Dzieci Kourtney Kardashian nie wiedzą,co to domowe jedzenie?

1-96-R1 1-96-R1

Media zwykły do tej pory uważać, że Kourtney Kardashian to najbardziej rodzinna z sióstr Kardashianek. Khloe nie jest jeszcze mamą, a Kim Kardashian uwielbia wysługiwać się nianią i nie rezygnuje z imprez. Rzeczywiście tak jest? Okazuje się, że niania Kourtney w domu celebrytki też gości często, a sama Kourt nie sprząta, nie gotuje i nie zajmuje się niemal niczym, co robią na co dzień inne panie domu:

– Kourtney twierdzi, że nie umie gotować, więc woli, gdy ktoś zrobi to za nią. Jeśli nie ma nikogo chętnego pod ręką, po prostu przynosi do domu coś z knajpki – twierdzi informator.

Oto jeden z dowodów – foto Kourtney wracającej z reklamówką jedzenia dla rodzinki wykonane wczoraj.

W końcu wyjście na miasto to też pewne poświęcenie, prawda?

&nbsp
Dzieci Kourtney Kardashian nie wiedzą,co to domowe jedzenie?

Dzieci Kourtney Kardashian nie wiedzą,co to domowe jedzenie?

Dzieci Kourtney Kardashian nie wiedzą,co to domowe jedzenie?

Dzieci Kourtney Kardashian nie wiedzą,co to domowe jedzenie?

Dzieci Kourtney Kardashian nie wiedzą,co to domowe jedzenie?

   
77 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

jak sie ma naprawde nadmiar kasy (a podobno one maja) to sie zatrudnia gosposie/kucharke ….poniewaz ewidentnie nie maja wiec raczej az takie bogate nie sa.

cep który to pisał co miał na mysli ? polactwo robactwo z niego wylazło krew zalała żółcią ? załosny jesteś

Też nie lubię gotować, ale się zmuszam dla Córy. Strasznie to nudne i mam wrażenie, że mi więcej szarych komórek ginie w kuchni niż na kozaku.

Niektore komentujace chyba nie zrozumialy. W Amerykanskich knajpach je sie syf ktory ma GMO (genetycznie modyfikowana zywnosc), antybiotyki i hormony …. Kurczaki notorycznie maja bakterie oporne na antybiotykami ktorymi mozna sie powaznie zatruc….. Sa knajpy organiczne (organiczny=z upraw biologicznych) ale nie ma knajp w ktorych kazdy skladnik jest organiczny. Moje dzieci poza Polska jedza organiczne jedzenie ktore sama przygotuje z organicznych skladnikow …

Jaka ona jest śliczna :*

kto bogatemu zabroni?

[b]gość, 01-05-14, 08:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 08:18 napisał(a):[/b]a kto miał je nauczyć gotować? matka?Sama się może nauczyć. Co to wszystkiego trzeba się uczyć od kogoś? Książek kucharskich, internetu nie ma? Mnie jakoś mama nie uczyła – nauczyłam się sama jak wyprowadziłam się z domu i problemu nie widzę. Kourtney i Kim to śmierdzące lenie, wystarczy zobaczyć w programie – zawsze powolne, zawsze leżą albo siedzą, nawet mówią powoli. Nie to co Kloe – aktywna, wesoła i żywiołowa dziewczyna. Te dwie to takie lenie, że jak na nie patrze to mi się słabo robi.[/quote]Ja nie wiem, ale ciekawe to co piszesz. Mi jedyne co wielokrotnie przychodziło do głowy oglądając te scenki z ich programu to to że ta Kourtney mimo że często wypowiada się najmądrzej z nich wszystkich to ma flegmatyczną powierzchowność, chodzi o sposób mówienia. To nie tyle lenistwo co flegmatyczność. Po Kim już nie widać tak tego jak po tej Kourt. Czasami jest to wręcz już irytujące i się czasem dziwie co ten jej facet w niej widzi, no ale może prywatnie związała go z nią gruba kasa i tak już pozostało.Co do Klue to może i jest aktywna ale za to często przeginała z żarcikami i tekstami i robiła się upierdliwa.

[b]gość, 01-05-14, 12:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 11:11 napisał(a):[/b]Szczerze? Pewnie zaraz mnie zjecie,ale gdybym miała tyle kasy,na pewno nie stałabym przy garach! Myślę,że miałabym od tego ludzi.Ja tak samo 🙂 kto bogatemu zabroni.[/quote]Przestancie już z tym pierdoleniem “kto bogatemu zabroni”. Bardziej irytującego powiedzenia nie ma. Kozak ciebie też to tyczy.

