Co święty Mikołaj zostawił w domu Kourtney Kardashian? (Ins)
No, w takim domu zajęcie znalazłaby spora grupa przedszkolaków! Zwłaszcza po świętach i wizycie kilku Mikołajów, którzy w postaciach cioć, babć i wujków zostawili pod choinką skarby, o jakich marzą dzieci.
Kourtney Kardashian (36 l.) pokazała na Instagramie, jak wyglądał jej dom po Bożym Narodzeniu. Wielki hol został wypełniony zabawkami. Jest tam stół z piłkarzykami, mała perkusja i dwa samochody dla maluchów. Są maskotki i piesek na kółkach. Wszystko piękne, kolorowe i czekające na dziecięce rączki.
Penelope, Mason i Reign nie mają powodów do narzekań na Świętego Mikołaja. Czekamy na podobne zdjęcie z holu mieszkania Kim Kardashian. Nori na pewno była równie grzeczna w mijającym roku i zasłużyła na co najmniej jedno auto.



Jezu komentarze zawsze the best psycho-lodzy sami na kozaku.
[b]gość, 28-12-15, 07:37 napisał(a):[/b]Książkę by im kupiła. Innych by pouczała by książki czytali a sama śledzi kozaczkowe życie Kardashianów
[b]gość, 28-12-15, 22:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 17:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 16:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 15:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 15:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 10:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 07:37 napisał(a):[/b]Książkę by im kupiła. kolejna co by odebrała dzieciom frajdę z prezentów. książkę to możesz nastolatkowi dać,ale takie maluchy będą się cieszyć TYLKO z zabawek![/quote]Naprawdę? W wieku 5 lat nie istniało dla mnie nic fajniejszego niż książka dopasowana do mojego wieku lub zbiór łamigłówek. Lalki chowałam w szafie i zamykałam na klucz bo miały sztuczne, zimne oczy i mnie przerażały. I nie byłam ani nie jestem jakąś specjalną intelektualistką. Tak,że mów za swoje dzieci.[/quote]dokładnie. Jedno z moich ulubionych wspomnień z dzieciństwa to to, gdy jechaliśmy w odwiedziny do dziadków i dziadek czytał nam baśnie Andersena i braci Grimm.[/quote]Ale to byly idealne prezenty DLA WAS! Dlaczego uwazacie ze ona nie wie o czym marza jej dzieci? Po pierwsze- moze ksiazki gdzies tam leza, po drugie- moze te dzieci nie lubia ksiazek![/quote]Dzieci trzeba nauczyć lubić książki. Oczytanie jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Jego brak natomiast wielu.[/quote]A skad wiesz,ze ich nie uczy?! Ja uwielbiam ksiazki I chcialam zeby moje dziecko czytalo, podsuwalam mu rozne ksiazki zgodne z jego wiekiem… zaczal kochac ksiazki dopiero jak mial 7/8lat, wczesniej na glowie stawalam I za nic nie chcial czytac.[/quote]Pewnie dlatego, że nie umiał
[b]gość, 28-12-15, 15:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 15:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 10:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 07:37 napisał(a):[/b]Książkę by im kupiła. kolejna co by odebrała dzieciom frajdę z prezentów. książkę to możesz nastolatkowi dać,ale takie maluchy będą się cieszyć TYLKO z zabawek![/quote]Naprawdę? W wieku 5 lat nie istniało dla mnie nic fajniejszego niż książka dopasowana do mojego wieku lub zbiór łamigłówek. Lalki chowałam w szafie i zamykałam na klucz bo miały sztuczne, zimne oczy i mnie przerażały. I nie byłam ani nie jestem jakąś specjalną intelektualistką. Tak,że mów za swoje dzieci.[/quote]dokładnie. Jedno z moich ulubionych wspomnień z dzieciństwa to to, gdy jechaliśmy w odwiedziny do dziadków i dziadek czytał nam baśnie Andersena i braci Grimm.[/quote]Nie wymyślajcie problemów. Nie bójcie się tamte dzieci książeczek też na pewno mają od cholery i na pewno też czytają, a wy nie ściemniajcie że jedyne wasze zabawki to książki a jedyne zajęcie to czytanie. Jest czas na ksiązki i jest czas na inne zabawki, a ta co lalke chowała do szafy to nie ma się czym chwalić, lalka to wspaniałą zabawka która pomaga dziecku uczyć się zdolności opiekuńczych
