Eliza i Trybson pokazali dziecko i poród (VIDEO)

1-32-R1 1-32-R1

Na tę chwilę fani serialu reality Warsaw Shore czekali z wielkim zniecierpliwieniem. Eliza Wesołowska i Paweł Trybała poznali się na planie produkcji. Ich zadanie było teoretycznie proste – ostre imprezki zakrapiane alkoholem. Skończyło się ciążą.

Oboje starają się, jak mogą, by poradzić sobie w roli rodzica. Mała Wiktoria rośnie jak na drożdżach, a Elizka i Trybson strzegą jej prywatności.

Na stronie Ekipy z Warszawy można znaleźć video z córeczką Trybsonów. Okazuje się, że Elizka zabrała nawet kamery na porodówkę.

Czekamy na więcej!

Video z córeczką Elizy i Trybsona TUTAJ.

Eliza i Trybson pokazali dziecko i poród (VIDEO)

Eliza i Trybson pokazali dziecko i poród (VIDEO)

Eliza i Trybson pokazali dziecko i poród (VIDEO)

Eliza i Trybson pokazali dziecko i poród (VIDEO)

Eliza i Trybson pokazali dziecko i poród (VIDEO)

Eliza i Trybson pokazali dziecko i poród (VIDEO)

Eliza i Trybson pokazali dziecko i poród (VIDEO)

   
79 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

[b]gość, 28-09-15, 03:47 napisał(a):[/b]nie wiem czy chce miec dziecko , ogromny bol. Moze lepiej adopcja.chcac zaadoptowac dziecko musisz spelniac szereg rygorystycznych wymogow. A sadzac po tym co napisalas,nie jestes psychicznie (fizycznie tez,bo skoro boisz sie bolu,to o noszeniu dziecka na rekach tez nie ma mowy) gotowa. I lepiej zebys tego nie robila. Szkoda dziecka.

okropne nieprzyzwoite ktora by chciała to pokazywac jakas chyba idiotka dla kasy zrobia wszystko

[b]gość, 28-09-15, 09:11 napisał(a):[/b]skoro nie dla niej takie zycie,to PO CHUJ sie rozmnazala ta kurwa?!To była wpadka, a ona chciała zrobić aborcję, ale chyba uznali, że jak urodzi, to lepiej na tym wyjdą, bo właśnie przez takie akcje jak pokazanie jej w programie będzie spływać do nich kasa. Szkoda dziecka.

Ogladalam wczoraj chwile ten program i bylam w szoku! Eliza probuje byc nasza polska Snooki tylko ,ze ja sie da lubic . Program Snooki ogladalam byla zabawna szczera i napewno lepsza od od Elizy. U Trybsonow w programie jest dziecko ,wodka i przeklenstwa na kazdym kroku . Ja sie tylko dziwie ,ze opieka im nie puka do drzwi . Poza tym Eliza dbala tak o prywatnosc coreczki ,a sprzedala ja w pierwszym odcinku tego programu … Naprawde dlaczego tacy ludzie sa promowani???

[b]gość, 27-09-15, 17:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 16:26 napisał(a):[/b]Ja też cieszę się, że miałam cesarkę. Urodziłam o 17:30, a po 21:00 byłam już pod prysznicem. Nie czułam, żadnego bólu, oczywiście rana trochę ciągła, ale bez dramatów. 48h po porodzie byłam w domu, tydzień później jak mi ściągnęli szwy już nic mnie nie bolało. Blizna jest mała, równa i mało widoczna. Miałam genialnego chirurga, który pięknie szyje, więc może to dlatego. Jak bym miała rodzić jeszcze raz wybrałabym też cesarkę.Jakbym czytała swój post.MIałąm dokładnie to samo.Bólu prawi wcale tylko lekkie ciagniecie.Wstałam po 3 godz pod prysznic.Po 3 dniach w domu i juz chodziłam po urzedach.Po roku zero śladu lekka nitka tylko.Teraz po 4 latach nie mam śladu.Mój lekarz spisał sie na medal.Co najwazniejsze cora zdrowa jak rydza ja nie naruszona.Jak to jest możliwe? Przecież przy cesarce jest znieczulenie po którym trzeba leżeć 24 godziny. Miałam cesarkę i wszystkie kobiety na sali też wstawały dopiero po 24h.[/quote] nie ma takiego wymogu-to tylko pójście na łatwiznę szpitalów państwowych w Polsce. Jak tylko zchodzi znieczulenie i jesteś w stanie ruszać nogami, możesz powoli szykować się do wstawania. Oczywiście nie zrywasz się na równe nogi, tylko powolutku. Im szybciej wstaniesz, tym szybciej wrócisz do siebie. Po 24h jest dużo większy ból przy wstawaniu. Ranę trzeba “ćwiczyć” jeżeli za długo leżysz-zaczynasz od nowa. A jak starasz sie ruszać to wszystkie dolegliwości bardzo szybko mijają i nie czujesz, że przeszłaś operację:)

