Drew Barrymore dla chłopaka rzuciła wegetarianizm (FOTO)
Jedna z najsłynniejszych hollywoodzkich wegetarianek, Drew Barrymore, od jakiegoś czasu na powrót wcina kotlety i hot dogi.
O dziwo, aktorka postanowiła zrezygnować ze swojej wieloletniej diety bynajmniej nie z powodów zdrowotnych, ale w imię miłości!
Ukochany gwiazdy Will Koppelman nigdy nie ukrywał bowiem swojej słabości do mięsa i chcąc mu kulinarnie dogadzać, Drew zdecydowała, że najprościej będzie, jeśli sama również powróci do dawnych nawyków.
I choć zakochani mogą teraz wspólnie przyrządzać ulubione dania Willa, to mamy nadzieję, że chęć dopieszczenia partnera nie sprawi, że aktorka z czasem zamieni się w podporządkowanego mu pantofla…
gość, 12-12-11, 21:36 napisał(a):Straciłam dla niej szacunek w tym momencie… Rozumiem rzucić papierosy, przestać pić, zacząć się myć.. Ale poświęcić swoje przekonania dla jakiegoś nearlendarczyka…A dlaczego neandertalczyka? Bo je mięso? Ty pewnie nie jesz, ale za to skórzane buciki i torebusie chętnie nosisz.
Was ttoally stuck until I read this, now back up and running.
to wielka miłość, z powodu miłości będzie mu piec kurczaki
poświęcić swoje przekonania dla jakiegoś nearlendarczyka
na pokaz, nic z tego nie bedzie
eee ja nie jestem 😉 nikomu w talerz nie zaglądam, bo tego nauczyli mnie rodzice. ale zgadzam się, że niektórzy wegetarianie przesadzają. sama miałam kiedyś nawet spięcie z jedną taką, która byłaby skłonna chyba nawet zabijać nie-wegetarian. wariatka. heheh to wariatka naprawde ludzi jej nie szkoda wazniejsi niz zwierzeta dla niej :/
gość, 13-12-11, 11:46 napisał(a):Właśnie widzę jaka to zdrowa dieta wegetariańska- tacy jesteście wszyscy agresywni, złośliwi i sfrustrowani. Trudno się dziwić, jak ciągle głodni chodzicie i kiełki wsuwacie. Żal mi Waseee ja nie jestem 😉 nikomu w talerz nie zaglądam, bo tego nauczyli mnie rodzice. ale zgadzam się, że niektórzy wegetarianie przesadzają. sama miałam kiedyś nawet spięcie z jedną taką, która byłaby skłonna chyba nawet zabijać nie-wegetarian. wariatka.
bez sensu -,- ja bym nigdy nie zaczęła jeść mięsa tylko dlatego, że mój facet je uwielbia -,-
Właśnie widzę jaka to zdrowa dieta wegetariańska- tacy jesteście wszyscy agresywni, złośliwi i sfrustrowani. Trudno się dziwić, jak ciągle głodni chodzicie i kiełki wsuwacie. Żal mi Was
gość, 12-12-11, 20:24 napisał(a):gość, 12-12-11, 14:35 napisał(a):Ja tam mięsko lubię i jak kiedyś byłam z wegetarianinem, to gotowałam mu te jego kus-kusy z warzywkami, a sobie do tego mielone albo kiełbasę po zbójecku :)fuj, obrzydlistwo, nie jem zwłok od dawna, wolę kuskusJA TEŻ 🙂 Obrzydliwe i jeszcze się szczyci że zjadła zwierzątko….Kiełbaska pewnie zgniła CI w żołądku.
Bardzo dobrze, niech się dziewczyna wreszcie normalnie odżywia. Brawo!
gość, 13-12-11, 09:18 napisał(a):gość, 12-12-11, 20:24 napisał(a):gość, 12-12-11, 14:35 napisał(a):Ja tam mięsko lubię i jak kiedyś byłam z wegetarianinem, to gotowałam mu te jego kus-kusy z warzywkami, a sobie do tego mielone albo kiełbasę po zbójecku :)fuj, obrzydlistwo, nie jem zwłok od dawna, wolę kuskusJA TEŻ 🙂 Obrzydliwe i jeszcze się szczyci że zjadła zwierzątko….Kiełbaska pewnie zgniła CI w żołądku.a tobie kuskusik zgnił w mózgu
szkoda ze to on nie rzucil miesa dla niej…
zal, co baba nie zrobi zeby tylko kalesony przy sobie mieć
gość, 12-12-11, 19:35 napisał(a):mądry i kochający facet na pewno odwiódłby ja od takiego zamiaru…wegetarianizm to ideologia, a nie kaprys na kwartał.durna ideologia raczej
gość, 12-12-11, 14:47 napisał(a):Musiała być wegetarianką dla mody,a nie z przekonania:/ Prawdziwa wegetarianka w życiu nie wróciłaby do mięsa z tak durnego powodu,jak dogadzanie partnerowi!zgadzam sie. dlaczego to facet nie przeszedl na wegetarianizm? tak tez byloby przeciez prosciej, obiad od razu dla dwojki. poza tym co oni moga wiedziec o tego typu problemach? i tak stac ich na to zeby codziennie jadac w restauracjach. przeciez ich codziennosc nie wyglada tak ze drew sterczy caly dzien przy garach i gotuje sobie wegetarianski obiad a pozniej umordowana spedza kolejne godziny przygotowujac miesa dla tego typa. dla mnie to jest falszywe i tyle. to tak jakby wyrzucila na ulice kota ktory byl z nia od zawsze, bo jej facetowi sie nie spodobal, w zamiar sprawiajac sobie nowego szczeniaczka, bo on lubi psy… nawet na zdjeciach malo co nie wlezie na tego typka, dla takich kobiet mezczyzni nie maja szacunku…
Straciłam dla niej szacunek w tym momencie… Rozumiem rzucić papierosy, przestać pić, zacząć się myć.. Ale poświęcić swoje przekonania dla jakiegoś nearlendarczyka…
zatem wszystko co robiła do tej pory, robiła na pokaz.
