Chrissy Teigen przyznaje, że ma problem z alkoholem
Chrissy Teigen (31 l.) otworzyła się w wywiadzie dla Cosmopolitan i powiedziała o swoim problemie z alkoholem. Zdała sobie sprawę, że piła za dużo.
Przyzwyczaiłam się do ułożonych włosów, make-up’u i lampki wina. Najpierw piłam jedną przed rozdaniem nagród, później w trakcie, po czym robiłam z siebie głupka przy osobach, które szanuję. Czujesz się wtedy okropnie. To nie wygląda dobrze dla mnie, dla John’a ani nikogo.
Gdy wszyscy wariowali na Oskarach, Chrissy Teigen zrobiła TO
Powiedziała również, że nie umie zakończyć po jednym drinku, a w jej rodzinie miało miejsce nadużywanie alkoholu. Obecnie aktorka przyjmuje leki na depresję, więc nie jest on w ogóle wskazany. Powodem, dla którego chce przestać pić jest także to, że razem z mężem John’em Legendem chcą starać się o kolejne dziecko metodą in vitro.


nie tykam alkoholu bo on niszczy człowieka, psychike, zdrowie. Niektórzy nie trawią za bardzo alkoholu, po 3 piwach leża i wielki kac. To po co pić
Faaaaajna jest 🤗
Panna nikt znana z bycia żoną
W Stanach to trochę inaczej to rozumieją. U nas alkoholik to chleje i szczy w pory to wtedy faktycznie otoczenie uznaje go za alkoholika. Tam jak ktoś pare razy wypije ciut za dużo to już go wszyscy wysyłają na odwyk.
nie pijesz,nie żyjesz
gość, 22-08-17, 15:00 napisał(a):[quote]gość, 22-08-17, 13:14 napisał(a):pff…ja mam jedna butelke wina na dzień i nie mam problemu z alkoholempff…chyba jednak masz…[/quote]Pff…skąd! Z alkoholem nie. Ze wszystkim innym tak.
gość, 22-08-17, 13:14 napisał(a):pff…ja mam jedna butelke wina na dzień i nie mam problemu z alkoholempff…chyba jednak masz…
ja pije codziennie i h.u.j
Czyli alkoholiczka
Brzydka kobita
Papla głupoty, bo jest głupia. A oprócz alkoholu, myślę, że lubi sobie też powciągać. Generalnie z jakiejś tam modelki stała się kolejną celebrytką, która nie ma za wiele do powiedzenia.
Ona ma się za jakąś boginię a wygląda bardzo słabo
pff…ja mam jedna butelke wina na dzień i nie mam problemu z alkoholem
Jak ja jej nie znoszę… ma wiecznie problemy ze sobą, ciągle jej coś dolega. Nie lubię takich ludzi. Chce być niewiadomo kim, ale jej się to nie udaje i stąd te problemy. Nie akceptuje siebie, poprawi coś cały czas i nic to nie daje. Szuka szczęścia w próżnych rzeczach.
Jest bardzo fajna kobietą. Ładna i normalna, nie dziwne, że boli ją wieczna krytyka. Ja podziwiam i szanuję.