kto czeka na wiecej ten czeka, a ja mam w d*pie tych niesmacznych ludzi…..są okropni ,zero klasy

[b]gość, 28-09-15, 09:13 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 28-09-15, 03:47 napisał(a):[/b]nie wiem czy chce miec dziecko , ogromny bol. Moze lepiej adopcja.chcac zaadoptowac dziecko musisz spelniac szereg rygorystycznych wymogow. A sadzac po tym co napisalas,nie jestes psychicznie (fizycznie tez,bo skoro boisz sie bolu,to o noszeniu dziecka na rekach tez nie ma mowy) gotowa. I lepiej zebys tego nie robila. Szkoda dziecka.[/quote]a co ma noszenie dziecka na rękach do bólu porodowego? Oo

[b]gość, 28-09-15, 09:17 napisał(a):[/b]Ogladalam wczoraj chwile ten program i bylam w szoku! Eliza probuje byc nasza polska Snooki tylko ,ze ja sie da lubic . Program Snooki ogladalam byla zabawna szczera i napewno lepsza od od Elizy. U Trybsonow w programie jest dziecko ,wodka i przeklenstwa na kazdym kroku . Ja sie tylko dziwie ,ze opieka im nie puka do drzwi . Poza tym Eliza dbala tak o prywatnosc coreczki ,a sprzedala ja w pierwszym odcinku tego programu … Naprawde dlaczego tacy ludzie sa promowani???Bo tacyludzie jak ty to oglądają a kasa leci

skoro nie dla niej takie zycie,to PO CHUJ sie rozmnazala ta kurwa?!

Tak chronili prywatność by teraz wszystko za pieniadze pokazac.

Szkoda dziecka w takiej rodzinie jak dowie się,że ją sprzedali dla mtv…

[b]gość, 27-09-15, 20:55 napisał(a):[/b]ta fota z widoczną sraka w pielusze jest obleśna … jak takie małe dziecko mogło tak nawalić??Myslalas,ze niemowle robi bobki jak koza?

nie wiem czy chce miec dziecko , ogromny bol. Moze lepiej adopcja.

[b]gość, 27-09-15, 22:53 napisał(a):[/b]Hahaha dobre.Dokładnie.

Hahaha dobre.

Biedne dziecko, na kogo ono wyrośnie w tak patologicznej rodzinie?

Tępa dzida i jej równie tępy dres…wspaniałe “gwiazdy”, wzorowi obywatele i idealni bohaterowie artykułów na Kozaczku. Kompletna żenada.

Artykuł jest o porodzie, to chyba normalne, że kobiety dyskutują – olaboga – o PORODZIE. Nie spodziewajcie się komentarzy o najnowszych naukowych odkryciach, o polityce czy o innych celebrytach. Nie interesuje Was ta tematyka – poczytajcie inny artykuł, jest ich sporo. I tak jest dobrze, bo często komentarze są kompletnie niezwiązane z tematem (np. pod artykułem o Malinowskiej robiącej zakupy w Biedronce było mnóstwo komentarzy o…luźnej pochwie i innych takich).

