Cichopek: Przeżyłam koszmar po porodzie

377 377

Kasia Cichopek w napisanej przez siebie książce Sexy Mama radzi innym świeżo upieczonym mamusiom, jak wrócić do formy po porodzie.

Okazuje się, że ona sama wcale nie miała tak lekko, łatwo i przyjemnie, jak może sugerować firmowany jej nazwiskiem poradnik.

– Miałam poważny kłopot. Przeżyłam koszmar po porodzie. Bardzo długo wracałam do formy – tak fizycznej, jak psychicznej. Co więcej, wszystkie mamy dookoła zapewniały mnie, jak to jest pięknie i wspaniale, gdy już urodzi się dziecko, a ja, ku mojemu przerażeniu wcale tego nie czułam. Miałam do siebie pretensje o to, że nie jest tak, jak być powinno. Uznałam, że jestem po prostu gorsza od innych – powiedziała Kasia w rozmowie z magazynem Na żywo.

Cichopek przebytą depresję poporodową chce wykorzystać, by pomagać innym kobietom z podobnym problemem. Jak widać materiał na kolejną książkę gotowy.

 

 
36 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

jednym slowem, kazdy jest inny. jedna ma cos takiego jak depresja poporodowa, druga czuje sie swietnie.

Trala la la trala la la. Trzeb o czymś gadać i wzbudzić w czytelnikach litość i nić sympatii po tym jak ukazała się artykuł o naciąganiu widzów “zwycięskimi pustymi sms-ami”. Ta kobieta jest przegrana

please, niech nie chrzani,

sexy mama? no prosze … bez żartów

zaczynam się cieszyć, że rodziłam w uk. na wstępie wywiad o stany depresyjne w przeszłości, przez całą ciążę dodatkowa opieka pielęgniarki (specjalnie, na wypadek nawrotu depresji), po porodzie to samo. całe szczęście czułam się dobrze, ale wiem, że nie musiałabym na siłę udawać, że jest wszystko cacy.

Totalnie niewiardygosna jest- wiem co to depresja poporodowa, po drugim dziecku walnelo mnie ja mlotem…Wazne, zeby czytac relacje innych, nie myslec, ze zwariowalas, ale zupelmnie inaczej czyta sie szczera do bolu ksiazke Brooke Shields, a takich przeslodzonych popluczyn pyzy, ktora zaraz po porodzie latala do pracy i na ustawki do tabloidow nawet nie zaszczycialbym spojrzeniem. Sprzedala sie, rozmienila na drobne, i nawet jesli wsrod tych slodko pierdzacych glupot mialaby cos waznego do powiedzenia to…ziew…

Zgadzam się z tym co dziewczyny piszą o depresji. U nas panuje stereotyp szczęśliwej świeżo upieczonej Mamuni a jak masz depresję to traktują cię jak złą Matkę zamiast wspierać. Nie ważne że Ty się źle czujesz, najważniejsze jest dziecko…Tak u nas w Polsce jest.

Zgadzam się z Kasią, ja też miałam depresję poporodową i wiem co to znaczy, warto mieć oparcie w bliskich w tych chwilach, dobrze że ktoś o tym mówi i pokazuje jak to widzi kobieta,żyjemy w szowinistycznym państwie gdzie kobiety rzadko mówią o swoich prawdziwych poglądach.Ciesze się że powstała ta książka i zachęcam panów do jej przeczytania, nie po to by kogoś pouczać ale po to by wiedzieć jak wiele kobieta z siebie daje. To jest ogromny wysiłek.I warto o tym mówić i dobrze traktować kobiety w ciąży i wspierać młode mamy.

Wpierw gada Sexy Mama a teraz płacze?Ale promocja jej książki…

ślicznie wyglada,bardzo lubię ją ogladać i słuchać,a książka i program jest super

