Dominika Gwit: TAK – jestem gruba. MOCNY wpis aktorki na jej Instagramie
Dominika Gwit (29 l.) jest aktorką, ale na portalach plotkarskich zdecydowanie częściej pojawia się jako bohaterka artykułów o wyglądzie i zmaganiach z huśtającą się wagą.
Dominika Gwit OSTRO o swojej diecie: Przepraszam, że piszę tak dosadnie, ale…
Wszystko zaczęło się od pamiętnej metamorfozy Dominiki, którą śledziło pół Polski. O swoim schudnięciu Gwit opowiadała w gazetach, telewizji śniadaniowej, napisała nawet książkę, z której dowiedzieliśmy się, jak walczyła ze zbędnymi kilogramami.
Kiedy jednak książka trafiła na półki księgarń, Dominika ważyła już więcej. Przez efekt jojo znów złapała sporo kilogramów. W kolejnych miesiącach wydawało się, że straciła kontrolę nad swoim ciałem.
Teraz internauci coraz częściej wytykają aktorce tuszę. Piszą, że wygląda niezdrowo. Radzą, żeby zadbała o kondycję, bo nadwaga jest na dłuższą metę niebezpieczna.
WOW! Dominika Gwit w DŁUGICH BLOND włosach!
Dotąd Gwit nie komentowała tych plotek. Dziś jednak, gdy w mediach zaczęto pisać o warsztatach dla puszystych dziewczyn, którym Gwit wraz z ekspertami chce pomóc w kwestii wizerunku i pewności siebie, aktorka wprost i w mocnych słowach napisała o swoim wyglądzie:
TAK – jestem gruba, TAK – jestem szczęśliwa, TAK – mam do tego prawo, TAK – będę o tym mowić głośno! NIE – nie zamknę się w domu, bo ktoś uważa, że skoro z niego wychodzę, to promuję otyłość, NIE – nie promuję otyłości!
Po prostu na tę otyłość choruję. I czasem mam siłę i ochotę z nią walczyć, a czasem nie. I nie znaczy to, że jestem gorsza. Wręcz przeciwnie – uważam się za silną, mądrą i piękną kobietę, która kocha i jest kochana!
Żyję i uwielbiam to moje życie!!!! A w warsztatach biorę udział, bo chcę się swym szczęściem dzielić i dodawać innym pewności siebie! – pisze Dominika Gwit na swoim Instagramie.
Warsztaty dla dziewczyn “plus size” odbędą się 16 czerwca.









Bardzo fajna kobieta. Nie każdy musi wyglądać jak szparag. Przynajmniej ma coś w głowie.
Tluata locha
Bidulo wychodz poki jeszcze mozesz, bo w tym tempie tycia, niedlugo bedziesz mogla tylko na wozku, albo wcale!
ja też z 84 na 62, później problemy ze zdrowiem, astma, zapalenie płuc, depresja i waga wróciła…. zniszczyłam tylko sobie zdrowie tym odchudzaniem
Widać, że ta osoba ma problemy sama z sobą i to bardzo poważne, bo, żeby aż tak się zapuścić to szok, niedługo będzie leżała w łóżku, bo nie będzie mogła wstawać. Sama noszę rozmiar 16-18 i wiem, że to co ona w tej chwili prezentuje, to kompletny brak kontroli nad swoim życiem. Może dlatego, że jest elastyczna jak guma, kocha być chuda i kocha być gruba a nawet super gruba. Tylko po co zwodzi inny i promuje w ten sposób otyłość. Nie wierzę, że gruby chce być gruby, bo niestety to duży dyskomfort dla ciała i umysłu, nie mówiąc o niszczeniu zdrowia. Ta postać to dla mnie żenada, kicz i kompletne uzależnienie od żarcia.
20:51 oczywiście, ze prawdziwa kobieta ma BMI powyżej 26, np samice słonia czy hipopotama
Albo deedees
Do postu nizej – nie spalasz ponad 3000. Musialabys byc bardzo akrywna zeby tyle spalac. A skoro mowisz ze masz metabolizm slimaka, no to niestety aktywna nie jestes. Do tego 2400 kcal… ja waze 60 kg przy 168 cm i dietetyk wyliczylmi ze podstawowo jesli chce utrzymac wage przy moim trybue zycia powinnam jesc nie wiecej niz 1900 kcal. Takzeskoro jesz swoje 2400 i sie nie ruszasz to normalne ze jestes gruba a nie masz pecha. Kazdy grubas ma dla siebie jakies wytlumaczenie, ty rowniez.