A czemu się dziwisz kozak. Jak ona zarabia kupe kasy na tym ich reality. Byłoby bezsensowne robić za kuchare i sprzątaczke będąc tak bogatą. Ludzie normalnie robią to z konieczności, bo to żadna przyjemnośc a tak to można zaoszczędzony czas poświęcić dzieciom oraz dbaniu o siebie

super spodnie

[b]gość, 01-05-14, 10:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 09:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 07:35 napisał(a):[/b]E dajcie spokoj. Ja gotuje zdrowo i bez chemii, ale u nas w Polsce ciezko czasami z dostepnoscia pewnych produktow:( np.jarmuż, na zachodzie sie zachwycaja tym warzywem, że takie zdrowe, a u nas pojdziesz do warzywniaka i patrza na ciebie jak na kosmite, kiedy pytasz o jarmuz. A quinoa, mąka migdałowa, hummus? Nawet w takich sklepach jak Piotr i Paweł (przynajmniej w moim) nie dostaniesz. Musisz zamawiac przez neta. A tam w LA maja cała game restauracji ze zdrowym, ekologicznym żarciem i to przygotowana przez najlepszych specjalistow. I to pewnie takie pysznosci ze wlosy deba staja. Ja tez w takim miejscu nie gotowałabym czesto tylko korzystała ile wlezie z dobrodziejstw lokalnych knajp.W almie jest hummus i mąka migdałowa 🙂 sprawdź tam. Ja sama sie nauczyłam robic w domu hummus i jest ekstra, nic trudnego. Ogólnie jest coraz lepiej z dostepnoscia produktów ale gdybym mogła finansowo sobie pozwolić to tez zamawialabym jedzenie do domu albo jadła na mieście :P[/quote]Niestety do Almy mam kawał drogi:( a szkoda:( ale dzieki za cynka, jak bede w okolicach to na pewno tam zajrze. Na razie sama robie hummus, pewnie to i nawet lepiej:)[/quote]jarmuż ostatnio kupiłam w biedronce!!! 🙂

[b]gość, 01-05-14, 10:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 09:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 07:35 napisał(a):[/b]E dajcie spokoj. Ja gotuje zdrowo i bez chemii, ale u nas w Polsce ciezko czasami z dostepnoscia pewnych produktow:( np.jarmuż, na zachodzie sie zachwycaja tym warzywem, że takie zdrowe, a u nas pojdziesz do warzywniaka i patrza na ciebie jak na kosmite, kiedy pytasz o jarmuz. A quinoa, mąka migdałowa, hummus? Nawet w takich sklepach jak Piotr i Paweł (przynajmniej w moim) nie dostaniesz. Musisz zamawiac przez neta. A tam w LA maja cała game restauracji ze zdrowym, ekologicznym żarciem i to przygotowana przez najlepszych specjalistow. I to pewnie takie pysznosci ze wlosy deba staja. Ja tez w takim miejscu nie gotowałabym czesto tylko korzystała ile wlezie z dobrodziejstw lokalnych knajp.W almie jest hummus i mąka migdałowa 🙂 sprawdź tam. Ja sama sie nauczyłam robic w domu hummus i jest ekstra, nic trudnego. Ogólnie jest coraz lepiej z dostepnoscia produktów ale gdybym mogła finansowo sobie pozwolić to tez zamawialabym jedzenie do domu albo jadła na mieście :P[/quote]Niestety do Almy mam kawał drogi:( a szkoda:( ale dzieki za cynka, jak bede w okolicach to na pewno tam zajrze. Na razie sama robie hummus, pewnie to i nawet lepiej:)[/quote]Przecież hummus jest wszędzie. Ja kupowałam w E’Lclercu, Simply (sieć Auchan), Społem, Carrefour…

Super spodnie

je…e sie wszyscy wszedzie tylko hejty i zawiśc i chodzi mi tu o wszystko i wszystkich

[b]gość, 01-05-14, 16:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 15:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 11:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 11:56 napisał(a):[/b]co to za bzdura, że hummus jest kaloryczny? to bardzo zdrowa i pożywna potrawa, bogata m.in. w białko. I właśnie z tego powodu robi furorę wśród osób dbających o ciało, zdrowie. Ps. wszystko jest kaloryczne, jak jesz w nadmiarze. może jeszcze napiszesz, że hummus jest tuczący, bo dodaje się do niego oliwy? w takim razie twoja wiedza nt. zdrowego odżywiania jest na poziomie -1Dzieki! Baba sie przyczepila niewiadomo o co;) Poza tum hummus jest świetny dla cukrzykow, bo ma niski indeks glikemiczny. Kobiety w ciązy tez powinny jesc hummus (oczywiscie nie w nadmiarze), bo to samo zdrowie:)[/quote]Boże… Siedzi na kozaku i czyta komentarze w oczekiwaniu aż ktoś ją obroni… Jeszcze nie zapomnij w tyłek pocałować swojego adwokata![/quote]a ty co? zawiedziona, że nikt nie przyklaskuje twojej teorii o kalorycznym hummusie;)[/quote]Kobieto obojętne mi to jest, nie potrzebuję grupy wsparcia bo sama sobie świetnie radzę, w przeciwieństwie do ciebie 😀 Idź zjedz słoiczek hummusu spaślaku 🙂

