Elisabeth Revol nie powiedziała wszystkiego! Coś ukrywa…

640x352-2-R1 640x352-2-R1

Na potrzeby DDTVN Anna Kalczyńska przetłumaczyła wywiad z Elisabeth Revol. Pierwszy wywiad dla agencji AFP, Eli udzieliła kilka dni temu, jednak był on przeprowadzony w ojczystym języku himalaistki.

Mackiewicz miał jeszcze jednego syna: Na szczycie zostawił prochy Xawerego

Po powrocie z Nanga Parbat, Revol powiedziała, że to rząd pakistański wydał jej rozkaz, który mówił, że ma zostawić Tomasza Mackiewicza. Revol była przekonana, że przyleci po Tomka helikopter z ratownikami.

Anna Kalczyńska dla wywiadu Dzień Dobry TVN mówi:


Myślę, że jeszcze wiele pytań przed nami, jeszcze wiele nie zadano jej pytań i mam nadzieję, że uda nam się poznać jeszcze więcej szczegółów z tej dramatycznej wyprawy, bo wydaje mi się, że wiele jeszcze skrywa. Być może z powodu luk w pamięci, a być może z powodu emocji. Widać jednak, że jest niezwykle powściągliwą osobą, potrafiącą panować nad tym, co zdradza i co ujawnia. Być może uda nam się jeszcze dotrzeć do nowych faktów.

– mówi Anna.

Revol miała halucynacje. Grozi jej przez to amputacja nogi!

Kalczyńska jest przekonana, że jeszcze wiele możemy się dowiedzieć od Eli.

Musimy pamiętać, że cała akcja działa się bardzo szybko. Trzeba było podejmować bardzo ciężkie i trudne decyzje w zawrotnym tempie. Był stres, przerażenie i strach o życie. Dlatego nie osądzajmy Elisabeth i nie doszukujmy się dziury w całym, dopóki nie dowiemy się czegoś więcej.


 
12 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Kalczynska – wyrocznia 🙂

Eli powinna wziąć Tomka na plecy i zejść z nim kilka kilometrów, byłoby po sprawie…

zaufany program

gość, 06-02-18, 15:23 napisał(a):A to pewne zabojad jeden…prawdziwych przyjaciol poznaje sie w biedzie!!!!!!!Pewnie, Ty byś została i zamarzła zamiast ratować życie. Pamiętaj – tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono. Nie byłaś w takiej sytuacji? Nie oceniaj innych

Kalczynska- weź ty się pyerdolnij i przestań nakręcać tą spiralę hejtu!

W takie wyprawy powinny chodzić osoby których się dobrze zna i ufa.!!!

Łatwo się ocenia i wyciąga wnioski, ale tak naprawdę niewiele z nas wie jak to jest tam, gdzie człowiek zmaga się w nierównej walce z potegą gór. Tam człowiek niestety zdany jest tak naprawdę na siebie choćby 10-ciu było w pobliżu. Idziesz, albo wracasz nikt za ciebie nie podejmie tej decyzji i nie ma możliwości taszczenie kogoś na plecach na tej wysokości. A Eli będzie zyla z poczuciem winy, że obiecała mu pomoc, która nie dotarła… współczuję jej bardzo.

To chyba musiałyby tam chodzić tylko matki z dziećmi.

czytelny i prosty

A to pewne zabojad jeden…prawdziwych przyjaciol poznaje sie w biedzie!!!!!!!

Ostatni partner wspinaczkiwy Revol tez nie wrocil z wyprawy z nia.

Bo ludzie powściągliwi mają silną psyche i ona taka jest a dowiemy się tyle na ile Eli pozwoli