[b]gość, 27-09-15, 21:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 20:55 napisał(a):[/b]ta fota z widoczną sraka w pielusze jest obleśna … jak takie małe dziecko mogło tak nawalić??Myslalas,ze niemowle robi bobki jak koza?[/quote]

[b]gość, 27-09-15, 21:25 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 18:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 18:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 17:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 17:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 17:18 napisał(a):[/b]Zlot mamusiek, nie rozumiem co to za wyliczanki która jak i ile rodziła?Takie wowody powinny pisac na portalach poswieconych porodom i dzieciom. Tu nikogo to nie obchodzi![/quote]Dlaczego w takim razie otworzyłaś ten temat i w dodatku piszesz komentarz ? Czyżbyś tłumoku nie rozumiała tytułu?[/quote]Ciekawe dlaczego ubliżasz innym? Inteligenta osoba prowadzi rozmowę na poziomie, posługując się argumentami . Osoba prosta, posuwa się do ubliżania i atakowania innych, chcąc odwrócić uwagę od swojego niskiego poziomu inteligencji. Z takimi osobami jak ty nie warto wchodzić w dyskusje. Słaba jesteś[/quote]A co ma piernik do wiatraka? Widze tytul- porod no i? To nie powod zeby od razu rozpisywac sie na temat swojego porodu. Powinno sie komentowac tego “newsa” a nie rozpisywac o swoich doswiadczeniach. Takie rady przydadza sie przyszlym mamuskom ale nie na kozaczku. Trudno to zrozumiec??[/quote]Dlaczego tylko tutaj Ci to przeszkadza? Wszysdzie kobiety odnosza sie do siebie, pod Kylie Jenner zawszy dyskusja odnosnie wzrostu, pod Kardashian odnosnie ksztaltow, pod artykulami o wadze celebrytow ludzie tez pisza o wadze itd. Wiec nei zahcowuj sie jakby tylko tu bylo inaczej[/quote]Oj dziewczyny, dziewczyny 😉 dorosniecie zobaczycie. Jak mialam to 20scia lat to tez bylam taka wojujaca feministka. Zero dzieci, zero faceta. Kariera. Kariera to niestety zmarnowanie zycia,kiedy nie idzie krok w krok z pasja. W zyciu najwazniejszy jest drugi czlowiek, rodzina i miejcie szacunek do przyjaciol. Reszta jest niewazna, wszyscy umrzecie wszyscy sie rozlozycie w grobach,pieniedzy nie zabierzecie.

[b]gość, 27-09-15, 18:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 18:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 17:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 17:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 17:18 napisał(a):[/b]Zlot mamusiek, nie rozumiem co to za wyliczanki która jak i ile rodziła?Takie wowody powinny pisac na portalach poswieconych porodom i dzieciom. Tu nikogo to nie obchodzi![/quote]Dlaczego w takim razie otworzyłaś ten temat i w dodatku piszesz komentarz ? Czyżbyś tłumoku nie rozumiała tytułu?[/quote]Ciekawe dlaczego ubliżasz innym? Inteligenta osoba prowadzi rozmowę na poziomie, posługując się argumentami . Osoba prosta, posuwa się do ubliżania i atakowania innych, chcąc odwrócić uwagę od swojego niskiego poziomu inteligencji. Z takimi osobami jak ty nie warto wchodzić w dyskusje. Słaba jesteś[/quote]A co ma piernik do wiatraka? Widze tytul- porod no i? To nie powod zeby od razu rozpisywac sie na temat swojego porodu. Powinno sie komentowac tego “newsa” a nie rozpisywac o swoich doswiadczeniach. Takie rady przydadza sie przyszlym mamuskom ale nie na kozaczku. Trudno to zrozumiec??[/quote]Dlaczego tylko tutaj Ci to przeszkadza? Wszysdzie kobiety odnosza sie do siebie, pod Kylie Jenner zawszy dyskusja odnosnie wzrostu, pod Kardashian odnosnie ksztaltow, pod artykulami o wadze celebrytow ludzie tez pisza o wadze itd. Wiec nei zahcowuj sie jakby tylko tu bylo inaczej