To ze kupuje jedzenie nie uważam za nic złego. Mając tyle pieniedzy napewno nie kupuje tego w przydroznej knajpie tylko w porządnym miejscu. Z pewnością jest to wysokiej jakości jedzenie a nie tanie byle co …

tyle piszecie o tych beztalenciach, a to są w restauracji albo wysiadają z samolotu, a o innych gwiazdach nic. taka beyonce wysłała rodzinie swojej zmarłej fanki 90 białych róż i wysłała kartke do jej rodziny, dziewczyna przegrała walkę z rakiem, a beyonce pamietała o niej bo podczas jednego z jej koncertów w poprzedniej trasie dedykowała jej piosenkę a nawet z nia zaspiewała, nigdy nie piszecie o innych gwiazdach tylko same pierdoły o kardaszjanach.

[b]gość, 01-05-14, 16:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 15:55 napisał(a):[/b]kiedys lubiłam wchodzić na kozaczka bo nie byliście tacy złośliwi jak konkurencyjny portal, ale teraz jest to jedno i to samo, nie wiem, przejeliście ich “dziennikarzy”? irytują mnie nieadekwatne tytuły po czym okazuje się, że piszecie głupoty. w tym wypadku brzmi to tak jakby dzieci kourtney zajadały się pizzami czy kebsami. naprawde sądzicie, ze nikt nie wszedłby na tego newsa gdybyście opatrzyli go tytułem “kourtney nie gotuje”, “dzieci k. nie jedza obiadów przez nią gotowanych”. ja chyba przestane wchodzić w te newsy o podejrzanie “sensacyjnych” tytułachkonkurencyjny portal, masz na mysli psi portal? a to nie cyztasz nic pozza kozaczkiem? wszystkie portale biznesowe trabily, jak to rok temy wielki miedzynarodowy koncern kupil i kozaka i psi portal, wiec teraz to jedne wlasciciel, jedna polityka.[/quote]jeden koncern nie musi oznaczać jednej polityki. co nie zmienia faktu, że i na kozaczku i na poodelku (normalnie system zmienia na “kundelek”;) artykuły mają dość hejterski ton. ale może ta osoba mówi o jakims innym portalu – pomponik czy coś takiego.

[b]gość, 01-05-14, 18:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 16:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 15:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 11:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 11:56 napisał(a):[/b]co to za bzdura, że hummus jest kaloryczny? to bardzo zdrowa i pożywna potrawa, bogata m.in. w białko. I właśnie z tego powodu robi furorę wśród osób dbających o ciało, zdrowie. Ps. wszystko jest kaloryczne, jak jesz w nadmiarze. może jeszcze napiszesz, że hummus jest tuczący, bo dodaje się do niego oliwy? w takim razie twoja wiedza nt. zdrowego odżywiania jest na poziomie -1Dzieki! Baba sie przyczepila niewiadomo o co;) Poza tum hummus jest świetny dla cukrzykow, bo ma niski indeks glikemiczny. Kobiety w ciązy tez powinny jesc hummus (oczywiscie nie w nadmiarze), bo to samo zdrowie:)[/quote]Boże… Siedzi na kozaku i czyta komentarze w oczekiwaniu aż ktoś ją obroni… Jeszcze nie zapomnij w tyłek pocałować swojego adwokata![/quote]a ty co? zawiedziona, że nikt nie przyklaskuje twojej teorii o kalorycznym hummusie;)[/quote]Kobieto obojętne mi to jest, nie potrzebuję grupy wsparcia bo sama sobie świetnie radzę, w przeciwieństwie do ciebie 😀 Idź zjedz słoiczek hummusu spaślaku :)[/quote]Haha pokaż mi w którym momencie sobie świetnie radzisz, bo i tutaj w komentarzach wszyscy cie wyśmiali i w życiu osobistym chyba też coś niezakoniecznie, skoro hummus potrafił cie tak wyprowadzić z równowagi;)

[b]gość, 01-05-14, 15:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 11:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 11:56 napisał(a):[/b]co to za bzdura, że hummus jest kaloryczny? to bardzo zdrowa i pożywna potrawa, bogata m.in. w białko. I właśnie z tego powodu robi furorę wśród osób dbających o ciało, zdrowie. Ps. wszystko jest kaloryczne, jak jesz w nadmiarze. może jeszcze napiszesz, że hummus jest tuczący, bo dodaje się do niego oliwy? w takim razie twoja wiedza nt. zdrowego odżywiania jest na poziomie -1Dzieki! Baba sie przyczepila niewiadomo o co;) Poza tum hummus jest świetny dla cukrzykow, bo ma niski indeks glikemiczny. Kobiety w ciązy tez powinny jesc hummus (oczywiscie nie w nadmiarze), bo to samo zdrowie:)[/quote]Boże… Siedzi na kozaku i czyta komentarze w oczekiwaniu aż ktoś ją obroni… Jeszcze nie zapomnij w tyłek pocałować swojego adwokata![/quote]a ty co? zawiedziona, że nikt nie przyklaskuje twojej teorii o kalorycznym hummusie;)