[b]gość, 28-12-15, 17:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 16:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 15:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 15:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 10:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 07:37 napisał(a):[/b]Książkę by im kupiła. kolejna co by odebrała dzieciom frajdę z prezentów. książkę to możesz nastolatkowi dać,ale takie maluchy będą się cieszyć TYLKO z zabawek![/quote]Naprawdę? W wieku 5 lat nie istniało dla mnie nic fajniejszego niż książka dopasowana do mojego wieku lub zbiór łamigłówek. Lalki chowałam w szafie i zamykałam na klucz bo miały sztuczne, zimne oczy i mnie przerażały. I nie byłam ani nie jestem jakąś specjalną intelektualistką. Tak,że mów za swoje dzieci.[/quote]dokładnie. Jedno z moich ulubionych wspomnień z dzieciństwa to to, gdy jechaliśmy w odwiedziny do dziadków i dziadek czytał nam baśnie Andersena i braci Grimm.[/quote]Ale to byly idealne prezenty DLA WAS! Dlaczego uwazacie ze ona nie wie o czym marza jej dzieci? Po pierwsze- moze ksiazki gdzies tam leza, po drugie- moze te dzieci nie lubia ksiazek![/quote]Dzieci trzeba nauczyć lubić książki. Oczytanie jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Jego brak natomiast wielu.[/quote]A skad wiesz,ze ich nie uczy?! Ja uwielbiam ksiazki I chcialam zeby moje dziecko czytalo, podsuwalam mu rozne ksiazki zgodne z jego wiekiem… zaczal kochac ksiazki dopiero jak mial 7/8lat, wczesniej na glowie stawalam I za nic nie chcial czytac.
Ja wolę tę drugą do Elvisa podobną
[b]gość, 28-12-15, 22:53 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 22:40 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 17:30 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 16:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 15:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 15:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 10:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 07:37 napisał(a):[/b]Książkę by im kupiła. kolejna co by odebrała dzieciom frajdę z prezentów. książkę to możesz nastolatkowi dać,ale takie maluchy będą się cieszyć TYLKO z zabawek![/quote]Naprawdę? W wieku 5 lat nie istniało dla mnie nic fajniejszego niż książka dopasowana do mojego wieku lub zbiór łamigłówek. Lalki chowałam w szafie i zamykałam na klucz bo miały sztuczne, zimne oczy i mnie przerażały. I nie byłam ani nie jestem jakąś specjalną intelektualistką. Tak,że mów za swoje dzieci.[/quote]dokładnie. Jedno z moich ulubionych wspomnień z dzieciństwa to to, gdy jechaliśmy w odwiedziny do dziadków i dziadek czytał nam baśnie Andersena i braci Grimm.[/quote]Ale to byly idealne prezenty DLA WAS! Dlaczego uwazacie ze ona nie wie o czym marza jej dzieci? Po pierwsze- moze ksiazki gdzies tam leza, po drugie- moze te dzieci nie lubia ksiazek![/quote]Dzieci trzeba nauczyć lubić książki. Oczytanie jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Jego brak natomiast wielu.[/quote]A skad wiesz,ze ich nie uczy?! Ja uwielbiam ksiazki I chcialam zeby moje dziecko czytalo, podsuwalam mu rozne ksiazki zgodne z jego wiekiem… zaczal kochac ksiazki dopiero jak mial 7/8lat, wczesniej na glowie stawalam I za nic nie chcial czytac.[/quote]Pewnie dlatego, że nie umiał[/quote]no pudlo zazdrosnico, w uk dzieci zaczynaja nauke w wieku 4 lat. Jako sprawdzian zdolnosci na koniec pierwszego roku nauki maja napisac prosty list, a w nastepnych latach maja obowiazek przeczytac okreslona liczbe ksiazek tygodniowo, wiec zapewniam cie,ze moje dziecko w wieku 6 lat umialo czytac dosc dobrze.
