Cielecka przed sądem. Wiadomo, co grozi popularnej aktorce
Magdalena Cielecka i Bogusław Linda to niezwykle popularni polscy aktorzy, wokół których rok temu wybuchła wielka afera – zostali oskarżeni w sprawie nielegalnej reklamy alkoholu. Teraz gwiazda pojawiła się w sądzie, by złożyć swoje zeznania – wiemy, co powiedziała.
Wielka afera wokół Lindy i Cieleckiej
Bogusław Linda to bez wątpienia jeden z najbardziej znanych polskich aktorów, który od dekad wciela się charyzmatyczne role. Na koncie ma występy w tak legendarnych filmach jak “Kroll”, “Psy” czy “Sara”, w których grał twarde, bezkompromisowe postacie, przez co zaskarbił sobie serca fanów mocnego kina.
Magdalena Cielecka również jej bardzo popularną aktorką. Młodsza od Lindy o dwie dekady gwiazda zdobyła rozpoznawalność dzięki filmowi “Samotność w sieci”, a także roli w popularnych serialach: kultowej “Magdzie M.” i tytułowej roli w nowszym serialu “Chyłka”. W zeszłym roku wybuchła afera z ich udziałem – aktorzy zostali oskarżeni za promowanie alkoholu na swoich kontach na Instagramie.
Magdalena Cielecka i Bogusław Linda staną pod sądem
Skargę złożył znany aktywisty Jan Śpiewak, który podkreślał, że Magdalena Cielecka sama miała ojca alkoholika, a także mówiła, że identyfikuje się jako osoba z syndromem Dorosłego Dziecka Alkoholika (DDA), czyli do dziś boryka się ze skutkami obecności alkoholu w jej rodzinie. Mówiło się, że Linda i Cielecka również mogą się liczyć z karą finansową od 10 do nawet 500 tys. zł.
W jednej z umów wprost przewidziano zapis dotyczący pokrycia przez producenta szkody, jaką jeden z oskarżonych mógłby ponieść w przypadku skazania go na grzywnę – przyznał Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Piotr Skiba
Teraz poznaliśmy kolejne fakty w tej sprawie – Magdalena Cielecka złożyła w sądzie swoje zeznania.
Magdalena Cielecka została już przesłuchana
Według informacji uzyskanych przez Polską Agencję Prasową Cielecka miała nie przyznać się do winy. Według aktorki nie miała na celu namawiania do spożywania alkoholu, a jedynie wykonywała zlecenie aktorskie.
Wiedziałam, że klient będzie używał tych materiałów po mojej akceptacji. (…) Do mnie należało zaakceptowanie wyglądu, “layoutu”. (…) Natomiast, gdzie później, w jaki sposób, w jakiej częstotliwości i w jakim trybie będą publikowane te posty, nie wiedziałam. Nie miałam takiej wiedzy – miała stwierdzić w sądzie.
Jak przyznała, dziś jest bardziej świadoma i nie wzięłaby udziału w takiej reklamie.
Dzisiaj mam większą wiedzę na ten temat. Nie rozróżniałam reklamy piwa od reklamy drinka, której ja stałam się częścią. (…) Pomyślałam sobie, że jest to jakiś lifestyle, który mogę pokazać, w którym mogę być wiarygodna, który mi się proponuje – dodała podczas rozprawy. Zdaniem gwiazdy, gdyby wówczas posiadała wiedzę w opisywanym temacie, nie zdecydowałaby się na wzięcie udziału w reklamie.