[b]gość, 27-09-15, 18:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 17:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 17:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 17:18 napisał(a):[/b]Zlot mamusiek, nie rozumiem co to za wyliczanki która jak i ile rodziła?Takie wowody powinny pisac na portalach poswieconych porodom i dzieciom. Tu nikogo to nie obchodzi![/quote]Bo tak juz jest, jak sie nie ma czym pochwalic to sie dzieckiem chwali.[/quote]A czego sie spodziewalyscie pod artykulem o porodzie ? Rozmowy na temat Fashion Week czy nowego posta na instagramie Kylie Jenner? Moze wchodzcie w artykuly zwiazane z waszymi zainteresowaniami bo to Wy brzmicie tu troche smiesznie. To tak jak ja wazylabym z wlasnego wyboru 150 kg, wlazlabym w artykul dotyczacy silowni i cwiczen i pozerajac kolejnego pączka wyzywala osoby cwiczace, ze to ze sie na ten temat wypowiadaja. To tak jakbym weszla w artykul na temat owczarków niemieckich i wyzywala ludzi, ze rozmawiaja na temat psow poznizej albo jakbym pod artykulem kulinarym miala problem ze ludzie rozmawiaja o jedzeniu a nie o polityce. Nie badzcie smieszne.

ta fota z widoczną sraka w pielusze jest obleśna … jak takie małe dziecko mogło tak nawalić??

Nie ma to jak promować sprzedajnych pajaców,kozaczek spadł na psy

Weźcie to zdejmicie

… Przemilcze ten artykul

Jak tu zakładać rodzinę skoro wszędzie promowana jest patologia aż strach wydawać dziecko na taki świat wszędzie tylko pustaki prostytucja celebrytki szafiarki i jedno wielkie bagno jak wychować dziecko na normalnego człowieka i wpoić mu później że coś jest złe albo nieprzyzwoite? Ten świat zmierza w złym kierunku aż się boję przyszłości

[b]gość, 27-09-15, 20:50 napisał(a):[/b]Jak tu zakładać rodzinę skoro wszędzie promowana jest patologia aż strach wydawać dziecko na taki świat wszędzie tylko pustaki prostytucja celebrytki szafiarki i jedno wielkie bagno jak wychować dziecko na normalnego człowieka i wpoić mu później że coś jest złe albo nieprzyzwoite? Ten świat zmierza w złym kierunku aż się boję przyszłościDlatego ostatnio czytałam apokalipsa św Jana przepowiednie Nostradamusa ojca pio dzienniki Faustyny i tajemnice fatimskie i powiem ci ze tam jest opisane co się stanie przez to co się dzieje nadejdzie koniec świata kiedy nadejdzie fałszywy prorok na usługach diabła… Cant imagine… Bałam się pójść do łazienki skończyłam czytać o 3 w nocy:/

[b]gość, 27-09-15, 17:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 17:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 17:18 napisał(a):[/b]Zlot mamusiek, nie rozumiem co to za wyliczanki która jak i ile rodziła?Takie wowody powinny pisac na portalach poswieconych porodom i dzieciom. Tu nikogo to nie obchodzi![/quote]Dlaczego w takim razie otworzyłaś ten temat i w dodatku piszesz komentarz ? Czyżbyś tłumoku nie rozumiała tytułu?[/quote]Ciekawe dlaczego ubliżasz innym? Inteligenta osoba prowadzi rozmowę na poziomie, posługując się argumentami . Osoba prosta, posuwa się do ubliżania i atakowania innych, chcąc odwrócić uwagę od swojego niskiego poziomu inteligencji. Z takimi osobami jak ty nie warto wchodzić w dyskusje. Słaba jesteś

[b]gość, 27-09-15, 18:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 17:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 17:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 17:18 napisał(a):[/b]Zlot mamusiek, nie rozumiem co to za wyliczanki która jak i ile rodziła?Takie wowody powinny pisac na portalach poswieconych porodom i dzieciom. Tu nikogo to nie obchodzi![/quote]Dlaczego w takim razie otworzyłaś ten temat i w dodatku piszesz komentarz ? Czyżbyś tłumoku nie rozumiała tytułu?[/quote]Ciekawe dlaczego ubliżasz innym? Inteligenta osoba prowadzi rozmowę na poziomie, posługując się argumentami . Osoba prosta, posuwa się do ubliżania i atakowania innych, chcąc odwrócić uwagę od swojego niskiego poziomu inteligencji. Z takimi osobami jak ty nie warto wchodzić w dyskusje. Słaba jesteś[/quote]A co ma piernik do wiatraka? Widze tytul- porod no i? To nie powod zeby od razu rozpisywac sie na temat swojego porodu. Powinno sie komentowac tego “newsa” a nie rozpisywac o swoich doswiadczeniach. Takie rady przydadza sie przyszlym mamuskom ale nie na kozaczku. Trudno to zrozumiec??

