Ekspert BBC tłumaczy się z komicznej wpadki na żywo (VIDEO)

1-R1 1-R1

Od kilku dni głośno jest o wywiadzie eksperta BBC, Roberta Kelly’ego.

Zobacz też: Ten viral jest dziś WSZĘDZIE – trwa transmisja na żywo, gdy nagle… (Facebook)

W czasie, gdy przeprowadzał rozmowę z dziennikarzem telewizyjnym, do jego pokoju przyszła dwójka dzieci, przerywając tym sposobem całą dyskusję.

Na dodatek do pokoju wbiegła kobieta, która na pierwszy rzut oka wydawała się nianią urwisów.

Jak się jednak okazało, jest ona mamą pociech, a cała sytuacja jest nieporozumieniem.

Naukowiec wyznał za namową dziennikarzy Wall Street Journal, że cała sytuacja jest “komedią pomyłek”:

Córka była w wyjątkowo psotnym nastroju, ponieważ tego samego dnia miała szkolną imprezę. Jak tylko otworzyła drzwi, widziałem jej obraz na moim ekranie, dzięki kamerze.

Co najśmieszniejsze, Robert stracił jakąkolwiek nadzieję na wybrnięcie z sytuacji, kiedy do pokoju wtargnął synek:

Zrozumiałem, że wszystko już jest stracone. – zażartował rozmówca.

Jego żona Kim Jung-A wyznała, że nie upilnowała pociech, ponieważ była skupiona na wywiadzie swojego męża. Profesor przyznał, że nie pomógł ukochanej, ponieważ do marynarki i koszuli miał założoną… piżamę*.

Tuż po wpadce powiedzieli sobie:

Jejku, co się tu właściwie stało?

Rozbawiona kobieta stwierdziła, że za każdym razem mąż zamyka drzwi. Tym razem jednak o tym zapomniał.

Na swoją “obronę” Kelly powiedział, że:

Moja żona świetnie się spisała. Opanowała nagłą sytuację w najlepszy możliwy sposób.

Zobacz też: Mandaty jak virale

Zażartował przy tym, że jedną wpadką sprawił, że jego rodzina stała się gwiazdami Youtube. Na tę chwilę film został wyświetlony niemal 20 mln razy!

*tłum. home pants – piżama, dresy, spodnie “po domu”.

YouTube Video
YouTube Video

Źródło

YouTube Video
   
34 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

ale się uśmiałam!!!!!!

na kozaczku zatrzęsienie ekspertów z zakresu psychologii i mowy ciała. marnujecie się 😉

gość, 17-03-17, 18:52 napisał(a):[quote]gość, 17-03-17, 13:06 napisał(a):[quote]gość: gość, 16-03-17, 22:17 napisał(a):[quote]gość, 16-03-17, 21:27 napisał(a):[quote]gość, 16-03-17, 13:52 napisał(a):To jego zona?myślałam że opiekunka, albo sprzątaczka – wpadła w taka panikę, że tarzała się po podłodze hehehe żenada.Ja też tak pomyślałam. Poza tym o nim zle, bo ta żona wyglądała i zachowała się jak nierozgarnięty kocmołuch. Żona brytyjskiego profesora! Scenka nie wzbudziła u mnie ani uśmiechu, ani szacunku do nich, tylko zażenowanie.[/quWy chyba żartujecie. Rozumiem że żona brytyjskiego profesora miała w takiej chwili dystyngowanie wejść wyfiokowana na szpilce i uprzejmym głosem zapytać “Kochane dzieci czy raczyłybyście wyjść z pokoju bo Pan Ojciec udziela wywiadu”? Logiczne że kobieta wpadła w panikę, pewnie wywiad był rodzinnym wydarzeniem roku a tu taki klops.[/quote]Nie, nie żartujemy. Umiemy tylko lepiej odczytywać mowę ciała. [/quote]No chyba jednak nie. Wyraznie widac, ze kiedy zauwazyl, ze corka weszla (szybkie spojrzenie na monitor) to powstrzymuje usmiech 🙂 A zona wpadla sprintem, bo sie zagapila, kazdy by tak zrobil. Zlapala dwojke od razu, bo jakby wyprowadzila jedno dziecko i wrocila po drugie to pierwsze by znowu wlazlo do pokoju, co wy, dzieci w akcji nigdy nie widzialyscie? A schylona glowa i zamykanie drzwi na czworakach to po to zeby nie wejsc w kadr, no ludzie – nikt z was nigdy sie nie schylal omijajac np. turyste robiacego zdjecie, zeby mu nie wejsc w kadr?[/quote]odnośnie mowy ciała. Zobaczcie na tej stronie filmik jak jego żona duka po angielsku. a ten pseudonaukowiec wstydzi się, dotyka swojej twarzy, wywraca oczami.. Co to za mezalians?

