Emil Stępień o Janie Englercie: “Powiedział słowa, których nigdy nie powinien użyć”

Jan Englert zagrał w głośnym filmie “Dziewczyny z Dubaju”. Jeszcze przed premierą w kinach stwierdził na łamach “Plejady”, że “jego rola tam jest żartem” oraz “na początku nie wiedział, kto, co i jak, ale gdy przyszedł na plan i zobaczył stado paparazzich, a pomiędzy nimi panią Dodę, to zrozumiał już, dlaczego został zaangażowany i dostał dużą stawkę”.

Jan Englert poważnie chory!

Emil Stępień o Janie Englercie

Zapytaliśmy Emila Stępnia, co sądzi o wypowiedzi Jana Englerta. Producent filmu nie jest zadowolony z zachowania aktora:

Uważam, że to są słowa, których nigdy nie powinien użyć. Był z tego bardzo zadowolony, jeśli byłaby kpina, to nie powinien przyjmować tej roli, więc pamiętam, co innego mi mówił, jak się spotkaliśmy na Chełmskiej – mówi nam Emil Stępień.

Doda o roli Jana Englerta w „Dziewczynach z Dubaju”. Jest „żartem”, czy nie?

Zauważa, że skoro przeczytał scenariusz i wziął rolę, nie powinien wypowiadać takich słów o filmie, w którym zagrał:

Skoro tę rolę brał i został za nią wynagrodzony, nie powinien używać takich słów deprecjonujących. Udział Jana Englerta w tym filmie, to wizytówka, jako dyrektora Teatru Narodowego, który zgodził się grać w tym filmie, przeczytawszy scenariusz, wystawia mu laurkę w postaci jakości tego scenariusza, ale nie nazwałbym kpiną tej roli – tłumaczy producent filmu “Dziewczyny z Dubaju”.

Co myślicie o wypowiedzi Jana Englerta, jak i Emila Stępnia?

Zobaczcie cały wywiad!

Jan Englert, Beata Ścibakówna, fot. Baranowski/AKPA
 
14 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

A była żona Pana Stępnia nagrała piosenkę do filmu “Kac Wawa”, a potem zaczęła o tej produkcji mówić gorsze rzeczy niż “żart”.

Bez przesady z tą deprecjacją. Aktor to też wolny człowiek i może swoją rolę uważać za co chce. Dziwne, że ‘serduszko’ Emila nagle zrobiło się taaakie wrażliwe. Dziwna ta gra.

Kasa nie smierdzi ale jednak trochę wstyd

Ponieważ już moja imienniczka na dole napisała to ja powiem tak.Może uznał że nie jest do tej roli stworzony.Albo to jest po prostu promocja filmu widocznie pan Emil nie jest tak inteligentny albo nie rozumie tego środowiska

Żartem jest ten film

Pan Englert…powinien zachować pewną tajemniczość i powagę…nie chciałabym wiedzieć o nim wszystkiego..wystarczą role…

Pan Englert przez lata trzymał fason opalając się w Juracie z elitą, ale w myśl zasady, że forsa nie śmierdzi, zadał się z elytą i teraz będzie musiał przełykać inteligentną cenzurę swoich wypowiedzi i kto wie, czy tylko. Są przecież różne sposoby na zamknięcie mordy, o pardon, ust.

To taki niemęski bufonik, zawsze jest taki dziwnie nadęty. Aktor z musu.

Panu Englertowi chyba chodziło o to, iż nie wiedział dlaczego dostaje dużą stawkę za małą rolę, a gdy zobaczył Dodę uznał, że jest to film z dużym budżetem i będzie mocno promowany.

Szympans nacpany jak sku…..s 🤦‍♀️

On co by nienpowiedzirec o Emilu, to przynajmniej w tej wypowiedzi on zachowała pełną klasę. Pan Englert natomiast, zainkasował kasę, a teraz wypina się na film, w którym wziął udział z jakiego powodu? Niestosowne zachowanie. Jego żona tez tam dla żartu zagrała?

Faktycznie klasy w tej wypowiedzi nie ma. Wielki Pan Englert wystąpił w filmie dla żartu czy dla pieniędzy? , to dopiero jest żart.