Edyta Górniak marzyła o śmierci w stylu Marilyn

325 325

Ponoć za czasów występów w musicalu Metro Edyta Górniak była tak zafascynowana Marilyn Monroe, że piosenkarka wręcz marzyła o podobnej śmierci.

– Zdjęcia amerykańskiej gwiazdy wypełniały jej garderobę od podłogi po sufit. Edyta całowała je, niemal modliła się do swojej idolki. Oglądała filmy z jej udziałem, naśladowała gesty, mimikę, poruszanie się na scenie – mówi Życiu na gorąco jedna z byłych gwiazd musicalu. – Koloryzowała i dramatyzowała, chcąc upodobnić swoje dzieciństwo do dzieciństwa Normy Jean Mortensen [prawdziwe nazwisko MM – red.], zanim stała się światową seksbombą.

Górniak uważała, że nie ma nic bardziej romantycznego niż umrzeć “kiedy się chce, samemu podjąć decyzję i zniknąć u szczytu sławy\”.

– Podczas przedstawienia potrafiła zniknąć w toalecie, skąd trzeba było ją wyciągnąć i bandażować nadgarstki – ciągnie były współpracownik. – Czy tak chciała zwrócić na siebie uwagę?… Trudno dzisiaj orzec, ale takie incydenty powtarzały się.

Tak to jest… Ktoś nie może czepić się teraźniejszości, uczepi się przeszłości.

Dzisiaj Edyta jest spełnioną kobietą – ma męża, syna i sama jest wzorem dla wielu dziewczyn.

 
37 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

poje***a!!!

lekkie przegięcie z tym koloryzowaniem dzieciństwa. ale reszta nie wydaje mi się jakaś głupia, bo taka śmierć jest naprawdę godna. mimo wszystko, powinna wiedzieć nieco o sytuajci Marilyn, mam nadzieję, że coś o stanie jej psychiki wiedziała.

A któż z nas choć przez chwilę nie marzył o takiej śmierci???Zawsze pozdrawiający – Bybi 🙂

Nie wiem czemu mnie to nie dziwi…już kiedyś napisałam,że to nasza czołowa histeryczka. Na dodatek infantylna i pusta.

boze to trzeba miec nierowno pod kopula

trzeba przyznac ze to jedna z niewielu prawdziwie utalentowanych polskich piosenkarek…

dla mnie nie jest wzorem

no i co ja tez mam swoja krolowa. Nie ona jednak tak robi na swiecie.

jeżeli to choć po części prawda to Górniak jest większą kretynką niż ustawa przewiduje…

y, nie lubię jej.

Ta to też ma narąbane :/

uwielbiam jej głos

Nie lubie jej, ale cos mi sie nie chce wierzyc w te doniesienia. Skad niby ZYCIE NA GORACO o tym wie? By the way to gazeta pokoju FAKTU wiec wiarygygodnosci ma zero.

Nie lubie jej, ale cos mi sie nie chce wierzyc w te doniesienia. Skad niby ZYCIE NA GORACO o tym wie? By the way to gazeta pokoju FAKTU wiec wiarygygodnosci ma zero.

p.gorniak.czas na kuracje psychiatryczna.narcyzm i pustoglowie trzeba leczyc.

Od zawsze jej nie lubię jakoś ;/

Nie mysle zeby tak by;p

Pewnie ktoś się wydurnia i zmyślił se całą historię żeby zrobić szum i rozgłos wokół siebie =//

jakaś chora

uwierzę, jak to usłyszę z jej ust.

ona w ogóle ona jest rozchwiana emocjonalnie

“mówi Życiu na gorąco jedna z byłych gwiazd musicalu. ” – yhyyyy..pewnie jakiś przeciętny redaktorzyna tego brukowca puszcza wodzę wyobraźni pisząc ten artykuł, a nie.. ;p

W tym jest jakieś 25% prawdy

Głupota… ale wszystko przed nią…:/

ale jest teraz ok. bylo minelo.

przynajmiej miała jakiegoś swojego idola

widać, że miała kompleksy…

Może to prawda, może nie.

to jest prawda, znam ludzi z buffo ktorzy juz dawno o tym opowiadali

to przykre, że uroda Edyty Górniak jest współmierna od jej głupoty

Gorniak ma zaduza sukienke, widac jej cycka, chodzi mi os sutek.

Mortensten ??!!! – nawiwsko Merylin? chyba coś wam sie pomieszało – pierwsze słyszę, żeby tak się nazywała….

LUDZIE CZY WY NAPRAWDE WIERZYCIE W TO, CO PISZE TEN SZMATŁAWIEC JAKIM JEST ZYCIE NA GORACO!!!!?!?!?!?!?

o proszę Playa Barbie obrońcą… to sie porobiło ;D żeby plotkarze bronili oplotkowanych;)

przykre to to. Chyba górniaczka nie wiedziała ze Marylin prawdopodobnie zrobiono lewatywe z jakichs leków i to ją zabiło, w kazdym razie nic przyjemnego. edycie broń boze tego nie zycze choc nie cierpie tego babsztyla

po co pisać o czymś co było 20 lat temu, kazdy w dzieciństwie miał jakieś fascynacje itp, a artyści są jeszcze bardziej wrażliwi i zakręceni

gość, 28-02-08, 12:08 napisał(a):Mortensten ??!!! – nawiwsko Merylin? chyba coś wam sie pomieszało – pierwsze słyszę, żeby tak się nazywała….no to dobrze, że w ogóle słyszysz, bo Marilyn Monroe naprawdę nazywała się Norma Jean Baker/ Norma Jean Mortensen