gość, 17-03-17, 13:06 napisał(a):[quote]gość: gość, 16-03-17, 22:17 napisał(a):[quote]gość, 16-03-17, 21:27 napisał(a):[quote]gość, 16-03-17, 13:52 napisał(a):To jego zona?myślałam że opiekunka, albo sprzątaczka – wpadła w taka panikę, że tarzała się po podłodze hehehe żenada.Ja też tak pomyślałam. Poza tym o nim zle, bo ta żona wyglądała i zachowała się jak nierozgarnięty kocmołuch. Żona brytyjskiego profesora! Scenka nie wzbudziła u mnie ani uśmiechu, ani szacunku do nich, tylko zażenowanie.[/quWy chyba żartujecie. Rozumiem że żona brytyjskiego profesora miała w takiej chwili dystyngowanie wejść wyfiokowana na szpilce i uprzejmym głosem zapytać “Kochane dzieci czy raczyłybyście wyjść z pokoju bo Pan Ojciec udziela wywiadu”? Logiczne że kobieta wpadła w panikę, pewnie wywiad był rodzinnym wydarzeniem roku a tu taki klops.[/quote]Nie, nie żartujemy. Umiemy tylko lepiej odczytywać mowę ciała. [/quote]No chyba jednak nie. Wyraznie widac, ze kiedy zauwazyl, ze corka weszla (szybkie spojrzenie na monitor) to powstrzymuje usmiech 🙂 A zona wpadla sprintem, bo sie zagapila, kazdy by tak zrobil. Zlapala dwojke od razu, bo jakby wyprowadzila jedno dziecko i wrocila po drugie to pierwsze by znowu wlazlo do pokoju, co wy, dzieci w akcji nigdy nie widzialyscie? A schylona glowa i zamykanie drzwi na czworakach to po to zeby nie wejsc w kadr, no ludzie – nikt z was nigdy sie nie schylal omijajac np. turyste robiacego zdjecie, zeby mu nie wejsc w kadr?

gość, 16-03-17, 23:55 napisał(a):Dobry obserwator widzi ze relacje w tej rodzinie są żenujące. Żona?? W skuleniu, ze spuszczoną głową/wzrokiem usuwająca dzieci z pokoju??? Co to za tyran musi być!!! A teraz oczywiście – ocieplanie wizerunku… och, jakież zabawne to było…Tak reagują ludzie jak jest im głupio i wstyd. Niektórzy nie mają nawet minimum wstydu i myślą, że np. oddawanie moczu w centrum miasta jest spoko.

gość: gość, 16-03-17, 22:17 napisał(a):[quote]gość, 16-03-17, 21:27 napisał(a):[quote]gość, 16-03-17, 13:52 napisał(a):To jego zona?myślałam że opiekunka, albo sprzątaczka – wpadła w taka panikę, że tarzała się po podłodze hehehe żenada.Ja też tak pomyślałam. Poza tym o nim zle, bo ta żona wyglądała i zachowała się jak nierozgarnięty kocmołuch. Żona brytyjskiego profesora! Scenka nie wzbudziła u mnie ani uśmiechu, ani szacunku do nich, tylko zażenowanie.[/quWy chyba żartujecie. Rozumiem że żona brytyjskiego profesora miała w takiej chwili dystyngowanie wejść wyfiokowana na szpilce i uprzejmym głosem zapytać “Kochane dzieci czy raczyłybyście wyjść z pokoju bo Pan Ojciec udziela wywiadu”? Logiczne że kobieta wpadła w panikę, pewnie wywiad był rodzinnym wydarzeniem roku a tu taki klops.[/quote]Nie, nie żartujemy. Umiemy tylko lepiej odczytywać mowę ciała.