[b]gość, 27-09-15, 17:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 17:18 napisał(a):[/b]Zlot mamusiek, nie rozumiem co to za wyliczanki która jak i ile rodziła?Takie wowody powinny pisac na portalach poswieconych porodom i dzieciom. Tu nikogo to nie obchodzi![/quote]Dlaczego w takim razie otworzyłaś ten temat i w dodatku piszesz komentarz ? Czyżbyś tłumoku nie rozumiała tytułu?

Zlot mamusiek, nie rozumiem co to za wyliczanki która jak i ile rodziła?

[b]gość, 27-09-15, 17:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 17:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 17:18 napisał(a):[/b]Zlot mamusiek, nie rozumiem co to za wyliczanki która jak i ile rodziła?Takie wowody powinny pisac na portalach poswieconych porodom i dzieciom. Tu nikogo to nie obchodzi![/quote]Bo tak juz jest, jak sie nie ma czym pochwalic to sie dzieckiem chwali.[/quote]bezdzietne frustratki 😉

[b]gość, 27-09-15, 17:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 17:18 napisał(a):[/b]Zlot mamusiek, nie rozumiem co to za wyliczanki która jak i ile rodziła?Takie wowody powinny pisac na portalach poswieconych porodom i dzieciom. Tu nikogo to nie obchodzi![/quote]Bo tak juz jest, jak sie nie ma czym pochwalic to sie dzieckiem chwali.

[b]gość, 27-09-15, 17:18 napisał(a):[/b]Zlot mamusiek, nie rozumiem co to za wyliczanki która jak i ile rodziła?Takie wowody powinny pisac na portalach poswieconych porodom i dzieciom. Tu nikogo to nie obchodzi!

żenujaca para pokazac gó..o dziecka jakby to była jakas nowosc i sensacja !!!

[b]gość, 27-09-15, 16:00 napisał(a):[/b]Ja też cieszę się, że miałam cesarkę. Urodziłam o 17:30, a po 21:00 byłam już pod prysznicem. Nie czułam, żadnego bólu, oczywiście rana trochę ciągła, ale bez dramatów. 48h po porodzie byłam w domu, tydzień później jak mi ściągnęli szwy już nic mnie nie bolało. Blizna jest mała, równa i mało widoczna. Miałam genialnego chirurga, który pięknie szyje, więc może to dlatego. Jak bym miała rodzić jeszcze raz wybrałabym też cesarkę.Jakbym czytała swój post.MIałąm dokładnie to samo.Bólu prawi wcale tylko lekkie ciagniecie.Wstałam po 3 godz pod prysznic.Po 3 dniach w domu i juz chodziłam po urzedach.Po roku zero śladu lekka nitka tylko.Teraz po 4 latach nie mam śladu.Mój lekarz spisał sie na medal.Co najwazniejsze cora zdrowa jak rydza ja nie naruszona.Jak to jest możliwe? Przecież przy cesarce jest znieczulenie po którym trzeba leżeć 24 godziny. Miałam cesarkę i wszystkie kobiety na sali też wstawały dopiero po 24h.