21:10 Tyle kalorii to często jedzą faceci ćwiczący crossfit dzień w dzień. Nowe badania wskazują na to, ze tabele kaloryczne sa znacznie zawyżone w przypadku kobiet. I tak uważam, ze większość grubszych osób je o wiele więcej (obserwuje to w pracy, w restauracjach, na wakacjach,)przeważnie to są ilości przynajmniej dwukrotnie przekraczające to co jedzą szczupłe osoby. Nie mówiąc już o jakości.
gość, 04-06-18, 20:58 napisał(a):ona przekroczyla juz przystanek gruba, teraz jest za gruba i idzie w kierunku kalekim. I co jak co ale parter ma duza tolerancje.ten facet jest feedersem, jemu to się podoba, powoli ją zabija
Widzę, że niektórzy tutaj nie pojmują, że każdy organizm jest inny, już nie wypowiadam się na temat sylwetki pani Gwit, bo to inna sprawa, ale serio? Uważacie, że ludzie szczupli jedzą mniej niż ci grubsi? (nie mówię tutaj o tych chorobliwie otyłych) Niestety tak nie jest, często szczupła sylwetka to zasługa dobrej przemiany materii i drobnej budowy. Jak ktoś jest masywny, ma szeroki rozstaw kości itp to choćby się skichał to nie będzie szczupły w ogólnym pojęciu tego słowa. Ja mam metabolizm ślimaka, chociaż spalam w ciągu dnia grubo ponad 3 tys kalorii z aktywnośći, to i tak jestem grubsza niż większość moich znajomych, bo mam pecha. Ważę swoje żarcie, wyliczam kalorie i nie jem więcej niż 2400, żeby nie było.
ona przekroczyla juz przystanek gruba, teraz jest za gruba i idzie w kierunku kalekim. I co jak co ale parter ma duza tolerancje.
gość, 04-06-18, 20:51 napisał(a):ha ha, wmawiaj tak sobie tłusta macioro
ona przekroczyla juz przystanek gruba, teraz jest za gruba i idzie w kierunku kalekim. I co jak co ale parter ma duza tolerancje.
gość, 04-06-18, 20:51 napisał(a):ja mam 16
Prawdziwa kobieta ma BMI powyżej 26
gość, 04-06-18, 20:29 napisał(a):‘byłam szczupła teraz wracam’
gość, 04-06-18, 20:15 napisał(a): lub “dlaczego szczupli ludzie nie lubia grubasow”
książka ‘Im więcej ciebie tym mniej’
A teraz bedzie kolejna ksiazka – ‘jak osiagnac szczescie tyjac’?
gość, 04-06-18, 19:11 napisał(a):ha ha, to nie kobieta, to prosiak
To nabierzesz ludzi na kolejną pseudo książkę? Zakłamana hipokrytka
gość, 04-06-18, 15:58 napisał(a):Ona uwielbia stan znieczulenia – jak się upije nie myśli o tym jak niszczy zdrowie, jak niszczy relacje z ludźmi jak się upadla. To nie jest szczęście, to jest ogłupienie, człowiek na chwilę zapomina. Jej potrzebna jest długoletnia terapia, alkohol nikomu jeszcze nie dał szczęścia.
Dla mnie kobieta zaczyna się od 80 kg
Chyba grubsza przed odchudzaniem.
Ona schudła zbyt drastycznie. Tyle wyrzeczeń, tyle pracy, a efekt był niestety nieciekawy. Wcześniejsza spora nadwaga zdeformowała jej ciało, niby rozmiar 36, ale łydki okazały się ogromne, nogi w kształcie iksów, do tego potężne mięśnie żuchwy. Nie ma się co dziwić, że wróciła do jedzenia, miała być zgrabną, młodą laską niczym modelki z instagrama, a wyszła co najwyżej Kelly Osbourne. Problem w tym, że zamiast potem przytyć trochę, jakieś 10-15 kilo, ona dołożyła sobie kolejnych kilkadziesiąt.
Ciężko jest się zmobilizować do odchudzania, to muszę przyznać. A szczególnie, jak to już nie jest 5 czy 10 kilo do zrzucenia, tylko około 60… Powinna powalczyć o siebie, dla zdrowia. Smutne, bo tyle osiągnęła! Myślę, że to przez dietę Gacy. Ludzie po niej mają efekt jojo.
