Cała prawda o rozstaniu Orlando Blooma i Mirandy Kerr
To było najgłośniejsze rozstanie roku 2013 – Miranda Kerr i Orlando Bloom ogłosili, że ich piękny związek dobiega końca. Kilka tygodniu po ujawnieniu tej nowiny aktor i modelka pojawiali się razem publicznie (zawsze znalazł się paparazzi, który zrobił im zdjęcia), przyjacielsko całowali się i świetnie dogadywali.
Bloom podobno spotyka się z Seleną Gomez, a Miranda podróżuje po świecie i w wywiadach powraca do swojego nieudanego małżeństwa.
Ostatnio wyznała, że jednym z powodów jej rozstania była… religia.
Nie jestem buddystką, Orlando jest. Ja jestem chrześcijanką. Modlę się każdego dnia. Medytuję każdego dnia, uprawiam jogę, ale nie jestem buddystką. Nie jestem religijna, jestem duchowa – mówi Miranda.
A my jesteśmy ciekawi Waszego zdania – zgodność religijna jest ważna w związku?



buddyzm nie jest religią, buddyści nie widza problemu w tym, że ktoś uprawia buddyzm i jest jednocześnie chrześcijaninem, czy muzułmaninem, to ona mogła mieć problem, bo chrześcijanie nie powinni tolerować buddyzmujak nie widza problemu, przeciez ideologia buddyzmu wyklucza chrzescijanska;/
Gomez to szmata
[b]gość, 18-05-14, 09:29 napisał(a):[/b]Gomez to szmata:D
“Nie jestem religijna jestem duchowna” LOL XD
[b]gość, 16-05-14, 13:11 napisał(a):[/b]Ona jest strasznie interesowna i wredna. W Australii rodzina sprzedala wielkie rancho,zeby ich ukochana coreczka mogla robic kariere w miescie. Coreczka zrobila kariere i przestala ich znac. Nie mogli sie doprosic,zeby chociaz wnuka im czasem przywiozla. Pokazywali zdjecia sprzed wyjazdu, taka ukochana corka z wszystkimi w wielkich objeciach. Jak tylko sie wybila to o wszystkich zapomniala.Ha ha no nie, ale z Ciebie pocieszna istota. Jakie ranczo ? Oni nigdy takiego nie mieli. A wnuk właśnie bawi u dziadków – nie wiem czy jesteś ciemna czy raczej lekko niedoinformowana. Jeszcze napisz, że zastawili kangury do lombardu, żeby miała na bilet do Nowego Jorku….. LOL
[b]gość, 16-05-14, 14:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 16-05-14, 13:11 napisał(a):[/b]Ona jest strasznie interesowna i wredna. W Australii rodzina sprzedala wielkie rancho,zeby ich ukochana coreczka mogla robic kariere w miescie. Coreczka zrobila kariere i przestala ich znac. Nie mogli sie doprosic,zeby chociaz wnuka im czasem przywiozla. Pokazywali zdjecia sprzed wyjazdu, taka ukochana corka z wszystkimi w wielkich objeciach. Jak tylko sie wybila to o wszystkich zapomniala.Ha ha no nie, ale z Ciebie pocieszna istota. Jakie ranczo ? Oni nigdy takiego nie mieli. A wnuk właśnie bawi u dziadków – nie wiem czy jesteś ciemna czy raczej lekko niedoinformowana. Jeszcze napisz, że zastawili kangury do lombardu, żeby miała na bilet do Nowego Jorku….. LOL[/quote]jak tak mogła napisać… przecież ty teraz siedzisz z tym dzieckiem u dziadków i dla tego jestes tak dobrze poinformowana.
buddyzm nie jest religią, buddyści nie widza problemu w tym, że ktoś uprawia buddyzm i jest jednocześnie chrześcijaninem, czy muzułmaninem, to ona mogła mieć problem, bo chrześcijanie nie powinni tolerować buddyzmu
Ona jest strasznie interesowna i wredna. W Australii rodzina sprzedala wielkie rancho,zeby ich ukochana coreczka mogla robic kariere w miescie. Coreczka zrobila kariere i przestala ich znac. Nie mogli sie doprosic,zeby chociaz wnuka im czasem przywiozla. Pokazywali zdjecia sprzed wyjazdu, taka ukochana corka z wszystkimi w wielkich objeciach. Jak tylko sie wybila to o wszystkich zapomniala.
nie, religia to bajka, jak każda inna.