[b]gość, 28-12-15, 15:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 15:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 10:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 07:37 napisał(a):[/b]Książkę by im kupiła. kolejna co by odebrała dzieciom frajdę z prezentów. książkę to możesz nastolatkowi dać,ale takie maluchy będą się cieszyć TYLKO z zabawek![/quote]Naprawdę? W wieku 5 lat nie istniało dla mnie nic fajniejszego niż książka dopasowana do mojego wieku lub zbiór łamigłówek. Lalki chowałam w szafie i zamykałam na klucz bo miały sztuczne, zimne oczy i mnie przerażały. I nie byłam ani nie jestem jakąś specjalną intelektualistką. Tak,że mów za swoje dzieci.[/quote]dokładnie. Jedno z moich ulubionych wspomnień z dzieciństwa to to, gdy jechaliśmy w odwiedziny do dziadków i dziadek czytał nam baśnie Andersena i braci Grimm.[/quote]Ale to byly idealne prezenty DLA WAS! Dlaczego uwazacie ze ona nie wie o czym marza jej dzieci? Po pierwsze- moze ksiazki gdzies tam leza, po drugie- moze te dzieci nie lubia ksiazek!
[b]gość, 28-12-15, 10:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 07:37 napisał(a):[/b]Książkę by im kupiła. kolejna co by odebrała dzieciom frajdę z prezentów. książkę to możesz nastolatkowi dać,ale takie maluchy będą się cieszyć TYLKO z zabawek![/quote]Naprawdę? W wieku 5 lat nie istniało dla mnie nic fajniejszego niż książka dopasowana do mojego wieku lub zbiór łamigłówek. Lalki chowałam w szafie i zamykałam na klucz bo miały sztuczne, zimne oczy i mnie przerażały. I nie byłam ani nie jestem jakąś specjalną intelektualistką. Tak,że mów za swoje dzieci.
[b]gość, 28-12-15, 15:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 10:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 07:37 napisał(a):[/b]Książkę by im kupiła. kolejna co by odebrała dzieciom frajdę z prezentów. książkę to możesz nastolatkowi dać,ale takie maluchy będą się cieszyć TYLKO z zabawek![/quote]Naprawdę? W wieku 5 lat nie istniało dla mnie nic fajniejszego niż książka dopasowana do mojego wieku lub zbiór łamigłówek. Lalki chowałam w szafie i zamykałam na klucz bo miały sztuczne, zimne oczy i mnie przerażały. I nie byłam ani nie jestem jakąś specjalną intelektualistką. Tak,że mów za swoje dzieci.[/quote]dokładnie. Jedno z moich ulubionych wspomnień z dzieciństwa to to, gdy jechaliśmy w odwiedziny do dziadków i dziadek czytał nam baśnie Andersena i braci Grimm.
[b]gość, 28-12-15, 07:37 napisał(a):[/b]Książkę by im kupiła. kolejna co by odebrała dzieciom frajdę z prezentów. książkę to możesz nastolatkowi dać,ale takie maluchy będą się cieszyć TYLKO z zabawek!
[b]gość, 28-12-15, 16:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 15:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 15:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 10:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 07:37 napisał(a):[/b]Książkę by im kupiła. kolejna co by odebrała dzieciom frajdę z prezentów. książkę to możesz nastolatkowi dać,ale takie maluchy będą się cieszyć TYLKO z zabawek![/quote]Naprawdę? W wieku 5 lat nie istniało dla mnie nic fajniejszego niż książka dopasowana do mojego wieku lub zbiór łamigłówek. Lalki chowałam w szafie i zamykałam na klucz bo miały sztuczne, zimne oczy i mnie przerażały. I nie byłam ani nie jestem jakąś specjalną intelektualistką. Tak,że mów za swoje dzieci.[/quote]dokładnie. Jedno z moich ulubionych wspomnień z dzieciństwa to to, gdy jechaliśmy w odwiedziny do dziadków i dziadek czytał nam baśnie Andersena i braci Grimm.[/quote]Ale to byly idealne prezenty DLA WAS! Dlaczego uwazacie ze ona nie wie o czym marza jej dzieci? Po pierwsze- moze ksiazki gdzies tam leza, po drugie- moze te dzieci nie lubia ksiazek![/quote]a poza tym, po co im te książki? naprawdę nie muszą być oczytane i mądre, mają i tak kasy, jak lodu.