a prawda jest tak ze na sobie pizam nie mial, o czym glosno i wyraznie w wywiadzie dla sky news powiedzial. ale kozaczkowe reporterki de de dorobily sobie teorie zeby bylo “smieszniej”

Dobry obserwator widzi ze relacje w tej rodzinie są żenujące. Żona?? W skuleniu, ze spuszczoną głową/wzrokiem usuwająca dzieci z pokoju??? Co to za tyran musi być!!! A teraz oczywiście – ocieplanie wizerunku… och, jakież zabawne to było…

dalszy ciąg historii jest ciekawy. wszyscy wzięli kobietę za nianie a okazało sie, ze to żona. OK- gościu specjalizuje się w geopolityce (głównie Korea) pewnie sobie żonę stamtąd przywiózł.. bo podczas wywiadu, którego udzielili okazało się, ze żona ledwo po angielsku duka. mąż- profesor siedział zażenowany … a ona zdania nie mogła zbudować. ciekawe nie ?

gość, 16-03-17, 21:24 napisał(a):[quote]gość, 16-03-17, 16:23 napisał(a):Uwielbiam to nagranie . Jaka przemoc ? Ludzie chowiecie bo nie wychowujecie swoje dzieci bezstresowo i potem w knajpie / sklepie wchodzą wam na głowę a za pare lat pokażą wam fucka jak zwrócicie im uwagęWiesz, jest coś pomiędzy bezstresowym wychowaniem, a ciągnięciem dzieckiem po podłodze. Mogła jej rękę ze stawów wyrwać, dziecko mogło uderzyć głową w futrynę, trochę myślenia i wyobraźnie. [/quote]Ja pierdziele,ale te niektore matki przewrazliwione. Wspolczuje waszym dzieciom, bo wyrosna z nich zyciowe niedorajdy.

Przecież w sprostowaniu przyznała, że oglądała transmisje prowadzoną przez męża i dlatego nie dopilnowała dzieci a on sam miał na sobie piżame i niechciał się skompromitować. Moim zdaniem nie odgonil dzieci bo byl w pracy i staral sie byc profesjonalny w tym co robi bez zwlegu na okolicznosci

gość, 16-03-17, 21:27 napisał(a):[quote]gość, 16-03-17, 13:52 napisał(a):To jego zona?myślałam że opiekunka, albo sprzątaczka – wpadła w taka panikę, że tarzała się po podłodze hehehe żenada.Ja też tak pomyślałam. Poza tym o nim zle, bo ta żona wyglądała i zachowała się jak nierozgarnięty kocmołuch. Żona brytyjskiego profesora! Scenka nie wzbudziła u mnie ani uśmiechu, ani szacunku do nich, tylko zażenowanie.[/quote]Wy chyba żartujecie. Rozumiem że żona brytyjskiego profesora miała w takiej chwili dystyngowanie wejść wyfiokowana na szpilce i uprzejmym głosem zapytać “Kochane dzieci czy raczyłybyście wyjść z pokoju bo Pan Ojciec udziela wywiadu”? Logiczne że kobieta wpadła w panikę, pewnie wywiad był rodzinnym wydarzeniem roku a tu taki klops.

gość, 16-03-17, 13:52 napisał(a):To jego zona?myślałam że opiekunka, albo sprzątaczka – wpadła w taka panikę, że tarzała się po podłodze hehehe żenada.Ja też tak pomyślałam. Poza tym o nim zle, bo ta żona wyglądała i zachowała się jak nierozgarnięty kocmołuch. Żona brytyjskiego profesora! Scenka nie wzbudziła u mnie ani uśmiechu, ani szacunku do nich, tylko zażenowanie.