[b]gość, 15-05-14, 21:32 napisał(a):[/b]Nie jestem religijna, jestem duchowa, ale modlę się w każdy dzień? Ja właśnie powiedziałabym o takiej osobie, że jest religijny. Duchowy może być człowiek, który się wcale nie modli, nie ma to związkuOczywiscie, ze ma. Ja tez jestem Chrzescijanka ale nie religijna. Religia to instytucja i za tym idaca liturgia etc. Biblia plus Boga i Chrytusa ma sie w sercu i to pomaga dokonywac wlasciwych wyborow…
[b]gość, 15-05-14, 23:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 22:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 22:20 napisał(a):[/b]Co to za belkot?Dokładnie. Chrześcijaństwo z joga nie bardzo sie utożsamia. Medytacja z modlitwa tez nie do końca.Duchowość to z kolei szerokie pojęcie i mozna wsadzić wszystko do takiego kociołka. Nie kumam czemu niektórzy sobie tak mieszają troche tego troche tego i finalnie wlasnie bełkot wychodzi.[/quote]niektórzy to jednak kretyni…ja nie wiem skąd wy swoje mądrości bierzecie…dramat[/quote]Trzeba sie nauczyc czytania ze zrozumieniem tekstu, to zawsze pomaga…
ciekawa jestem czy da się naprawdę wsiąknąć i zrozumieć religię skoro się w niej nie dorastało
[b]gość, 15-05-14, 21:59 napisał(a):[/b]Chrzescijanka która pokazuje gołą du*ę zeby uczcic zmartwychwstanie Chrystusa? Aha, wszystko jasne Miranda….chyba na porodówce trafiłaś głową w wiadro 🙂
[b]gość, 15-05-14, 22:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 22:20 napisał(a):[/b]Co to za belkot?Dokładnie. Chrześcijaństwo z joga nie bardzo sie utożsamia. Medytacja z modlitwa tez nie do końca.Duchowość to z kolei szerokie pojęcie i mozna wsadzić wszystko do takiego kociołka. Nie kumam czemu niektórzy sobie tak mieszają troche tego troche tego i finalnie wlasnie bełkot wychodzi.[/quote]niektórzy to jednak kretyni…ja nie wiem skąd wy swoje mądrości bierzecie…dramat
[b]gość, 15-05-14, 22:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 22:20 napisał(a):[/b]Co to za belkot?Dokładnie. Chrześcijaństwo z joga nie bardzo sie utożsamia. Medytacja z modlitwa tez nie do końca.Duchowość to z kolei szerokie pojęcie i mozna wsadzić wszystko do takiego kociołka. Nie kumam czemu niektórzy sobie tak mieszają troche tego troche tego i finalnie wlasnie bełkot wychodzi.[/quote]Akurat medytacja jest propagowana w wielu kościołach. Jest to specjalna medytacja chrześcijańska gdzie powtarza się specjalną mantrę. Medytacja chrześcijańska jest formą modlitwy. Jest mnóstwo stron internetowych zajmujących się tym tematem.
Fajna z nich para, szkoda, że się rozstali
Dziecko maja piekne.
[b]gość, 15-05-14, 22:20 napisał(a):[/b]Co to za belkot?Dokładnie. Chrześcijaństwo z joga nie bardzo sie utożsamia. Medytacja z modlitwa tez nie do końca.Duchowość to z kolei szerokie pojęcie i mozna wsadzić wszystko do takiego kociołka. Nie kumam czemu niektórzy sobie tak mieszają troche tego troche tego i finalnie wlasnie bełkot wychodzi.