kiedys lubiłam wchodzić na kozaczka bo nie byliście tacy złośliwi jak konkurencyjny portal, ale teraz jest to jedno i to samo, nie wiem, przejeliście ich “dziennikarzy”? irytują mnie nieadekwatne tytuły po czym okazuje się, że piszecie głupoty. w tym wypadku brzmi to tak jakby dzieci kourtney zajadały się pizzami czy kebsami. naprawde sądzicie, ze nikt nie wszedłby na tego newsa gdybyście opatrzyli go tytułem “kourtney nie gotuje”, “dzieci k. nie jedza obiadów przez nią gotowanych”. ja chyba przestane wchodzić w te newsy o podejrzanie “sensacyjnych” tytułach

ładnie wygląda gdy nie ma na twarzy tyle tapety.

[b]gość, 01-05-14, 15:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 11:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 11:17 napisał(a):[/b]Ma swietne rzycie ! ja tez nie stoje przy garach! i nigdy nie stalam!!!!!!O stanie przy książkach też nikt cię nie będzie posądzał.[/quote]hahaha 10/10[/quote]dokładnie. wolny czas proponuję wykorzystać na powtórzenie ortografii.. sorry, ale to już nie jest nawet śmieszne, że dorosła osoba robi takie błędy. przecież tego uczymy się w podstawówce…skąd takie uwstecznienie się bierze?

widze, że dalej jest mnóstwo osób dla których wyznacznikiem jest ilośc kcal na 100g produktu. to jest niestety pogląd rozpowszechniony przez głupie gazetki dla kobiet które proponują archaiczne diety 1000kcal i oczywiście obowiązkowo wszystkie produkty 0% tłuszczu. liczy się wartośc odżywcza pokarmów. krytykantki hummus, jakbyście mialy jakiekolwiek pojęcie nt zdrowego odzywiania to wiedziałybyście , że akurat te tłuszcze są zdrowe dla organizmu. ograniczac nalezy węglowodany, pamiętajcie o tym jak bedziecie wcinaly ‘ultra zdrowe” wafle ryżowe

[b]gość, 01-05-14, 15:55 napisał(a):[/b]kiedys lubiłam wchodzić na kozaczka bo nie byliście tacy złośliwi jak konkurencyjny portal, ale teraz jest to jedno i to samo, nie wiem, przejeliście ich “dziennikarzy”? irytują mnie nieadekwatne tytuły po czym okazuje się, że piszecie głupoty. w tym wypadku brzmi to tak jakby dzieci kourtney zajadały się pizzami czy kebsami. naprawde sądzicie, ze nikt nie wszedłby na tego newsa gdybyście opatrzyli go tytułem “kourtney nie gotuje”, “dzieci k. nie jedza obiadów przez nią gotowanych”. ja chyba przestane wchodzić w te newsy o podejrzanie “sensacyjnych” tytułachkonkurencyjny portal, masz na mysli psi portal? a to nie cyztasz nic pozza kozaczkiem? wszystkie portale biznesowe trabily, jak to rok temy wielki miedzynarodowy koncern kupil i kozaka i psi portal, wiec teraz to jedne wlasciciel, jedna polityka.

[b]gość, 01-05-14, 11:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 11:56 napisał(a):[/b]co to za bzdura, że hummus jest kaloryczny? to bardzo zdrowa i pożywna potrawa, bogata m.in. w białko. I właśnie z tego powodu robi furorę wśród osób dbających o ciało, zdrowie. Ps. wszystko jest kaloryczne, jak jesz w nadmiarze. może jeszcze napiszesz, że hummus jest tuczący, bo dodaje się do niego oliwy? w takim razie twoja wiedza nt. zdrowego odżywiania jest na poziomie -1Dzieki! Baba sie przyczepila niewiadomo o co;) Poza tum hummus jest świetny dla cukrzykow, bo ma niski indeks glikemiczny. Kobiety w ciązy tez powinny jesc hummus (oczywiscie nie w nadmiarze), bo to samo zdrowie:)[/quote]Boże… Siedzi na kozaku i czyta komentarze w oczekiwaniu aż ktoś ją obroni… Jeszcze nie zapomnij w tyłek pocałować swojego adwokata!

[b]gość, 01-05-14, 11:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 11:17 napisał(a):[/b]Ma swietne rzycie ! ja tez nie stoje przy garach! i nigdy nie stalam!!!!!!O stanie przy książkach też nikt cię nie będzie posądzał.[/quote]hahaha 10/10

i co z tego

Obym zarabiała na tyle aby mieć nianie i nie musieć gotować. ..