To było naprawdę śmieszne!

gość, 16-03-17, 16:23 napisał(a):Uwielbiam to nagranie . Jaka przemoc ? Ludzie chowiecie bo nie wychowujecie swoje dzieci bezstresowo i potem w knajpie / sklepie wchodzą wam na głowę a za pare lat pokażą wam fucka jak zwrócicie im uwagęWiesz, jest coś pomiędzy bezstresowym wychowaniem, a ciągnięciem dzieckiem po podłodze. Mogła jej rękę ze stawów wyrwać, dziecko mogło uderzyć głową w futrynę, trochę myślenia i wyobraźnie.

Faktycznie bardzo zabawne:/ ciagnie dziecko po podlodze ktore jeszcze krzyczy al al, bo dostalo chodzikiem

Uwielbiam to nagranie . Jaka przemoc ? Ludzie chowiecie bo nie wychowujecie swoje dzieci bezstresowo i potem w knajpie / sklepie wchodzą wam na głowę a za pare lat pokażą wam fucka jak zwrócicie im uwagę

Gdyby mój mąż miał ważny wywiad, staralabym się podobnie usunąć dzieci z pokoju jak najszybciej. Jestem doświadczoną mamą i myślę że tamta pewnie w WC była bo wtedy urwisy najbardziej szaleją

gość: er, 16-03-17, 14:42 napisał(a):A można było poprostu zamknąć drzwi na klucz… ;)no przeciez zona powiedziała, ze zapomniał

haha wiedziałam, że nie wstał bo był bez gaci!!

gość, 16-03-17, 14:01 napisał(a):[quote]gość, 16-03-17, 13:30 napisał(a):Kobieta przyciągnęła dziecko po podłodzeI co z tego? Nic temu dziecku się nie stało, to żaden akt przemocy domowej. Chyba jakaś matka-wariatka się odezwała, co tylko bezstresowe wychowanie uznaje i od razu Izbę Dziecka by nasyłała, jak tylko ktoś nie obchodzi się z dzieckiem jak z jajkiem.[/quote]Mojej koleżanki mama w dzieciństwie w podobny sposób wyrwała jej ręke ze stawu,a żona widać,że wcześniej zastraszona.

gość, 16-03-17, 13:52 napisał(a):To jego zona?myślałam że opiekunka, albo sprzątaczka – wpadła w taka panikę, że tarzała się po podłodze hehehe żenada.tez myslałam, ze to niania

no fakt jakby wstał w tych spodniach od piżamy to juz w ogóle komedia by była

A można było poprostu zamknąć drzwi na klucz… 😉

gość, 16-03-17, 14:01 napisał(a):[quote]gość, 16-03-17, 13:30 napisał(a):Kobieta przyciągnęła dziecko po podłodzeI co z tego? Nic temu dziecku się nie stało, to żaden akt przemocy domowej. Chyba jakaś matka-wariatka się odezwała, co tylko bezstresowe wychowanie uznaje i od razu Izbę Dziecka by nasyłała, jak tylko ktoś nie obchodzi się z dzieckiem jak z jajkiem.[/quote]dokładnie

Po jego minie widać, że żona miała prze *je *bane….

Haha No to było niezle 😀

gość, 16-03-17, 13:30 napisał(a):Kobieta przyciągnęła dziecko po podłodzeI co z tego? Nic temu dziecku się nie stało, to żaden akt przemocy domowej. Chyba jakaś matka-wariatka się odezwała, co tylko bezstresowe wychowanie uznaje i od razu Izbę Dziecka by nasyłała, jak tylko ktoś nie obchodzi się z dzieckiem jak z jajkiem.

to byloo smieszne

Okropnie niewychowane dzieci

Kobieta przyciągnęła dziecko po podłodze

Wezmiemy na wstrzymanie dzieciom nic sie nie stalo luz panowie I Panie

Dobre to nagranie :)).

To jego zona?myślałam że opiekunka, albo sprzątaczka – wpadła w taka panikę, że tarzała się po podłodze hehehe żenada.