Ciało Whitney Houston było poparzone gorącą wodą
Upubliczniono wyniki sekcji zwłok Whitney Houston.
Według dokumentów, które wczoraj pojawiły się w sieci, ciało piosenkarki naznaczone było poparzeniami, które wywołała bardzo gorąca woda w wannie, w której kąpała się gwiazda przed śmiercią.
Osoba, która odkryła ciało Houston zeznała, że woda w wannie nie była letnia czy chłodna. 5 godzin po śmierci gwiazdy temperatura wody miała wynosić 34 stopnie Celsjusza. Zatem w chwili, kiedy Whitney umierała, woda musiała być nieznośnie gorąca – zostawiła na ciele gwiazdy ślady poparzeń.
Pytanie – czy Whitney nie czuła, że zanurza się niemal w ukropie? A może ktoś “pomógł” jej w ostatniej kąpieli?
Oprócz śladów poparzeń, na ciele Houston znaleziono także wiele siniaków, zadrapań i skaleczeń.
Pojawiają się głosy, że śledztwo dotyczące okoliczności śmierci gwiazdy nie powinno być jeszcze zamykane. Tymczasem policja wydała już oficjalne oświadczenie, iż śmierć gwiazdy nastąpiła w wyniku nieszczęśliwego wypadku.



cos w tych illuminati jest ziarnko prawdy,czytalam ksiązkę o tym nawet cos podobnym ,ze trzcza szatana gwiazdy muzyki największe,a jak niechca lub chcą odejsc to zaczyna sie nie milo robic…
była tak naćpana, że nie czuła ukropu i tyle.
gość, 10-04-12, 11:57 napisał(a):ILLUMINATI JĄ ZABILIlecz sie dziecko i skończ z tymi durnymi komentarzami…
Jesli to prawda z tą wodą, to ktoś jej “pomógł” przy śmierci.
uuuuuuuuuuaaa! 1st
ILLUMINATI JĄ ZABILI
a może nie zamykanie śledztwa to nie jest taka głupia sprawa, pewnie będzie z nią tak samo jak z Cobainem….
Mówiłam, że pogłoski o morderstwie, to tylko kwestia czasu…