[b]gość, 01-05-14, 11:01 napisał(a):[/b]A co w tym złego, że kupi coś na wynos? Czy każda kobieta musi obowiązkowo stać przy kuchni i dogadzać domownikom. W Stanach gotowe posiłki z dobrej jakości produktów są dostępne i w zdecydowanie mniej zaporowych cenach aniżeli w Polsce. Rozumiem, że autor artykułu towarzyszy Kourtney na co dzień i doskonale wie co oni tam podjadają…info w oparciu o wiedzę znajomych jest funta kłaków warte.Dokładnie. Jakbym miała tyle kasy to tez szkoda byłoby mi czasu na stanie przy garach. O wiele wygodniej zamówić coś i mieć pewność ze bedzie szybko, smacznie, nawet zdrowo jeżeli ma taka chec i nie pojawi sie góra garów do zmywania. Na wynos są nie tylko frytki i hamburgery a oni pewnie zamawiają w dobrych restauracjach. Okropne są takie przytyki ze jak jest matka to ma spędzać dnie w kuchni i ciagle poświęcać sie rodzinie i być męczennica nawet jeżeli wcale nie musi . Takimi artykułami kobiety same robią do własnego gniazda.

[b]gość, 01-05-14, 07:35 napisał(a):[/b]E dajcie spokoj. Ja gotuje zdrowo i bez chemii, ale u nas w Polsce ciezko czasami z dostepnoscia pewnych produktow:( np.jarmuż, na zachodzie sie zachwycaja tym warzywem, że takie zdrowe, a u nas pojdziesz do warzywniaka i patrza na ciebie jak na kosmite, kiedy pytasz o jarmuz. A quinoa, mąka migdałowa, hummus? Nawet w takich sklepach jak Piotr i Paweł (przynajmniej w moim) nie dostaniesz. Musisz zamawiac przez neta. A tam w LA maja cała game restauracji ze zdrowym, ekologicznym żarciem i to przygotowana przez najlepszych specjalistow. I to pewnie takie pysznosci ze wlosy deba staja. Ja tez w takim miejscu nie gotowałabym czesto tylko korzystała ile wlezie z dobrodziejstw lokalnych knajp.jesli cos nie jest dostepne, to szukaj zamiennikow. zdarza sie, ze te ‘modne’ produkty niczym nie roznia sie od tych bardziej swojskich.jarmuz jest MODNY, ale to samo masz tez w (prawidlowo przyrzadzonych) brokulach i brukselce+szpinaku (dla uzupelnienia zelaza). inny przyklad super-zdrowego warzywa – buraczki. wszedzie sa do kupienia.nie mozesz znalezc quinoa’y? to poszukaj komosy ryzowej, to to samo 😉 dostepne w dzialach bio w supermarketach. do zastapienia kasza jaglana, ktora ma prawie identyczna zawartosc protein.hummus proponuje robic w domu, nie kupowac. malo roboty, mozna przechowywac.mozesz tez sprobowac odpowiednika humussu z baklazanow, baba ghanoush.

Tez kupuje gotowe jak nie chce mi się gotować, wielka mi rzecz.

[b]gość, 01-05-14, 11:11 napisał(a):[/b]Szczerze? Pewnie zaraz mnie zjecie,ale gdybym miała tyle kasy,na pewno nie stałabym przy garach! Myślę,że miałabym od tego ludzi.Ja tak samo 🙂 kto bogatemu zabroni.

[b]gość, 01-05-14, 11:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 11:56 napisał(a):[/b]co to za bzdura, że hummus jest kaloryczny? to bardzo zdrowa i pożywna potrawa, bogata m.in. w białko. I właśnie z tego powodu robi furorę wśród osób dbających o ciało, zdrowie. Ps. wszystko jest kaloryczne, jak jesz w nadmiarze. może jeszcze napiszesz, że hummus jest tuczący, bo dodaje się do niego oliwy? w takim razie twoja wiedza nt. zdrowego odżywiania jest na poziomie -1Dzieki! Baba sie przyczepila niewiadomo o co;) Poza tum hummus jest świetny dla cukrzykow, bo ma niski indeks glikemiczny. Kobiety w ciązy tez powinny jesc hummus (oczywiscie nie w nadmiarze), bo to samo zdrowie:)[/quote]cóż..tak to jest. jak ktoś jest całe życie na wiecznej diecie. w dodatku w/g wskazówek, które wyczytał w “Tinie” czy “Klaudii”, czyli unikaj tłuszczów, bananów bo kaloryczne, nie przekraczaj 1000 kcal dziennie i inne rewelacje. Taka osoba zobaczy na potrawie kroplę oliwy i wpada w panikę.

jak kobieta nie potrafi gotowac, to i smaczniej i zdrowiej zamowic w jakims przyzwoitym miejscu. i to nie tyczy sie tylko celebrytek, malo to matek-polek, dla ktorych jedyna znana przyprawa to sol? 🙂

pamietajcie, ze hummus robiony w domu ma duze szanse byc zdrowszy od takiego kupionego 🙂 a bardzo latwo go zrobic, tahini jest w almie, czasem w carefurze.