Chrzescijanka która pokazuje gołą du*ę zeby uczcic zmartwychwstanie Chrystusa? Aha, wszystko jasne Miranda….
Co to za belkot?
Nie jestem religijna, jestem duchowa, ale modlę się w każdy dzień? Ja właśnie powiedziałabym o takiej osobie, że jest religijny. Duchowy może być człowiek, który się wcale nie modli, nie ma to związku
[b]gość, 15-05-14, 20:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 18:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 11:12 napisał(a):[/b]religia jest bardzo ważna w związku jak nie jedna z najważniejszychNajwazniejsze w zwiazku to milosc zaufanie szczerosc religia jest wazna ale mozna zyc w zwiazku tak jak ja jestem katoliczka maz muzulmanem bralismy slub w kosciele maz nie przyjmowal sakramentow ktorych nie mogl I bralismy tez slub muzulmanski w meczecie ja mu przysieglam tylko milosc I wiernosc wazne swieta obchodzimy wspolnie on chodzi ze mna do kosciola ja czasem z nim do meczetu choc w meczecie mezszczyzni sa w innym pomieszczeniu niz kobiety nam to nie przeszkada bo Bog jest tylko jeden[/quote]to prawda, że jest jeden, ale oczekuje od nas konkretnego sposobu oddawania mu czci i nie każdy mu się podoba, mimo że docenia każdego duchowego człowieka.[/quote]uhmmm- i ty zapewne wiesz który jest ten właściwy…zgaduje z pisał to katol…..
[b]gość, 15-05-14, 21:19 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 20:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 18:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 11:12 napisał(a):[/b]religia jest bardzo ważna w związku jak nie jedna z najważniejszychNajwazniejsze w zwiazku to milosc zaufanie szczerosc religia jest wazna ale mozna zyc w zwiazku tak jak ja jestem katoliczka maz muzulmanem bralismy slub w kosciele maz nie przyjmowal sakramentow ktorych nie mogl I bralismy tez slub muzulmanski w meczecie ja mu przysieglam tylko milosc I wiernosc wazne swieta obchodzimy wspolnie on chodzi ze mna do kosciola ja czasem z nim do meczetu choc w meczecie mezszczyzni sa w innym pomieszczeniu niz kobiety nam to nie przeszkada bo Bog jest tylko jeden[/quote]to prawda, że jest jeden, ale oczekuje od nas konkretnego sposobu oddawania mu czci i nie każdy mu się podoba, mimo że docenia każdego duchowego człowieka.[/quote]uhmmm- i ty zapewne wiesz który jest ten właściwy…zgaduje z pisał to katol…..[/quote]w jakiej religii bedziecie wychowywac dziecko? chrzescijanskiej czy muzulmanskiej? religia jest bardzo wazna i wczesniej czy pozniej bedzie problemem w zwiazku
ona ladna, ale tepa strzala
TYLKO IDIOCI wierza w brednie kozaczka.Mirande w trakcie wywiadu spytano, czy jest buddystka – powyzej macie jej odpowiedz. nikt jej wtedy nie pytal o rozstanie i ona nie mowila o rozstaniu ani nie podala tego jako powod rozstania.wywiad przeprowadzony byl przez Jessice Grose dla Telegraph.kazdy moze sobie to wyszukac i sprawdzic.
[b]gość, 15-05-14, 18:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 11:12 napisał(a):[/b]religia jest bardzo ważna w związku jak nie jedna z najważniejszychNajwazniejsze w zwiazku to milosc zaufanie szczerosc religia jest wazna ale mozna zyc w zwiazku tak jak ja jestem katoliczka maz muzulmanem bralismy slub w kosciele maz nie przyjmowal sakramentow ktorych nie mogl I bralismy tez slub muzulmanski w meczecie ja mu przysieglam tylko milosc I wiernosc wazne swieta obchodzimy wspolnie on chodzi ze mna do kosciola ja czasem z nim do meczetu choc w meczecie mezszczyzni sa w innym pomieszczeniu niz kobiety nam to nie przeszkada bo Bog jest tylko jeden[/quote]to prawda, że jest jeden, ale oczekuje od nas konkretnego sposobu oddawania mu czci i nie każdy mu się podoba, mimo że docenia każdego duchowego człowieka.