[b]gość, 27-09-15, 16:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 16:00 napisał(a):[/b]Ja też cieszę się, że miałam cesarkę. Urodziłam o 17:30, a po 21:00 byłam już pod prysznicem. Nie czułam, żadnego bólu, oczywiście rana trochę ciągła, ale bez dramatów. 48h po porodzie byłam w domu, tydzień później jak mi ściągnęli szwy już nic mnie nie bolało. Blizna jest mała, równa i mało widoczna. Miałam genialnego chirurga, który pięknie szyje, więc może to dlatego. Jak bym miała rodzić jeszcze raz wybrałabym też cesarkę.Jakbym czytała swój post.MIałąm dokładnie to samo.Bólu prawi wcale tylko lekkie ciagniecie.Wstałam po 3 godz pod prysznic.Po 3 dniach w domu i juz chodziłam po urzedach.Po roku zero śladu lekka nitka tylko.Teraz po 4 latach nie mam śladu.Mój lekarz spisał sie na medal.Co najwazniejsze cora zdrowa jak rydza ja nie naruszona.Jak to jest możliwe? Przecież przy cesarce jest znieczulenie po którym trzeba leżeć 24 godziny. Miałam cesarkę i wszystkie kobiety na sali też wstawały dopiero po 24h.[/quote] Dokładnie. Cesarkę nie miałam ale wszystkie kobitki co leżały ze mną wstawały mniej więcej po tym czasie chociaż miałam też i takie co wstawały po 12-14.. ale 4 godziny to jakaś totalna bzdura..

Biedne dziecko-mieć takich rodziców. “Miłość od pierwszego włożenia”… super po prostu. Naje się tyle wstydu przez nich w życiu. Ale czego się spodziewać po pustej blond tapeciarze i łysym koksie na sterydach?

[b]gość, 27-09-15, 16:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 16:00 napisał(a):[/b]Ja też cieszę się, że miałam cesarkę. Urodziłam o 17:30, a po 21:00 byłam już pod prysznicem. Nie czułam, żadnego bólu, oczywiście rana trochę ciągła, ale bez dramatów. 48h po porodzie byłam w domu, tydzień później jak mi ściągnęli szwy już nic mnie nie bolało. Blizna jest mała, równa i mało widoczna. Miałam genialnego chirurga, który pięknie szyje, więc może to dlatego. Jak bym miała rodzić jeszcze raz wybrałabym też cesarkę.Jakbym czytała swój post.MIałąm dokładnie to samo.Bólu prawi wcale tylko lekkie ciagniecie.Wstałam po 3 godz pod prysznic.Po 3 dniach w domu i juz chodziłam po urzedach.Po roku zero śladu lekka nitka tylko.Teraz po 4 latach nie mam śladu.Mój lekarz spisał sie na medal.Co najwazniejsze cora zdrowa jak rydza ja nie naruszona.Jak to jest możliwe? Przecież przy cesarce jest znieczulenie po którym trzeba leżeć 24 godziny. Miałam cesarkę i wszystkie kobiety na sali też wstawały dopiero po 24h.[/quote] Wstajesz gdy czyjesz sie na silach a lekarze zachecaja by nie lezec odlogiem tylko wstawac. Tez mialam cesarke ze wzgledow na polzenie i po niej czulam sie super. Kompletnie nic nie bolalo. Mialam cesarke o 2 w nocy a o 6 stalam pod prysznicem. Moja corka ma 7 lat poza zatruciem pokarmowym nie chorowala wcale, lekki katar to wszystko. Wiec nie jest tak ze cesarka oslabia organizm dziecka jak to czesto podkreslaja kobieyy rodzace naruralnie, wiez dziecka z rodzicem jest tak samo silna.