[b]gość, 01-05-14, 11:56 napisał(a):[/b]co to za bzdura, że hummus jest kaloryczny? to bardzo zdrowa i pożywna potrawa, bogata m.in. w białko. I właśnie z tego powodu robi furorę wśród osób dbających o ciało, zdrowie. Ps. wszystko jest kaloryczne, jak jesz w nadmiarze. może jeszcze napiszesz, że hummus jest tuczący, bo dodaje się do niego oliwy? w takim razie twoja wiedza nt. zdrowego odżywiania jest na poziomie -1Dzieki! Baba sie przyczepila niewiadomo o co;) Poza tum hummus jest świetny dla cukrzykow, bo ma niski indeks glikemiczny. Kobiety w ciązy tez powinny jesc hummus (oczywiscie nie w nadmiarze), bo to samo zdrowie:)

[b]gość, 01-05-14, 11:24 napisał(a):[/b]Nie ma to jak normalny domowy posiłek 😉 Ja też niezbyt często bawię się w pichcenie ale znajdę te 25 minut dziennie aby sobie i swojemu kochanemu coś zrobić. Nie oszukujmy się, że nikt nie siedzi przy garach 5 godzin, przecież obiad robi się sam – tylko trzeba przygotować składniki. Wstawić do piekarnika czy pomieszać w garnku co parę minut to akurat niewielki problem. Ja tam nie widzę niczego trudnego ani czasochłonnego czy obraźliwego w robieniu obiadu. Dziś serwuję surówkę z marchwi i jabłka, do tego fasolka czerwona (uwielbiam podgrzaną w mikrofali aż skórka popęka), pierś z kurczaka grillowana (na patelni) pocięta a paski i kilka oliwek z pomidorkami koktajlowymi z oliwą z oliwek. No litości ludzie, przecież zrobienie tego zajmuje 15 minut. To już wolę to zrobić sama niż iść do sklepu bo więcej mi podróż po jedzenie zabierze niż zrobienie takiego obiadu.zgadzam się:) u mnie dzisiaj kalorycznie: tarta z łososiem i porami. na domowo zrobionym cieście. ciasto zagniecie robot, rozwałkowanie to 1 min, potem do piekarnika. dodajemy łososia, duszonego pora, mieszankę jajka i śmietany – kilka minut..Ale to w sumie trzeba lubić robić;) Zgadzam się, przygotowanie przeciętnego posiłku (naprawdę dobrego) to ok 15 min.

co to za bzdura, że hummus jest kaloryczny? to bardzo zdrowa i pożywna potrawa, bogata m.in. w białko. I właśnie z tego powodu robi furorę wśród osób dbających o ciało, zdrowie. Ps. wszystko jest kaloryczne, jak jesz w nadmiarze. może jeszcze napiszesz, że hummus jest tuczący, bo dodaje się do niego oliwy? w takim razie twoja wiedza nt. zdrowego odżywiania jest na poziomie -1

[b]gość, 01-05-14, 11:00 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 07:35 napisał(a):[/b]E dajcie spokoj. Ja gotuje zdrowo i bez chemii, ale u nas w Polsce ciezko czasami z dostepnoscia pewnych produktow:( np.jarmuż, na zachodzie sie zachwycaja tym warzywem, że takie zdrowe, a u nas pojdziesz do warzywniaka i patrza na ciebie jak na kosmite, kiedy pytasz o jarmuz. A quinoa, mąka migdałowa, hummus? Nawet w takich sklepach jak Piotr i Paweł (przynajmniej w moim) nie dostaniesz. Musisz zamawiac przez neta. A tam w LA maja cała game restauracji ze zdrowym, ekologicznym żarciem i to przygotowana przez najlepszych specjalistow. I to pewnie takie pysznosci ze wlosy deba staja. Ja tez w takim miejscu nie gotowałabym czesto tylko korzystała ile wlezie z dobrodziejstw lokalnych knajp.Żabo, jarmuż można kupić w biedronce (pocięty, w torebce), podobnie jak ciecierzycę (myślę, że to lepsze niż gotowy hummus). A co do restauracji, to wydaje mi się że w usa kultura kulinarna jest wyższa niż w pl (w europie ogólnie), tzn jedzenie w knajpach jest lepszej jakości. Ja np nie znam wielu dobrych, wiarygodnych knajp w warszawie, wolę ugotować coś w domu i zrobię to lepiej (i bardzo to lubię). Więc też nie dziwię się Kourtney , że bierze jedzenie na wynos. Usa to multikulturowy kraj, klienci są wymagający, więc faktycznie oferta restauracyjna musi tam być ogromna i na wysokim poziomie.[/quote]Ja to ślepiec jestem i nie widziałam jarmużu w Biedronce;) musze koniecznie tam zajrzeć:) dzieki!

