Były szofer Houston: Widziałem jak palili crack przy dziecku
Al Bowman był kierowcą Whitney Houston w czasie, gdy popularność gwiazdy sięgała szczytu. Do mężczyzny dotarli dziennikarze Daily Mail – dowiedzieli się rzeczy, które można uznać za preludium do tego, co wydarzyło się niemal tydzień temu z Bobbi Kristiną Brown (21 l).
Bowman mówi, że kiedy dziewczynka miała zaledwie pięć lat, jej rodzice otwarcie palili crack przy dziecku.
– Uspokój się córeczko, mama i tatuś robią teraz dorosłe rzeczy – miała powiedzieć diva, gdy dziecko niecierpliwiło się i nudziło.
Uzależnienie Whitney Houston od narkotyków i wieloletnia walka gwiazdy z nałogiem zakończyły się tragicznie. Piosenkarka zmarła trzy lata temu. Utopiła się w wannie, a śledczy uznali, że zażywanie środków odurzających znacząco przyczyniło się do jej śmierci.
Bobbi Kristina Brown była bardzo zżyta z mamą. Gwiazda zabierała dziecko w trasy koncertowe, występowała nawet z Bobbi na scenie. Gdy córka była już nastolatką, obie pojawiały się na imprezach. Kristina miała pójść w ślady mamy.
Poszła, ale chyba zbyt dosłownie. Według sprzecznych informacji 21-latka walczy o życie w klinice – inne źródła podają, że lekarze odłączyli ją już od respiratora.





[b]gość, 06-02-15, 16:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-02-15, 12:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-02-15, 11:21 napisał(a):[/b]a co mnie to obchodzi, ja mam własne problemyNie rozmśmieszaj mnie dziecko. Jakbyś miała własne problemy to byś nie zaglądała na kozaczka a już na pewno byś nie komentowała[/quote]nie jestem autorką pierwszego komentarza, ale nie masz racji że ludzie z problemami tu nie wchodzą. Niby dlaczego ? myślisz że ludzie którzy mają problemy tylko płacza w poduszkę i nie wchodzą na portale?[/quote]no może i wchodzą ale rzecz w tym, że ten komentarz wymyka się wszelkiemu logicznemu myśleniu jak sie wchodzi to nie po to żeby pisać a co mnie to obchodzi bo to zaprzeczanie samemu sobie
[b]gość, 06-02-15, 11:03 napisał(a):[/b]Córka nie znala innego życia. Tak była wychowana, przy narkotykach, ciągle na haju, więc skończyła tak samo :(są ludzie co mają przesrane dzieciństwo a wychodzą na prostą więc nie opowiadaj bajek że nie miała wyboru i MUSIAŁA tak skonczyc bo to nie prawda.Nie chciało jej się walczyc o normalne życie
[b]gość, 06-02-15, 12:56 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-02-15, 11:21 napisał(a):[/b]a co mnie to obchodzi, ja mam własne problemyNie rozmśmieszaj mnie dziecko. Jakbyś miała własne problemy to byś nie zaglądała na kozaczka a już na pewno byś nie komentowała[/quote]nie jestem autorką pierwszego komentarza, ale nie masz racji że ludzie z problemami tu nie wchodzą. Niby dlaczego ? myślisz że ludzie którzy mają problemy tylko płacza w poduszkę i nie wchodzą na portale?
[b]gość, 06-02-15, 11:21 napisał(a):[/b]a co mnie to obchodzi, ja mam własne problemyNie rozmśmieszaj mnie dziecko. Jakbyś miała własne problemy to byś nie zaglądała na kozaczka a już na pewno byś nie komentowała
[b]gość, 06-02-15, 11:13 napisał(a):[/b]a najleprze w tym wszystkim jest to ze ten stary ćpun ojciec ktory wciagnal matke i corke zyje i ma sie dobrze,tego sk..a to bym w pierwszej kolejnosci pociagnela do odpowiedzialnoscipopieram w 100%,jeden czlowiek zniszczyl swietna wokalistke i wlasne dziecko -mam nadzieje ze karma wroci do niego i zaplaci za to
dziwne te wasze tłumaczenia… u mnie w rodzinie dużo osób pali, nie krępowali się, jak byłam mała, mama też jest nałogową palaczką, a mnie nigdy do fajek nie ciągnęło. podobnie, koleś z mojej klasy nie został alkoholikiem, chociaż chyba nigdy nie widział swojego ojca trzeźwego..
[b]gość, 06-02-15, 09:03 napisał(a):[/b]No i dziewczyna robiła to samo, dokładnie to samo, co jej mama, która wyraźnie za bardzo skupiała się na sobie. Czy Whitney chciała takiego losu dla swojej córki? Czy gdyby żyła nie płakałaby nad nią dzisiaj, żałując brania dragów przy córce? Podobno to mąż wciągnął Whitney w nałóg.Nie brala duzo wczesniej
Córka nie znala innego życia. Tak była wychowana, przy narkotykach, ciągle na haju, więc skończyła tak samo 🙁
a co mnie to obchodzi, ja mam własne problemy
było nie było po co sie rozdrabniac i wracać do przeszłosci a ten szofer niech zamknie pysk tak psioczyc na pracodawców chce zabłysnać czy co?
[b]gość, 06-02-15, 11:21 napisał(a):[/b]a co mnie to obchodzi, ja mam własne problemyTo się zajmij ich rozwiązywaniem, zamiast pisać durne komentarze.
a najleprze w tym wszystkim jest to ze ten stary ćpun ojciec ktory wciagnal matke i corke zyje i ma sie dobrze,tego sk..a to bym w pierwszej kolejnosci pociagnela do odpowiedzialnosci
Piszecie bzdury że ona nie żyje i że ja odłączyli! To kłamstwo, kozak!
nasi celebryci sa tacy sami.
No i dziewczyna robiła to samo, dokładnie to samo, co jej mama, która wyraźnie za bardzo skupiała się na sobie. Czy Whitney chciała takiego losu dla swojej córki? Czy gdyby żyła nie płakałaby nad nią dzisiaj, żałując brania dragów przy córce? Podobno to mąż wciągnął Whitney w nałóg.
Ciekawe czemu w takim razie Whitney zabrala ze soba corke na odwyk, tzn kiedy sama tam byla i chciala jej pokazac do czego prowadza narkotyki, poza tym ten news jest stary i raczej uwazany za nieprawdziwy.
glupole……. zmarnowali zycie dziecku.
[b]gość, 06-02-15, 07:27 napisał(a):[/b]Ciekawe czemu w takim razie Whitney zabrala ze soba corke na odwyk, tzn kiedy sama tam byla i chciala jej pokazac do czego prowadza narkotyki, poza tym ten news jest stary i raczej uwazany za nieprawdziwy.no to w takim razie nie zadziałało to na nie obie, szkoda kobiet
Niestety najnowsze wieści głoszą, że rodzina musi podjąć decyzję o odłączeniu Bobbi Kristiny od aparatury podtrzymującej życie, gdyż nic już nie da się zrobić.