Bhuddyst to nie jest religia idioci
Ale jak się ślubu zachce albo się dzidziuś urodzi to świńskim truchcikiem ruszacie na plebanię i przebłagujecie swych ojczulków mamoną 🙂 Czy w was nie ma w ogóle pogardy dla samych siebie?
większych dyrdymałek nie słyszałam
[b]gość, 15-05-14, 18:59 napisał(a):[/b]Ale jak się ślubu zachce albo się dzidziuś urodzi to świńskim truchcikiem ruszacie na plebanię i przebłagujecie swych ojczulków mamoną 🙂 Czy w was nie ma w ogóle pogardy dla samych siebie?tepaki zaklamane i tyle
bo to dwa przygłupy sa
[b]gość, 15-05-14, 11:12 napisał(a):[/b]religia jest bardzo ważna w związku jak nie jedna z najważniejszychNajwazniejsze w zwiazku to milosc zaufanie szczerosc religia jest wazna ale mozna zyc w zwiazku tak jak ja jestem katoliczka maz muzulmanem bralismy slub w kosciele maz nie przyjmowal sakramentow ktorych nie mogl I bralismy tez slub muzulmanski w meczecie ja mu przysieglam tylko milosc I wiernosc wazne swieta obchodzimy wspolnie on chodzi ze mna do kosciola ja czasem z nim do meczetu choc w meczecie mezszczyzni sa w innym pomieszczeniu niz kobiety nam to nie przeszkada bo Bog jest tylko jeden
ONA ma głowe jak piłka do nogi :O
[b]gość, 15-05-14, 15:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 14:23 napisał(a):[/b]zgodność religijna jest najważniejsza , bez niej prędzej czy później związek się rozpadnieCo za głupoty piszesz !! Jestem z mężem if 30 lat!! Ja jestem katoliczka, on nie wyznaje żadnej wiary. Co to ma wspólnego??? Przecież wiara to absolutnie sprawa indywidualna!!! Porzadku jakas[/quote]moze tylko uwazasz sie za katoliczke ale nia nie jestes
[b]gość, 15-05-14, 12:17 napisał(a):[/b]Rozstali sie bo zrozumial jaka jest durna. Co z tego ze jest ladna jak rozumu za grosz.on tez nie grzeszy madroscia. Ogladalam ostatnio wywiad z nim u Jimmiego Fallona i sorry, ale gosciu nie mial nic ciekawego do powiedzenia. I zaraz sie odezwa glosy, ze przeciez umie po francusku. Jak na amerykanina to bylo by cos ale on jest angolem i pewnie mial francuski od podstawowki. Ja mysle, ze to po prostu dwa polglowki, ktorym skonczyly sie tematy do rozmow i zapadla miedzy nimi niezreczna cisza.
Płatku śniegu skąd Ty bierzesz takie bzdury ? Podaj proszę link do wywiadu, w którym jako powód podana jest religia 🙂
czy mi sie wydaje czy ona jest opuchnieta na twarzy ?
[b]gość, 15-05-14, 13:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 13:11 napisał(a):[/b]ona ma romans z Jamesem Packerem już od ponad roku, koleś nawet żonę dla niej zostawił (koleżankę Mirandy ze szkoły), facet jest miliarderem cała prasa w Australii o tym piszeMasz racje, mieszkam w Australii i tylko o tym mówią. Ostatnio Packer nawet pobił sie na ulicy ze swoim kolega ponoć wlasnie o to ze niby ten kolega miał wysłać telewizje zeby ujawnili ich związek[/quote]a Ty wierzysz w to co mówią na mieście ? Niedawno pisano że Kerr jest w ciąży.
