Tak wyglądało centrum dowodzenia Łatwoganga. “Skromna kawalerka i stary sprzęt”
Charytatywna transmisja Łatwoganga podbiła serca całej Polski, udowadniając że można zmieniać świat ponad wszelkimi podziałami. Jego mieszkanie przez dziewięć dni odwiedziły setki ludzi, a w internecie oglądały je miliony. Jak wygląda jego wnętrze?
14 kwietnia Bedoes 2115 opublikował utwór “Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, nagrany wspólnie z chorą na raka Mają Mecan i przy wsparciu Fundacji Cancer Fighters. Wkrótce Piotr Garkowski, znany jako Łatwogang zczął 9-dniowy stream w internecie podczas którego zbierał pieniądze dla fundacji. Jego mieszkanie z dnia na dzień zmieniło się w bazę dowodzenia.
Jego mieszkanie w dzielnicy Gocław w Warszawie zaczęło przyciągać tłumy ludzi, którzy postanowili wesprzeć całą akcję. Początkowo sąsiedzi byli poirytowani hałasami, nie wiedzieli bowiem o zbiórce.
Na korytarzu stał tłum, a ochroniarze wpuszczali tylko wybrane osoby. Było głośno, były okrzyki, ale dziś nikt nie powie o tym złego słowa. To najlepsze, co mogło się wydarzyć na tym osiedlu. Jestem dumna, że to tutaj się zaczęło – mówiła dla WP pani Bogusława, sąsiadka Łatwoganga.
Mieszkanie szybko zaczęło pękać w szwach, w akcję zaangażowała się bowiem cała plejada polskich gwiazd, takich jak Blanka Lipińska, Julia Wieniawa, Andziaks, Adam Zdrójkowski, Cezary Pazura czy Katarzyna Nosowska,
Mieszkasz sobie w zwykłym bloku. Wynosisz śmieci i mijasz Bedoesa – żartuje jego sąsiadka, koreanka Yuna Choi.
To symboliczne zdjęcie Łatwoganga obiegło cały świat – niewielkie mieszkanie, komputer i zwykła kamerka internetowa umożliwiły stworzenie akcji, która okazała się fenomenem, jakiego polski internet jeszcze nigdy nie widział.
Jego mieszkanie wygląda zupełnie zwyczajnie. Dorota Szelągowska była poruszona jego akcją i zaproponowała influencerowi kompleksowy remont jego mieszkania – ten jednak odmówił, proponując coś zupełnie innego.
Ja bardzo doceniam. Ja tu sam ogarnę tę chatę. Ja tu odmaluję. Wszystko ogarniemy. Najlepsze, co może być, to, żeby oddać tę opcję na licytację i to by było dla mnie najlepsze – stwierdził.
Podczas transmisji przychodzili kolejni goście i w geście solidarności z chorymi na nowotwór golili sobie włosy. Zrobiły to takie gwiazdy jak Katarzyna Nosowska, Blanka Lipińska, Edyta Pazura czy Kevin Mglej. Tego dnia w mieszkaniu panował więc ogromny bałagan, jednak w żadnym momencie nie przeszkadzał – liczyło się bowiem coś zupełnie innego.
Na zdjęciach widać chaos – wszędzie walało się konfetti oraz resztki włosów, które zostały po goleniu kolejnych gwiazd. W tych dniach działo się tak wiele, że nie było nawet możliwości sprzątnięcia całego tego bałaganu.
Po zaledwie kilku dniach zbiórka osiągnęła rekordowe liczby – zebrano ponad 250 milionów złotych, a o niezwykłych wydarzeniach w skromnym warszawskim bloku od rana mówi cały świat.
Zbiórka odniosła niebywały sukces, jednak jej organizatorzy mają do spełnienia kolejne ważne zadanie – odpowiedzialne wydanie każdej zebranej złotówki.
Dziękujemy za wszystko, co zrobiliście. Nie przyjmujemy gratulacji ani podziękowań. To jest wspólne dzieło nas wszystkich i to my gratulujemy Wam tego, co zrobiliście dla dzieciaków i jak poruszyliście cały kraj (…). Jeżeli chodzi o wywiady, telewizję, media – nasz komentarz jest absolutnie zbędny. Przez te 9 dni powiedzieliśmy wystarczająco. Media, którym zależy, prosimy o nagłaśnianie zbiórki i świadomości o tym, że rak to nie wyrok. Bo tylko na tym nam zależy – czytamy w oświadczeniu Łatwoganga i Bedoesa.