Christina Applegate świętuje 50. urodziny w świetle nieuleczalnej choroby
Christina Applegate to aktorka, która ma na swoim koncie wiele ważnych produkcji i nagród, jednak większość z nas kojarzyć ją może wciąż z lutowego serialu lat 80. – “Świat według Bundych”. Niedawno gwiazda podzieliła się ze światem bardzo przykrą informacją.
Christina Applegate choruje na stwardnienie rozsiane
U Christiny Applegate zdiagnozowano bardzo poważną chorobę
Zdobywczyni nagrody Emmy świętowała swoje 50. urodziny w czwartek, które było również Świętem Dziękczynienia w USA.
„Tak. Dzisiaj skończyłam 50 lat. I mam stwardnienie rozsiane. To było trudne […] Wysyłam dziś tak wiele miłości do was wszystkich […] Wielu dzisiaj cierpi i myślę o was. Obyśmy znaleźli siłę, by podnieść nasze głowy. Moja obecnie bez siły leży na poduszce. Ale próbuję […] To była dziwna podróż. To była trudna droga. Ale jak wszyscy wiemy, droga biegnie dalej. Chyba że jakiś dupek ją zablokuje”, napisała aktorka.
Stwardnienia rozsiane wśród aktorek Hollywood
50-letnia Christina Applegate od czasu diagnozy i podzielenia się nią ze światem, spotkała się z miłością zarówno od przyjaciół, jak i fanów. Selma Blair również cierpi na tę okropną chorobę i od razu okazała swoje wsparcie koleżance po fachu, z którą wystąpiła u boku Cameron Diaz w komedii romantycznej z 2002 roku “The Sweetest Thing”
Christina Applegate i jej córeczka Sadie
Blair była również otwarta na temat swojej własnej diagnozy stwardnienia rozsianego, którą ujawniła w 2018 roku. Ostatnio opisała swoją podróż z chorobą w dokumencie Discovery+ pt. “Introducing, Selma Blair”.


Życie pisze różne scenariusze ale trzeba cieszyć się każdym dniem. Moja mama w weekend obchodziła urodziny, roomba którą dostała na 50 sprawiała jej wiele radości.
A może się prochy wciągało? Nawet niewielkie ilosci powodują takie spustoszenie że łatwo zapaść na różne choroby.
Łącze się w bólu. Też to mam. Mam nadzieję, że będzie dobrze. Już się trochę na cierpiała jak miała raka.
Moja mama też niedawno urodziny obchodziła, nawet z tej okazji zorganizowała rodzinny obiad. Jako, że jestem dobrą córką zamówiłam jej z poczty kwiatowej kosz słodyczy z tej okazji. Była przeszczęśliwa i nie ukrywała tego. Jak widać dużo nie trzeba, aby zobaczyć uśmiech na jej twarzy 🙂
a ona nie miała tez kiedys raka? biedna…