16:20 szczerze to zmiana diety to zmiana nawyków na całe życie i tylko wtedy będzie sukces. Moja koleżanka była na diecie od jednej znanej dietetyczki. Świetnie miała ja skomponowana i wg mnie bardzo smaczne potrawy, regularne i ja nie wiem czy byłabym w stanie tyle zjeść dziennie, raczej nie. Ładnie chudła do czasu jak uznała, ze jest niedożywiona i wróciła do zjadania posiłków wielkości mojego tygodniowego jedzenia. Takim ludziom się nie da pomoc.Swoją droga najlepsi dietetycy na świecie obecnie wykluczają już dietę małych posiłków, a za najzdrowsze uważają 24 posty 2-3 razy w tygodniu. Takie, ze duży posiłek zjadasz o 17 i kolejny tez dopiero o 17 dnia następnego. I nie mówię tutaj głupot, bogaci ludzie, którzy maja dostęp do najlepszych lekarzy i trenerów stosują to od dawna.
gość, 04-06-18, 12:51 napisał(a):własnie ze do konca zycia nie zjem czekolady bo mam uczulenie na kakao.lekarz powiedzial nie,sama widze ze mi szkodzi i nie jem.blacha.wiec jak widzisz ze cos ci szkodzi lub lekarz zabronil ci czegos jesc bo ci szkodzi to tego nie jesz.a nie obzerasz sie na chama i wmawiasz innym ze to ok tak wygladac.bo to nie jest ok
Uzaleznienie od jedzenie to takie samo uzaleznienie jak od narkotyków czy od alko. Oczywiscie jak osoba odstawi narkotyki czy alko czy jedzenie zaczyna byc zdrowsza ale czy szczesliwasza? Moja kolezanka jest alkoholiczką i jak nie pije jest smutna i nieszczęśliwa a jak wraca do nałogu to jest przeszczęsliwa bo ona kocha ten stan upojenia. Tak samo jak Dominika … potrafi przestac jesc ale jest nieszczęsliwa.
postaraj sie kobito schudnąć
Bardzo źle wygląda, otyłość to choroba z którą ciężko walczyć i czasami nie jest to choroba zależna od nas. Wbrew pozorom otyłość nie zawsze wynika z obżerania się.Na miejscu Dominiki jeżeli bym miała taką możliwość spróbowałabym operacji zmniejszenia żołądka, na którą zdecydował się BigBoy z Googlebox.
15:58 – to powinna się leczyć psychicznie,a nie wciskać innym kitu, ze to jak wygląda i jak sie czuje jest ok!
Gruba to delikatnie powiedziane monstrualnie gruba to wlaściwe określenie.
Wstrętny hipopotam! Najpierw zarabiala na schudnięciu, a teraz na tym ze wygląda obrzydliwe!
Uzaleznienie od jedzenie to takie samo uzaleznienie jak od narkotyków czy od alko. Oczywiscie jak osoba odstawi narkotyki czy alko czy jedzenie zaczyna byc zdrowsza ale czy szczesliwasza? Moja kolezanka jest alkoholiczką i jak nie pije jest smutna i nieszczęśliwa a jak wraca do nałogu to jest przeszczęsliwa bo ona kocha ten stan upojenia. Tak samo jak Dominika … potrafi przestac jesc ale jest nieszczęsliwa.
postaraj sie kobito schudnąć
postaraj sie kobito schudnąć
postaraj sie kobito schudnąć
gość, 04-06-18, 13:40 napisał(a):Nie , nie o tym tu mowa.
13:29 dokładnie o tym tu mowa! O zdrowiu! Całe szczęście, ze obecnie patologiczne łakomstwo jest raczej na marginesie, przynajmniej w dużych miastach. Ludzie uprawiają sporty i świadomie wybierają produkty smaczne i zdrowe. Reszta musi do tego dojrzeć.
hahah normalni ludzie mają gdzieś czy ktoś jest chorobliwie gruby czy chorobliwie chudy. Założę się, że wy to też macie gdzieś.
gość, 04-06-18, 13:25 napisał(a):masz okres? bo jesteś przewrażliwiona
gość, 04-06-18, 13:14 napisał(a):Bzdury. Znam ludzi jedzących tylko słodycze, smażone mięsa i fast foody, piją tony słodzących napojów i są chude. I ja tu umiaru nie widzę.
* nieważne oczywiście miało być
Nie ważne czy są zdrowi bo nie o tym tu mowa.
Ale się nią podniecacie. To choroba umysłowa. Niech sobie przytyje jeszcze ze 100 kg jak chce. Jej życie i jej sprawa.
13:25 ale czy są zdrowe? Prędzej czy później to wszystko siądzie. Zreszta przeważnie w takich sytuacjach to jest ukryta nadczynność tarczycy. Później jest płacz i zgrzytanie zębów jak hormony spadają do mocy przerobowej zwykłego człowieka
gość, 04-06-18, 13:18 napisał(a):28 bo co? Jem tabliczkę albo dwie dziennie czasami i mnie nie tuczy.
gość, 04-06-18, 13:13 napisał(a):czekolada zabija? chyba cię pogięło. Dalej nie rozumiesz, jesteś głupia i zostaniesz głupia.