Chrissy Teigen RYCZAŁA i mówiła do męża TO
Chrissy Teigen (31 l.) nie miała łatwo robiąc karierę. Słuchała, że jest brzydka, za gruba, a gdy schudła zapanowała moda na krągłości Kim Kardashian.
Modelka płakała i żaliła się mężowi.
Kila razy zdarzyło się, że płakałam do Johna, że nigdy nie będę miała ciała idealnego. Każda ma tyłek i krągłości i malutką talię, a ja nie. Byłam zazdrosna o takie ciała, chciałam takie mieć, ale jednocześnie czułam, że chcę zaakceptować swoje ciało. Dlatego zaczęłam publikować zdjęcia bez make-upu – mówi modelka.
Obstawiamy, że John Legend był dobrym pocieszycielem.
Taki biznes. Trzeba było iść na księgową a nie na modelkę to nikt by na talię nie patrzył.
Glupia pinda, z takimi textami powinna sie leczyc.. do tego murzyn u boku
A obok Ciebie nikogo, bo i kto by chcial taka idiotke.
Ona ma nasrane w glowie
ale bzdury większość kobiety w tym modelek nie ma talii nawet małej. 99% z nich to proste stwory.
Ona jest żałosna
Słodka ta ich córko :),
Niestety i tak jej nie polubię
jej najwiekszym problemem jest brak problemow
Ten facet wyglada na porzadnego i milego goscia 😉
Nie rozumiem jak ona moze byc nazywana supermodelka. I to z takimi kompleksami?
Jej wiecznie coś dolega. Ciągle użala się nad rzeczami próżnymi. Niech idzie do szpitala, do małych dzieci, to jej przejdzie. Albo niech pożyje w biedzie, to zmienią się jej priorytety.
Po co o niej pisac ? Ani madra ani ladna. Po prostu zona znanego meza
Ładna fajna zgrabna babeczka. Piekna z nich rodzinka ☺️
Typowa kretyneczka. Biadoli facetowi, że jestem brzydka, krzywa i gruba, żeby on jej prawil komplementy. Żałosne.
Gdzie ta brzydka figura Christopher Teigen? Bo ja jej nie dostrzegam. Chrissy ma atrakcyjne nogi, jest bardzo ładną kobietą.
Tyle, że to są rzeczy, które da się wypracować. Tym bardziej z jej budżetem. Ogólnie uważam, że jest fajna, wyluzowana. Ale coraz częściej przekracza granice absurdu. Ostatnio miała wywiad poświęcony oczywiście Trumpowi i żaliła się, że zablokował ją na TT.
Nie uwierzę że tutaj wszystkie panie są bez kompleksów. Nawet największa piękność może uważać się za brzydką. Fajnie ze ona chociaż wprost powiedziała o zabiegach, depresji poporodowej i tym jak się czuła ze zmienionym ciążą ciałem. Nie robi z siebie idealnego robota, tylko kobietę ze wszystkimi wątpliwościami jakie mamy wszystkie
Przecież wcale nie jest gruba i do tego piękna. Po co te kobiety tak wymyślają
Gratuluję inteligencji. Ludzie chorują na raka tracą włosy ale walczą a ta płaczę bo ma brzydka figurę. Nie ma to jak priorytety.