Pulpet miał depresję? chyba uraz mózgu, ale ona jest głupia…

gość, 28-01-11, 13:39 napisał(a):Polskie zakłamanie jest straszne. Oczywiście, że wiele kobiet przez to przechodzi, ale w tym moherowym, szowinistycznym społeczeństwie najlepiej nie widzieć dramatów, bo NIE WYPADA, bo co ludzie powiedzą, tylko w tym wszystkim najmniej liczy się prawda i prawdziwe uczucia, a te nieraz są bardzo trudne do zniesienia, szczególnie, że WYPADA okłamywać siebie i wszystkich dookoła, bo jak to, bo coś bo sroś…bo koleżaneczki, bo teściowa, bo mamusie w piaskownicy… Najgorsze jest to, że ze swoim problemem jest się samą, bo takie są kretyńskie zwyczaje upadlające kobietę w tym bezlitosnym kraju 🙁 Najgorsze są matki-Polki, wszystko wiedzące o innych i ich uczuciach – zazwyczaj “matki-wpadki”, które po wpadce nie mając wyjścia wchodzą w rolę apostołek macierzyństwa, robiąc z tego religię, a z siebie i swoich dzieciaków bożki, boginie mądrości… To a’propos niektórych poniższych wpisów. Nie zawsze jest słodko w macierzyństwie, szczególnie, gdy młoda matka jest zmuszana przez społeczność do okłamywania siebie i innych. Bycie matką to nie obrazek jak z reklamusi – to cieżka robota, nie zawsze z pozytywnym efektem i dla kobiety to olbrzymie wyzwanie, jeśli nie ma się do tego przekonania to nie warto w to wchodzić, bo będzie się nieszczęśliwą matką nieszczęśliwego dziecka, nie wszystkie kobiety chcą być matkami – to kolejne tabu, z którym trudno walczyć, ale trzeba, żeby było więcej szczęśliwych matek i naprawdę chcianych dzieci, a nie dzieci -maskotek zrobionych ze społecznej presji.Podpisuję się pod tą wypowiedzią 🙂

Dziwne jakoś zaczęła mówić o depresji jak Wszechwładna Terentiew odstawiła ją na boczny tor. W końcu trzeba o sobie przypomnieć nawet kosztem życia prywatnego.PS. Kasiu nie namawiasz dalej ludzi na puste smsy? Nie wstyd Ci?

ona mnie denerwuje podnieca sie jaky tylko ona byla matka

gość, 28-01-11, 13:12 napisał(a):czy ktoś widział gorszą gębę???!!! strasznetak twoja

OJOJOJO OBSZCZE SIE

moja siostra miala to samo

Polskie zakłamanie jest straszne. Oczywiście, że wiele kobiet przez to przechodzi, ale w tym moherowym, szowinistycznym społeczeństwie najlepiej nie widzieć dramatów, bo NIE WYPADA, bo co ludzie powiedzą, tylko w tym wszystkim najmniej liczy się prawda i prawdziwe uczucia, a te nieraz są bardzo trudne do zniesienia, szczególnie, że WYPADA okłamywać siebie i wszystkich dookoła, bo jak to, bo coś bo sroś…bo koleżaneczki, bo teściowa, bo mamusie w piaskownicy… Najgorsze jest to, że ze swoim problemem jest się samą, bo takie są kretyńskie zwyczaje upadlające kobietę w tym bezlitosnym kraju 🙁 Najgorsze są matki-Polki, wszystko wiedzące o innych i ich uczuciach – zazwyczaj “matki-wpadki”, które po wpadce nie mając wyjścia wchodzą w rolę apostołek macierzyństwa, robiąc z tego religię, a z siebie i swoich dzieciaków bożki, boginie mądrości… To a’propos niektórych poniższych wpisów. Nie zawsze jest słodko w macierzyństwie, szczególnie, gdy młoda matka jest zmuszana przez społeczność do okłamywania siebie i innych. Bycie matką to nie obrazek jak z reklamusi – to cieżka robota, nie zawsze z pozytywnym efektem i dla kobiety to olbrzymie wyzwanie, jeśli nie ma się do tego przekonania to nie warto w to wchodzić, bo będzie się nieszczęśliwą matką nieszczęśliwego dziecka, nie wszystkie kobiety chcą być matkami – to kolejne tabu, z którym trudno walczyć, ale trzeba, żeby było więcej szczęśliwych matek i naprawdę chcianych dzieci, a nie dzieci -maskotek zrobionych ze społecznej presji.

czy ktoś widział gorszą gębę???!!! straszne

teraz bierze nas na litość po wpadce

tak sie składa, że dostałam jej książkę w prezencie i szkoda, że osoba, która pisała tę artukułczynę nawet do niej nie zajrzała. kasia otwarcie mówi w niej, że nie było jej łatwo po urodzeniu synka. nie tyle, że jestem jej zwolenniczką ale nie lubie kiedy robi sie halas niesłusznie