[b]gość, 27-09-15, 14:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 14:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 14:04 napisał(a):[/b]Myslicie, ze cesarskie ciecie jest zawsze takie swietne? Ja mialam bez wyboru czy chce bo tetno nam obydwu zeszlo bardzo i juz tracilam przytomnosc, kosci sie nie rozeszly, a juz od 12 godzin czulam bole ale dziecko nie mialo jak wyjsc. Tez bolalo strasznie jak nozem w brzuch. Jak po cc znieczulenie minelo to tez bol, dwa dni w szpitalu na lezaco…A ja się cieszę, że miałam cesarke. Fakt jest trochę bólu i dyskomfortu ale niestety obojętnie jaka metodą, tego się nie uniknie. Ale uważam to za słuszny wybór, oczywiście dla siebie. Nikogo bym nie namawiala jedynie uspokajam, to nie było takie straszne i ciesze się ze na dole jestem nienaruszona hehe[/quote]Ja też cieszę się, że miałam cesarkę. Urodziłam o 17:30, a po 21:00 byłam już pod prysznicem. Nie czułam, żadnego bólu, oczywiście rana trochę ciągła, ale bez dramatów. 48h po porodzie byłam w domu, tydzień później jak mi ściągnęli szwy już nic mnie nie bolało. Blizna jest mała, równa i mało widoczna. Miałam genialnego chirurga, który pięknie szyje, więc może to dlatego. Jak bym miała rodzić jeszcze raz wybrałabym też cesarkę.[/quote]Ja rodziłam naturalnie i bez znieczulenia ale w życiu nie krytykowałabym cesarki ani nie przekonywała kogoś do sposobu rodzenia. Każdy organizm jest inny i przy każdym porodzie mogą być komplikacje. Najważniejsze jest żeby dzieciaczki były silne i zdrowe. Każda mama sama czuje i wie jak chce rodzić. Mam koleżanki, które śmiały się ze mnie, że będę rozepchana i facet odejdzie do innej :O a ja nie czuje różnicy po porodzie, mój facet też mówi, że nic nie czuje (zły był tylko, że musieliśmy trochę odczekać z seksem :P). Dajcie spokój mamy 21 wiek i każdy ma prawo wyboru. Nie warto jest krytykować innych po wyborze sposobu rodzenia.

chciałabym się dowiedzieć, dlaczego ten kretyński portal blokuje niektóre wypowiedzi?

[b]gość, 27-09-15, 15:38 napisał(a):[/b]HAHAHAHAHAAHAHA..

[b]gość, 27-09-15, 14:01 napisał(a):[/b]Ja urodziłam prawie 4 kg dziecko SN w 3h od przyjazdu do szpitala i jakoś nie narzekam na nic. Leżała z dziewczynami po cc i ja fikalam na drugi dzień a one obolale nie mogły się ruszyć i nic zrobić przy dziecku. Natura tak to wymyśliła ze SN bez komplikacji pozwala dojść kobiecie dużo szybciej ze o zdrowia niż tak poważna operacja jak CC. Wiadomo boli itp ale jakoś przeżyłam i modlę się żeby nie mieć nigdy cesarski…No ale jak mus to mus. P.S. I byłam nacinana, szyta i jakoś nie mam żadnych zrostow czy problemów z seksem. Wiadomo każde ciało jest inne ale nie rozumiem zachwytów nad cesarkaA ja po cc wstałam szybciej niz jedna obok po naturalnym.Zwijała sie zbólu a ja wstałam.Rodziłysmy w tej samej godzinie.Ona poszyta na dole streasznie.MIała zawroty głowy jeszcze 2 dni i ciezko przeszła.I co?

Ja też cieszę się, że miałam cesarkę. Urodziłam o 17:30, a po 21:00 byłam już pod prysznicem. Nie czułam, żadnego bólu, oczywiście rana trochę ciągła, ale bez dramatów. 48h po porodzie byłam w domu, tydzień później jak mi ściągnęli szwy już nic mnie nie bolało. Blizna jest mała, równa i mało widoczna. Miałam genialnego chirurga, który pięknie szyje, więc może to dlatego. Jak bym miała rodzić jeszcze raz wybrałabym też cesarkę.Jakbym czytała swój post.MIałąm dokładnie to samo.Bólu prawi wcale tylko lekkie ciagniecie.Wstałam po 3 godz pod prysznic.Po 3 dniach w domu i juz chodziłam po urzedach.Po roku zero śladu lekka nitka tylko.Teraz po 4 latach nie mam śladu.Mój lekarz spisał sie na medal.Co najwazniejsze cora zdrowa jak rydza ja nie naruszona.

