Cheryl Cole w nowym Elle
26-letnia piękność, Cheryl Cole, gości na okładce listopadowego, brytyjskiego wydania magazynu Elle.
Piosenkarka z Girl Aloud przygotowuje się właśnie do solowego projektu. Mówi, że jej życie przypomina szaleńczą jazdę na roller coasterze. Na pytanie, komu ufa, odpowiada, że jedyną osobą, do której ma pełne zaufanie, jest jej mama. Są jeszcze psy, ale to już inna kategoria.
Sesja dla magazynu jest bardzo spokojna. Nie ma w niej epatowania erotyzmem ani przesadnych poprawek. Naturalność – o tak – to jej atut.
Więcej zdjęć Cheryl Cole znajdziecie tutaj.
spoko spoko
swietna okladka
Piekna ale jest tyle ślicznotek…
nie mam zdania
Ładna.. ale.. to tylko tyle na jej temat :]
nie Girl Aloud tylko GirlS Aloud- sprawdza sie zanim się napisze, żenada
Ładna kobieta to i sesja ładna.
sliczna okladaka :D:D:d
jaka naturalnosc?? przeciez ona jest zrobiona od stop do glow; wlosy, zeby, rzesy i nie wiadomo co jeszcze bo nie wypada sie przyznac; ale trzeba jej przyznac ze jest ladna, chociaz malo intrygujaca
Bardzo ładnie;)
no niezle 😉
przepiękna jest
mmmmmmmmmmmm;p
nie rozumiem tego, nie jestem w stanie zapamietac jej twarzy. nie ma w niej nic charakterystycznego. ma poprostu twarz zrobionej lalki barbie…
Naturalność? Nie do końca. Sesja całkiem ładna.
naturalność to jej atut? Jeszcze niedawno pisaliście ile wydaje rocznie (milion zł) żeby tak wyglądać- prywatny trener,stylista,doczepiane włosy, spiłowane i wybielane zęby,sztuczne rzęsy.Zresztą pokazywaliście jej fotke jak nie jest zrobiona i wygląda zwyczajnie a nie pięknie…
w nawiasie jest foto, wiec gdzie te fotki?
ślicznie wyszła