gość, 12-12-11, 14:35 napisał(a):Ja tam mięsko lubię i jak kiedyś byłam z wegetarianinem, to gotowałam mu te jego kus-kusy z warzywkami, a sobie do tego mielone albo kiełbasę po zbójecku :)fuj, obrzydlistwo, nie jem zwłok od dawna, wolę kuskus
Każda polka to pantofel wiec co sie tak troszczysz o amerykanke
to obrzydliwe? a on co dla niej poświęcił? zaczął brać prysznic?
gość, 12-12-11, 15:21 napisał(a):Cholery można dostać od nadmiaru reklam na Kozaczku!!! No bez przesady, proszę!!!! Jeśli to się nie zmieni, znikam stąd.to znikaj, bo to się nie zmieni…ten wspaniały portal nie utrzymałby się, gdyby nie reklamy:/
gość, 12-12-11, 18:36 napisał(a):Nie wszy.scy weget.aria.nie są nimi z powo.dów ideol.ogicznych. Duża część po prostu nie lubi mię.sa albo boi się hor.monów i różnych innych świńst.w, jakimi kar.mione są zwie.rzęta hodowl.ane. Do bycia tego typu wegetari.aninem w świ.ecie sho.w-bizn.esu przyznaje się np Cillia.n Mur.phy. Mięso go brz.yd.zi, więc go nie je i nie dora.bia do tego ideol.ogii. Być może z Dr.ew było podobnie, ale jej chłopak w jakiś sposób przeko.nał ją do smaku mięsa (bo np tak dobrze je przy.rządza) i dlatego rzuciła weget.arianiz.m. Ja sama nie lubię sma.ku mięsa i byłam weget.arianką, ale ze względó.w zdrowo.tnych musiałam wrócić do jedze.nia mięsa, więc mniej więcej dwa razy w tygodniu na obiad jem dró.b. Znalazłam odpowiednie prz.episy, które spr.awiły, ze mięso stało się dla mnie zjad.liwePrzepraszam za te kropki. To nie jest żaden przejaw pokemonizmu, po prostu kozaczkowa cenzura blokowała mi komentarz i nie mogłam dojść, który wyraz uznała za zakazany, więc wykropkowałam tekst jak leci.
durne baby robią się pod swojego faceta, znam osobiście 3 takie i dobrze na tym nie wyszły…
mądry i kochający facet na pewno odwiódłby ja od takiego zamiaru…wegetarianizm to ideologia, a nie kaprys na kwartał.