[b]gość, 01-05-14, 11:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 11:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 11:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 10:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 10:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 09:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 07:35 napisał(a):[/b]E dajcie spokoj. Ja gotuje zdrowo i bez chemii, ale u nas w Polsce ciezko czasami z dostepnoscia pewnych produktow:( np.jarmuż, na zachodzie sie zachwycaja tym warzywem, że takie zdrowe, a u nas pojdziesz do warzywniaka i patrza na ciebie jak na kosmite, kiedy pytasz o jarmuz. A quinoa, mąka migdałowa, hummus? Nawet w takich sklepach jak Piotr i Paweł (przynajmniej w moim) nie dostaniesz. Musisz zamawiac przez neta. A tam w LA maja cała game restauracji ze zdrowym, ekologicznym żarciem i to przygotowana przez najlepszych specjalistow. I to pewnie takie pysznosci ze wlosy deba staja. Ja tez w takim miejscu nie gotowałabym czesto tylko korzystała ile wlezie z dobrodziejstw lokalnych knajp.W almie jest hummus i mąka migdałowa 🙂 sprawdź tam. Ja sama sie nauczyłam robic w domu hummus i jest ekstra, nic trudnego. Ogólnie jest coraz lepiej z dostepnoscia produktów ale gdybym mogła finansowo sobie pozwolić to tez zamawialabym jedzenie do domu albo jadła na mieście :P[/quote]Hummus to katastrofa kaloryczna. Nie wiem kto to je.[/quote]Ja:)[/quote]Jak się chce wyglądać jak świniak tuczny to smacznego :)[/quote]Uuuu ale kogos zabolało, że musi być wiecznie na diecie, a ja nie, bo jestem naturalnie szczupła:) poza tym nikt chyba łyżkami hummusu nie je, wystarczy mała łyżeczka na kanapki:P to samo zdrowie.[/quote]Jeśli to samo zdrowie a ty jesteś naturalnie szczupła to dlaczego ograniczasz się do małej łyżeczki do kanapki? :)[/quote]A po co wiecej? Maslo na kanapke też kładziesz na centymetr? Poza tym babo o co Ci do cholery chodzi? Przyczepiłaś sie jak rzep do psiego ogona! Co Cie tak interesuje że ja humus jem?

[b]gość, 01-05-14, 11:41 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 11:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 10:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 10:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 09:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 07:35 napisał(a):[/b]E dajcie spokoj. Ja gotuje zdrowo i bez chemii, ale u nas w Polsce ciezko czasami z dostepnoscia pewnych produktow:( np.jarmuż, na zachodzie sie zachwycaja tym warzywem, że takie zdrowe, a u nas pojdziesz do warzywniaka i patrza na ciebie jak na kosmite, kiedy pytasz o jarmuz. A quinoa, mąka migdałowa, hummus? Nawet w takich sklepach jak Piotr i Paweł (przynajmniej w moim) nie dostaniesz. Musisz zamawiac przez neta. A tam w LA maja cała game restauracji ze zdrowym, ekologicznym żarciem i to przygotowana przez najlepszych specjalistow. I to pewnie takie pysznosci ze wlosy deba staja. Ja tez w takim miejscu nie gotowałabym czesto tylko korzystała ile wlezie z dobrodziejstw lokalnych knajp.W almie jest hummus i mąka migdałowa 🙂 sprawdź tam. Ja sama sie nauczyłam robic w domu hummus i jest ekstra, nic trudnego. Ogólnie jest coraz lepiej z dostepnoscia produktów ale gdybym mogła finansowo sobie pozwolić to tez zamawialabym jedzenie do domu albo jadła na mieście :P[/quote]Hummus to katastrofa kaloryczna. Nie wiem kto to je.[/quote]Ja:)[/quote]Jak się chce wyglądać jak świniak tuczny to smacznego :)[/quote]Uuuu ale kogos zabolało, że musi być wiecznie na diecie, a ja nie, bo jestem naturalnie szczupła:) poza tym nikt chyba łyżkami hummusu nie je, wystarczy mała łyżeczka na kanapki:P to samo zdrowie.[/quote]Jeśli to samo zdrowie a ty jesteś naturalnie szczupła to dlaczego ograniczasz się do małej łyżeczki do kanapki? 🙂

