Daniel Craig ponownie zagra Jamesa Bonda? (VIDEO)

1-wynik-55-R1 1-wynik-55-R1

Od wielu miesięcy media oraz fani zastanawiali się, kto zagra najnowszego Jamesa Bonda. Wszystko dlatego, że Daniel Craig (48 l.) odmówił pracy w najnowszych produkcjach o brytyjskim bohaterze.

Zobacz też: 30-letni aktor będzie następnym Jamesem Bondem?!

Jednakże najnowsze informacje zaskoczyły Internautów i zapewne samego aktora, ponieważ twórcy zaproponowali mu aż 150 milionów dolarów za dwa kolejne filmy.

Sprawiło to, że angielski gwiazdor ponownie wcieli się w Agenta Jej Królewskiej Mości.

Co więcej, sam Craig wyznał ostatnio, że:

Muszę przyznać, że mam najlepszą pracę na świecie. Będę to robić tak długo, jak długo będzie mi to sprawiać radość. Gdybym teraz przestał, strasznie bym za tym tęsknił.

Wychodzi zatem na to, że producentom udało się przekonać Daniela do zmiany zdania.

Do tej pory zagrał w:

1. Casino Royale (2006)
2. 007 Quantum of Solace (2008)
3. Skyfall (2012)
4. Spectre (2015)

Zobacz też: Najlepszy Bond?

Czy kolejny film z jego udziałem ponownie okaże się sukcesem kinowym?

Daniel Craig znowu zagra Jamesa Bonda?

Daniel Craig znowu zagra Jamesa Bonda?

Daniel Craig znowu zagra Jamesa Bonda?

   
9 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

najlepszy Bond ever! mam nadzieję, że to prawda i zagra go ponownie!

Tylko On jest idealnym Jamesem…kompletnie nie jest w moim tupie,ale uwielbiam Go w kreacji Jaesa Bonda

Jest idealny w tej roli, bardzo się cieszę, że zmienił zdanie 😉

I znów sprawdza się pogląd, że wszystko jest kwestią pieniędzy 😉

Jeden z lepszych aktorow grajacy bonda jest naturalny

po słabym spectre i zakończeniu jak w bajce dla dzieci dobrze byłoby gdyby powstał jeszcze jeden bond z craigiem, scenarzyści mogliby się bardziej postarać, bo spectre to była prawdziwa chała !

Ma to coś w sobie, że przyciąga spojrzenie. Z jednej strony intrygujący z drugiej irytujący.

on wygląda z twarzy jak taki Andrzej z warzywniaka

Mnie tylko irytuje i ma taką małą czaszkę,jakby był mało inteligentny.Dla mnie idealny był Pierce Brosman