“może po prostu ”inteligentko” to zależy od człowieka i mnóstwa czynników, a takich kobiet jest dużo więcej? W przeciwieństwie jednak do celebrytów, boją się wyrazić swoje zdanie i przeżycia w rozmowie z innymi matkami, bo takie ”krowy” jak Wy, zaraz by je zjadły,że jak to, jakim prawem jesteś zmęczona? nie wystarczy ci miłość do oseska? na pewno nie jesteś dobrą matką! Nic dziwnego,że nie słyszysz takich opinii-może po prostu ludzie przy tobie boją się być sobą, ale po prostu ci nie ufają. Ciężko uwierzyć,że ktoś ma inaczej?chociaż spróbować, wysilić tą sztywną mózgownicę? A może otworzyć serce po prostu na kogoś więcej niż sama ty? Jak trzeba być ograniczonym,żeby myśleć,że wszyscy wszystko przeżywamy tak samo?” dokładnie, zgadzam się w 100%. myślałam, ze już nikogo inteligentnego tu nie ma. Przecież sprawa depresji to też sprawa hormonów, które przez ten czas i zaraz po porodzi szaleją. Najlepszym przykładem jest tu oksytocyna.

gość, 28-01-11, 11:45 napisał(a):gość, 28-01-11, 11:40 napisał(a):gość, 28-01-11, 11:21 napisał(a):gość, 28-01-11, 11:11 napisał(a):Ciekawe czemu ta depresja poporodowa dotyka w wiekszosci te wszystkie ‘’gwiazdy’’??! Ja jakos nie mialam takiego problemu i wszystkie matki normalne nie maja… Ale one sie zalamuja bo nagle w domu musza zostac z dzieckiem a sa przyzwyczajone do innego stylu zycia!otóż to!!!wygodne krowy, ktorym sie wielkie nieszczescie stalo bo nagle trzeba zajac sie dzieckiem, wstac w nocy itd…no straszne naprawde :Dzgadzam się z wami w 100%może po prostu coś takiego nie istnieje? albo jesteście jakimiś wonderwoman?Ale bredzicie. JEstem normalną matką. Mój syn ma już 10 lat. Był dzieckiem chcianym i oczekiwanym. Ale depresja przyszła, a ja byłam z nią sama. Nie mam mamy ani teściowej, nie miałam pomocy, mąż pracował i nie mógł ze mną być w ciągu dnia. Depresja poporodowa jest okropna, zwłaszcza że w Polsce nie uchodzi się tak czuć. Każda mama powinna kwitnąć i być radosna – a to czasem nie jest takie proste! Kocham mojego syna i mam z nim doskonały kontakt, co nie zmienia faktu, że na samym początku potrzebowałam pomocy specjalisty. Trafiłam do lekarza dopiero w rok po porodzie, kiedy było już naprawdę źle. Nie bagatelizujcie problemu i nie upraszczajcie sprawy. Ciekawa jestem, czy osoby które wpisały powyższe komentarze nie miały przypadkiem mamusi i teściowej do pomocy. Łatwo jest krytykować, zwłaszcza tym, którzy nie mają pojęcia o tym, jak czuje się kobieta dotknięta tą chorobą!

sory to tez was dotyka tylko trzeba spiac tylek i tyle to nie sa wymysly o depresji !!!!!!!!!!!!

gość, 28-01-11, 11:40 napisał(a):gość, 28-01-11, 11:21 napisał(a):gość, 28-01-11, 11:11 napisał(a):Ciekawe czemu ta depresja poporodowa dotyka w wiekszosci te wszystkie ‘’gwiazdy’’??! Ja jakos nie mialam takiego problemu i wszystkie matki normalne nie maja… Ale one sie zalamuja bo nagle w domu musza zostac z dzieckiem a sa przyzwyczajone do innego stylu zycia!otóż to!!!wygodne krowy, ktorym sie wielkie nieszczescie stalo bo nagle trzeba zajac sie dzieckiem, wstac w nocy itd…no straszne naprawde :Dzgadzam się z wami w 100%może po prostu coś takiego nie istnieje? albo jesteście jakimiś wonderwoman?