[b]gość, 15-05-14, 11:03 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 15-05-14, 10:05 napisał(a):[/b]Ja myślę że te małżeństwo skończyło się z powodu narcyzmu Mirandy,która nie potrafiła kochać Orlando bo kocha tylko siebieDokładnie, nawet tym synkiem też się jej nie chciało opiekować, zwykle był widywany tylko z Orlando.[/quote]więcej jest zdjęć Mirandy z Flynnem, Orlando jak nie motocykle to wychodzi z baru albo papieroska pali, a jak dziecko było z nim to kilka razy było widać, że płacze no ale haters gonna hate , więcej luzu dziewczyny, ja wiem , że niektóre z was mają fioła na punkcie legolasa ale może czas dorosnąć
[b]gość, 15-05-14, 13:11 napisał(a):[/b]ona ma romans z Jamesem Packerem już od ponad roku, koleś nawet żonę dla niej zostawił (koleżankę Mirandy ze szkoły), facet jest miliarderem cała prasa w Australii o tym piszeNastępna ” cichociemna ” ha ha, ja nie wiem gdzie Wy takie bzdury znajdujecie ? Erica Packer nie jest żadną koleżanką Kerr ze szkoły, rok temu Miranda była jeszcze szczęśliwą żoną Blooma, a Packer rozstał się z żoną w tym samym czasie co Bloomowie. Nikt nigdy nie widział wspólnego zdjęcia Kerr i Packera. Jak można rzekomo być z kimś rok w związku i nie dać się złapać. Kanałami chodzą ? LOL.
zgodnośc jakichkolwiek poglądów to podstawa
[b]gość, 15-05-14, 14:23 napisał(a):[/b]zgodność religijna jest najważniejsza , bez niej prędzej czy później związek się rozpadnieCo za głupoty piszesz !! Jestem z mężem if 30 lat!! Ja jestem katoliczka, on nie wyznaje żadnej wiary. Co to ma wspólnego??? Przecież wiara to absolutnie sprawa indywidualna!!! Porzadku jakas
[b]gość, 15-05-14, 13:11 napisał(a):[/b]ona ma romans z Jamesem Packerem już od ponad roku, koleś nawet żonę dla niej zostawił (koleżankę Mirandy ze szkoły), facet jest miliarderem cała prasa w Australii o tym piszejezu z takim paskudztwem ? o matko, ale materialistka
zgodność religijna jest najważniejsza , bez niej prędzej czy później związek się rozpadnie
ona ma romans z Jamesem Packerem już od ponad roku, koleś nawet żonę dla niej zostawił (koleżankę Mirandy ze szkoły), facet jest miliarderem cała prasa w Australii o tym pisze
[b]gość, 15-05-14, 13:11 napisał(a):[/b]ona ma romans z Jamesem Packerem już od ponad roku, koleś nawet żonę dla niej zostawił (koleżankę Mirandy ze szkoły), facet jest miliarderem cała prasa w Australii o tym piszeMasz racje, mieszkam w Australii i tylko o tym mówią. Ostatnio Packer nawet pobił sie na ulicy ze swoim kolega ponoć wlasnie o to ze niby ten kolega miał wysłać telewizje zeby ujawnili ich związek
Ona ma romans z najbogatszym Australijczykiem Jamsem Packerem
Nie sądzę by to był powód do rozstania, nasi Przyjaciele są tylko ciut dłużej od nas małżeństwem,przeszło 20 lat, Ona katoliczka On ewangelik, nie było i nie ma kryzysów,obydwoje są wspaniali,wychowali dwoje cudownych dzieci i wciąż gruchają jak gołąbki,podobnie jak my.Prosta odpowiedź=zabrakło Miłości a to w życiu jest najważniejsze, bez tego ani rusz.
Rozstali sie bo zrozumial jaka jest durna. Co z tego ze jest ladna jak rozumu za grosz.
Gimbazjalna praktykujaca sie znalazla.