[b]gość, 28-12-15, 16:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 15:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 15:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 10:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 07:37 napisał(a):[/b]Książkę by im kupiła. kolejna co by odebrała dzieciom frajdę z prezentów. książkę to możesz nastolatkowi dać,ale takie maluchy będą się cieszyć TYLKO z zabawek![/quote]Naprawdę? W wieku 5 lat nie istniało dla mnie nic fajniejszego niż książka dopasowana do mojego wieku lub zbiór łamigłówek. Lalki chowałam w szafie i zamykałam na klucz bo miały sztuczne, zimne oczy i mnie przerażały. I nie byłam ani nie jestem jakąś specjalną intelektualistką. Tak,że mów za swoje dzieci.[/quote]dokładnie. Jedno z moich ulubionych wspomnień z dzieciństwa to to, gdy jechaliśmy w odwiedziny do dziadków i dziadek czytał nam baśnie Andersena i braci Grimm.[/quote]Ale to byly idealne prezenty DLA WAS! Dlaczego uwazacie ze ona nie wie o czym marza jej dzieci? Po pierwsze- moze ksiazki gdzies tam leza, po drugie- moze te dzieci nie lubia ksiazek![/quote]Dzieci trzeba nauczyć lubić książki. Oczytanie jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Jego brak natomiast wielu.
[b]gość, 28-12-15, 16:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 16:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 15:24 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 15:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 10:54 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-12-15, 07:37 napisał(a):[/b]Książkę by im kupiła. kolejna co by odebrała dzieciom frajdę z prezentów. książkę to możesz nastolatkowi dać,ale takie maluchy będą się cieszyć TYLKO z zabawek![/quote]Naprawdę? W wieku 5 lat nie istniało dla mnie nic fajniejszego niż książka dopasowana do mojego wieku lub zbiór łamigłówek. Lalki chowałam w szafie i zamykałam na klucz bo miały sztuczne, zimne oczy i mnie przerażały. I nie byłam ani nie jestem jakąś specjalną intelektualistką. Tak,że mów za swoje dzieci.[/quote]dokładnie. Jedno z moich ulubionych wspomnień z dzieciństwa to to, gdy jechaliśmy w odwiedziny do dziadków i dziadek czytał nam baśnie Andersena i braci Grimm.[/quote]Ale to byly idealne prezenty DLA WAS! Dlaczego uwazacie ze ona nie wie o czym marza jej dzieci? Po pierwsze- moze ksiazki gdzies tam leza, po drugie- moze te dzieci nie lubia ksiazek![/quote]a poza tym, po co im te książki? naprawdę nie muszą być oczytane i mądre, mają i tak kasy, jak lodu.[/quote]Racja, niech wyrośnie kolejne pokolenie pustaków.
[b]gość, 28-12-15, 08:41 napisał(a):[/b]Jak dzieci maja cieszyc sie z prezentow od Mikolaja jak codziennie dostaja zabawki?! Wiecej umiaru…Porozmawiamy jak sie dorobisz 🙂
[b]gość, 28-12-15, 08:28 napisał(a):[/b]brak umiaru w konsumowaniu…umiar jest warunkowany tylko i wyłącznie ilością zer na koncie. 🙂
Książkę by im kupiła.
[b]gość, 28-12-15, 01:19 napisał(a):[/b]Po co im prezenty jak mają wszystko.Najwidoczniej nie mają jeśli kupują nadal.
Sama bym tym autkiem pojezdzila haha
Jak dzieci maja cieszyc sie z prezentow od Mikolaja jak codziennie dostaja zabawki?! Wiecej umiaru…
brak umiaru w konsumowaniu…
Po co im prezenty jak mają wszystko.