gość, 12-12-11, 18:38 napisał(a):gość, 12-12-11, 18:36 napisał(a):Nie wszy.scy weget.aria.nie są nimi z powo.dów ideol.ogicznych. Duża część po prostu nie lubi mię.sa albo boi się hor.monów i różnych innych świńst.w, jakimi kar.mione są zwie.rzęta hodowl.ane. Do bycia tego typu wegetari.aninem w świ.ecie sho.w-bizn.esu przyznaje się np Cillia.n Mur.phy. Mięso go brz.yd.zi, więc go nie je i nie dora.bia do tego ideol.ogii. Być może z Dr.ew było podobnie, ale jej chłopak w jakiś sposób przeko.nał ją do smaku mięsa (bo np tak dobrze je przy.rządza) i dlatego rzuciła weget.arianiz.m. Ja sama nie lubię sma.ku mięsa i byłam weget.arianką, ale ze względó.w zdrowo.tnych musiałam wrócić do jedze.nia mięsa, więc mniej więcej dwa razy w tygodniu na obiad jem dró.b. Znalazłam odpowiednie prz.episy, które spr.awiły, ze mięso stało się dla mnie zjad.liwePrzepraszam za te kropki. To nie jest żaden przejaw pokemonizmu, po prostu kozaczkowa cenzura blokowała mi komentarz i nie mogłam dojść, który wyraz uznała za zakazany, więc wykropkowałam tekst jak leci. dokladnie trzeba znac co mozna jesc a wszelka prxteworzona zywosc jest szkodliwa…soja tez
Nie wszy.scy weget.aria.nie są nimi z powo.dów ideol.ogicznych. Duża część po prostu nie lubi mię.sa albo boi się hor.monów i różnych innych świńst.w, jakimi kar.mione są zwie.rzęta hodowl.ane. Do bycia tego typu wegetari.aninem w świ.ecie sho.w-bizn.esu przyznaje się np Cillia.n Mur.phy. Mięso go brz.yd.zi, więc go nie je i nie dora.bia do tego ideol.ogii. Być może z Dr.ew było podobnie, ale jej chłopak w jakiś sposób przeko.nał ją do smaku mięsa (bo np tak dobrze je przy.rządza) i dlatego rzuciła weget.arianiz.m. Ja sama nie lubię sma.ku mięsa i byłam weget.arianką, ale ze względó.w zdrowo.tnych musiałam wrócić do jedze.nia mięsa, więc mniej więcej dwa razy w tygodniu na obiad jem dró.b. Znalazłam odpowiednie prz.episy, które spr.awiły, ze mięso stało się dla mnie zjad.liwe
Butterflies, 12-12-11, 18:16 napisał(a):Moim zdaniem nie trzeba rezygnować ze swoich PRZEKONAŃ dla faceta. A wręcz nie należy. To że facet uwielbia tłuste schabowe to nie znaczy że kobieta też musi to jeść. Niczym trudnym jest przyrządzenie facetowi takiego dania, a samej jeść to, co do tej pory. Pewnie zatęskniła za “niezdrowym” jedzeniem 😛 to co niezdrowe jest najsmaczniejsze 🙂
‘Drew Barrymore dla chłopaka rzuciła wegetarianizm’ -a co bd jak chłopak ją rzuci..?? Zostaną jej złe nawyki.. roztyje się na hot dogach
Komentujące niżej mają rację – prwdziwa wegetarianka nie porzuciłaby ideałów dla ukochanej/ego… To zbyt ważne.
Moim zdaniem nie trzeba rezygnować ze swoich dla faceta. A wręcz nie należy. To że facet uwielbia tłuste schabowe to nie znaczy że kobieta też musi to jeść. Niczym trudnym jest przyrządzenie facetowi takiego dania, a samej jeść to, co do tej pory. Pewnie zatęskniła za “niezdrowym” jedzeniem 😛 to co niezdrowe jest najsmaczniejsze 🙂
gość, 12-12-11, 16:32 napisał(a):zgadzam się z opinią, że nie byłą prawdziwą wegetarianką. jak ktoś zostaje wegetarianinem tak na serio, z potrzeby serca i jest to decyzja w pełni świadoma, to nie wraca już do jedzenia mięsa.nie zgadzam sie. owszem, moze rzeczywiscie powod porzucenia wegetarianizmu dla chlopaka jest dosc slaby, ale bardzo wielu wegetarian po wielu latach nie jedzenia miesa, wraca do tego. chociazby z przyczyn zdrowotnych.
Uwielbiam Drew, za jej naturalność i “normalność”:) wzbudza sympatię, ma świetny styl i sposób bycia ( przynajmniej tak wnioskuję na podstawie każdego news’a o niej:) świetna kobitka.
zgadzam się z opinią, że nie byłą prawdziwą wegetarianką. jak ktoś zostaje wegetarianinem tak na serio, z potrzeby serca i jest to decyzja w pełni świadoma, to nie wraca już do jedzenia mięsa.
Ja odnoszę wrażenie, że Drew to typowa kobieta bluszcz. Wystarczy spojrzeć jak się uwiesza na tego swojego faceta. Na dłuższą metę nikt z taką laską nie wytrzyma.
gość, 12-12-11, 15:21 napisał(a):Cholery można dostać od nadmiaru reklam na Kozaczku!!! No bez przesady, proszę!!!! Jeśli to się nie zmieni, znikam stąd.adblocka używaj…
widocznie nie byla prawdziwą wegetarianką, to był tylko szpan.
wyrzekać się swoich wieloletnich ideałów ‘dla’ kogos? powazny blad.
Cholery można dostać od nadmiaru reklam na Kozaczku!!! No bez przesady, proszę!!!! Jeśli to się nie zmieni, znikam stąd.
Musiała być wegetarianką dla mody,a nie z przekonania:/ Prawdziwa wegetarianka w życiu nie wróciłaby do mięsa z tak durnego powodu,jak dogadzanie partnerowi!
ja bylam wege,ale zaczelam jesc mieso, ot tak mi strzelilo
Ja tam mięsko lubię i jak kiedyś byłam z wegetarianinem, to gotowałam mu te jego kus-kusy z warzywkami, a sobie do tego mielone albo kiełbasę po zbójecku 🙂