gość, 28-01-11, 11:21 napisał(a):gość, 28-01-11, 11:11 napisał(a):Ciekawe czemu ta depresja poporodowa dotyka w wiekszosci te wszystkie ‘’gwiazdy’’??! Ja jakos nie mialam takiego problemu i wszystkie matki normalne nie maja… Ale one sie zalamuja bo nagle w domu musza zostac z dzieckiem a sa przyzwyczajone do innego stylu zycia!otóż to!!!wygodne krowy, ktorym sie wielkie nieszczescie stalo bo nagle trzeba zajac sie dzieckiem, wstac w nocy itd…no straszne naprawde :Dmoże po prostu “inteligentko” to zależy od człowieka i mnóstwa czynników, a takich kobiet jest dużo więcej? W przeciwieństwie jednak do celebrytów, boją się wyrazić swoje zdanie i przeżycia w rozmowie z innymi matkami, bo takie ”krowy” jak Wy, zaraz by je zjadły,że jak to, jakim prawem jesteś zmęczona? nie wystarczy ci miłość do oseska? na pewno nie jesteś dobrą matką! Nic dziwnego,że nie słyszysz takich opinii-może po prostu ludzie przy tobie boją się być sobą, ale po prostu ci nie ufają. Ciężko uwierzyć,że ktoś ma inaczej?chociaż spróbować, wysilić tą sztywną mózgownicę? A może otworzyć serce po prostu na kogoś więcej niż sama ty? Jak trzeba być ograniczonym,żeby myśleć,że wszyscy wszystko przeżywamy tak samo?

Jest załosna, nie wyszło jej z sexi mamą, jej nowoczesnością, książka się nie przyjęła i program to teraz w innym tonie a więc DEPRESJA POPORODOWA nowa próba wypromowania się, branie na litość BIEDACTWO Czego oczekujesz kobieto….. Jak świat światem, my kobiety rodzimy, wychowujemy dzieci i świat sie nie wali. Raz jest lepiej raz gorzej, normalność ……… Parcie na szkło ???????????

gość, 28-01-11, 11:11 napisał(a):Ciekawe czemu ta depresja poporodowa dotyka w wiekszosci te wszystkie ‘’gwiazdy’’??! Ja jakos nie mialam takiego problemu i wszystkie matki normalne nie maja… Ale one sie zalamuja bo nagle w domu musza zostac z dzieckiem a sa przyzwyczajone do innego stylu zycia!otóż to!!!wygodne krowy, ktorym sie wielkie nieszczescie stalo bo nagle trzeba zajac sie dzieckiem, wstac w nocy itd…no straszne naprawde 😀

skończ już kobieto bo jestes zakłamana ! Naszej litości nie wzbudzisz

gość, 28-01-11, 11:21 napisał(a):gość, 28-01-11, 11:11 napisał(a):Ciekawe czemu ta depresja poporodowa dotyka w wiekszosci te wszystkie ‘’gwiazdy’’??! Ja jakos nie mialam takiego problemu i wszystkie matki normalne nie maja… Ale one sie zalamuja bo nagle w domu musza zostac z dzieckiem a sa przyzwyczajone do innego stylu zycia!otóż to!!!wygodne krowy, ktorym sie wielkie nieszczescie stalo bo nagle trzeba zajac sie dzieckiem, wstac w nocy itd…no straszne naprawde :Dzgadzam się z wami w 100%

ooo moj boze.. jakie zale…kolejna ktora robi z siebie ofiare, chyba pomyslow jej zabraklo na kariere, teraz bedzie sie bawic w terapeutke… trzeba bylo sobie dziecka nie robic jak sie nie bylo gotowym. pieniadze nie wystarcza by wszystko bylo pieknie i cacy to raz, dwa ze skoro sie zdecydowala na dziecko to mogla sie uswiadomic co ja czeka a najlepsze trzy:od poczatku miala przy sobie nianke ktora we wszystkim jej pomagala wiec nie moge sluchac takiego pier… enia jak to jej ciezko bylo bo jakos tysiace normalnych zwyklych polek rodza dzieci i wychowuja jej bez niczyjej pomocy i sie nie zala.ZALOSNE

konczy sie cichodupek i musi zaistniec

słodka idiotka najbardziej denerwująca postać w tv sexy mama i jk wyglądać dobrze po 40 ;/;/

KASKA JESTES ZALONA!!!!!!!zeby na temacie o wlasnym dziecku pieniadze zbijac!!!!!!

Ciekawe czemu ta depresja poporodowa dotyka w wiekszosci te wszystkie ‘’gwiazdy’’??! Ja jakos nie mialam takiego problemu i wszystkie matki normalne nie maja… Ale one sie zalamuja bo nagle w domu musza zostac z dzieckiem a sa przyzwyczajone do innego stylu zycia!

straszne poprostu okropne……………….