[b]gość, 01-05-14, 11:06 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 10:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 10:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 09:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 07:35 napisał(a):[/b]E dajcie spokoj. Ja gotuje zdrowo i bez chemii, ale u nas w Polsce ciezko czasami z dostepnoscia pewnych produktow:( np.jarmuż, na zachodzie sie zachwycaja tym warzywem, że takie zdrowe, a u nas pojdziesz do warzywniaka i patrza na ciebie jak na kosmite, kiedy pytasz o jarmuz. A quinoa, mąka migdałowa, hummus? Nawet w takich sklepach jak Piotr i Paweł (przynajmniej w moim) nie dostaniesz. Musisz zamawiac przez neta. A tam w LA maja cała game restauracji ze zdrowym, ekologicznym żarciem i to przygotowana przez najlepszych specjalistow. I to pewnie takie pysznosci ze wlosy deba staja. Ja tez w takim miejscu nie gotowałabym czesto tylko korzystała ile wlezie z dobrodziejstw lokalnych knajp.W almie jest hummus i mąka migdałowa 🙂 sprawdź tam. Ja sama sie nauczyłam robic w domu hummus i jest ekstra, nic trudnego. Ogólnie jest coraz lepiej z dostepnoscia produktów ale gdybym mogła finansowo sobie pozwolić to tez zamawialabym jedzenie do domu albo jadła na mieście :P[/quote]Hummus to katastrofa kaloryczna. Nie wiem kto to je.[/quote]Ja:)[/quote]Jak się chce wyglądać jak świniak tuczny to smacznego :)[/quote]Uuuu ale kogos zabolało, że musi być wiecznie na diecie, a ja nie, bo jestem naturalnie szczupła:) poza tym nikt chyba łyżkami hummusu nie je, wystarczy mała łyżeczka na kanapki:P to samo zdrowie.

Nie ma to jak normalny domowy posiłek 😉 Ja też niezbyt często bawię się w pichcenie ale znajdę te 25 minut dziennie aby sobie i swojemu kochanemu coś zrobić. Nie oszukujmy się, że nikt nie siedzi przy garach 5 godzin, przecież obiad robi się sam – tylko trzeba przygotować składniki. Wstawić do piekarnika czy pomieszać w garnku co parę minut to akurat niewielki problem. Ja tam nie widzę niczego trudnego ani czasochłonnego czy obraźliwego w robieniu obiadu. Dziś serwuję surówkę z marchwi i jabłka, do tego fasolka czerwona (uwielbiam podgrzaną w mikrofali aż skórka popęka), pierś z kurczaka grillowana (na patelni) pocięta a paski i kilka oliwek z pomidorkami koktajlowymi z oliwą z oliwek. No litości ludzie, przecież zrobienie tego zajmuje 15 minut. To już wolę to zrobić sama niż iść do sklepu bo więcej mi podróż po jedzenie zabierze niż zrobienie takiego obiadu.

Akurat w Stanach to bardzo popularne kupować jedzenie na mieście, a konsumować w domu. Są nawet specjalne restauracje specjalizujące się w takich usługach.

[b]gość, 01-05-14, 11:17 napisał(a):[/b]Ma swietne rzycie ! ja tez nie stoje przy garach! i nigdy nie stalam!!!!!!O stanie przy książkach też nikt cię nie będzie posądzał.

Ma swietne rzycie ! ja tez nie stoje przy garach! i nigdy nie stalam!!!!!!

Szczerze? Pewnie zaraz mnie zjecie,ale gdybym miała tyle kasy,na pewno nie stałabym przy garach! Myślę,że miałabym od tego ludzi.

A co w tym złego, że kupi coś na wynos? Czy każda kobieta musi obowiązkowo stać przy kuchni i dogadzać domownikom. W Stanach gotowe posiłki z dobrej jakości produktów są dostępne i w zdecydowanie mniej zaporowych cenach aniżeli w Polsce. Rozumiem, że autor artykułu towarzyszy Kourtney na co dzień i doskonale wie co oni tam podjadają…info w oparciu o wiedzę znajomych jest funta kłaków warte.

[b]gość, 01-05-14, 10:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 10:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 09:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 01-05-14, 07:35 napisał(a):[/b]E dajcie spokoj. Ja gotuje zdrowo i bez chemii, ale u nas w Polsce ciezko czasami z dostepnoscia pewnych produktow:( np.jarmuż, na zachodzie sie zachwycaja tym warzywem, że takie zdrowe, a u nas pojdziesz do warzywniaka i patrza na ciebie jak na kosmite, kiedy pytasz o jarmuz. A quinoa, mąka migdałowa, hummus? Nawet w takich sklepach jak Piotr i Paweł (przynajmniej w moim) nie dostaniesz. Musisz zamawiac przez neta. A tam w LA maja cała game restauracji ze zdrowym, ekologicznym żarciem i to przygotowana przez najlepszych specjalistow. I to pewnie takie pysznosci ze wlosy deba staja. Ja tez w takim miejscu nie gotowałabym czesto tylko korzystała ile wlezie z dobrodziejstw lokalnych knajp.W almie jest hummus i mąka migdałowa 🙂 sprawdź tam. Ja sama sie nauczyłam robic w domu hummus i jest ekstra, nic trudnego. Ogólnie jest coraz lepiej z dostepnoscia produktów ale gdybym mogła finansowo sobie pozwolić to tez zamawialabym jedzenie do domu albo jadła na mieście :P[/quote]Hummus to katastrofa kaloryczna. Nie wiem kto to je.[/quote]Ja:)[/quote]Jak się chce wyglądać jak świniak tuczny to smacznego 🙂