[b]gość, 27-09-15, 14:04 napisał(a):[/b]Myslicie, ze cesarskie ciecie jest zawsze takie swietne? Ja mialam bez wyboru czy chce bo tetno nam obydwu zeszlo bardzo i juz tracilam przytomnosc, kosci sie nie rozeszly, a juz od 12 godzin czulam bole ale dziecko nie mialo jak wyjsc. Tez bolalo strasznie jak nozem w brzuch. Jak po cc znieczulenie minelo to tez bol, dwa dni w szpitalu na lezaco z cewnikiem. I w tym czasie zajmujesz sie dzieckiem oczywiscie na lezaco siegasz po nie, przebierasz, karmisz a sama nie masz jak przewrocic sie na bok i tak 3-4 dni ( Londyn) .Minelo 10 miesiecy i nadal czuje bol rany, sa zgrubienia i pieczenie. Dwa tyg po wyjsciu az strach sie bylo schylac bo od razu bol. Kazdy porod czasami ma swoje powiklania. Moja kumpela urodzila naturalnie z 2 h prawie bezbolesnie jak to mowila po.A ja się cieszę, że miałam cesarke. Fakt jest trochę bólu i dyskomfortu ale niestety obojętnie jaka metodą, tego się nie uniknie. Ale uważam to za słuszny wybór, oczywiście dla siebie. Nikogo bym nie namawiala jedynie uspokajam, to nie było takie straszne i ciesze się ze na dole jestem nienaruszona hehe

HAHAHAHAHAAHAHA

[b]gość, 27-09-15, 14:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 27-09-15, 14:04 napisał(a):[/b]Myslicie, ze cesarskie ciecie jest zawsze takie swietne? Ja mialam bez wyboru czy chce bo tetno nam obydwu zeszlo bardzo i juz tracilam przytomnosc, kosci sie nie rozeszly, a juz od 12 godzin czulam bole ale dziecko nie mialo jak wyjsc. Tez bolalo strasznie jak nozem w brzuch. Jak po cc znieczulenie minelo to tez bol, dwa dni w szpitalu na lezaco z cewnikiem. I w tym czasie zajmujesz sie dzieckiem oczywiscie na lezaco siegasz po nie, przebierasz, karmisz a sama nie masz jak przewrocic sie na bok i tak 3-4 dni ( Londyn) .Minelo 10 miesiecy i nadal czuje bol rany, sa zgrubienia i pieczenie. Dwa tyg po wyjsciu az strach sie bylo schylac bo od razu bol. Kazdy porod czasami ma swoje powiklania. Moja kumpela urodzila naturalnie z 2 h prawie bezbolesnie jak to mowila po.A ja się cieszę, że miałam cesarke. Fakt jest trochę bólu i dyskomfortu ale niestety obojętnie jaka metodą, tego się nie uniknie. Ale uważam to za słuszny wybór, oczywiście dla siebie. Nikogo bym nie namawiala jedynie uspokajam, to nie było takie straszne i ciesze się ze na dole jestem nienaruszona hehe[/quote]Ja też cieszę się, że miałam cesarkę. Urodziłam o 17:30, a po 21:00 byłam już pod prysznicem. Nie czułam, żadnego bólu, oczywiście rana trochę ciągła, ale bez dramatów. 48h po porodzie byłam w domu, tydzień później jak mi ściągnęli szwy już nic mnie nie bolało. Blizna jest mała, równa i mało widoczna. Miałam genialnego chirurga, który pięknie szyje, więc może to dlatego. Jak bym miała rodzić jeszcze raz wybrałabym też cesarkę.

Co za zera, a te jej pazury z odrostami sa wstretne

Ja urodziłam prawie 4 kg dziecko SN w 3h od przyjazdu do szpitala i jakoś nie narzekam na nic. Leżała z dziewczynami po cc i ja fikalam na drugi dzień a one obolale nie mogły się ruszyć i nic zrobić przy dziecku. Natura tak to wymyśliła ze SN bez komplikacji pozwala dojść kobiecie dużo szybciej ze o zdrowia niż tak poważna operacja jak CC. Wiadomo boli itp ale jakoś przeżyłam i modlę się żeby nie mieć nigdy cesarski…No ale jak mus to mus. P.S. I byłam nacinana, szyta i jakoś nie mam żadnych zrostow czy problemów z seksem. Wiadomo każde ciało jest inne ale nie rozumiem zachwytów nad cesarka