Emily Blunt nie lubi, gdy ją retuszują

14 14

Emily Blunt nie lubi retuszowanych zdjęć.

Aktorka stwierdziła w wywiadzie dla Elle, że w efekcie wygląda się jak Barbie:

– Nie lubię, kiedy rozciągają cię, robią cię długą i chudą. Przez to wyglądasz jak Barbie. Kto do cholery tak wygląda?

Słuszne pytanie.

Szkoda, że przed publikacją okładki graficy nie przeczytali wypowiedzi aktorki. Retuszu jest sporo.

Trudno. Wypowiedzi gwiazd nie zmienią powszechnego wygładzania i poprawiania zdjęć. Kto chce oglądać rozszerzone pory na okładkach?

 

 
20 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

A czemu ona ma oczy w innych rozmiarach???????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????

i dobrze gada!

ale operacje plastyczne i pompowanie wardzeli najwyrazniej lubi, w rezultacie wyglada 10 lat starzej

gość, 31-07-10, 18:02 napisał(a):gość, 31-07-10, 14:46 napisał(a):Zdjęcia na okładkach magazynów powinno pokazywać naturalne piękno. A nie przedstawiać wizerunek osób, które nie istnieją. Idealnie gładka cera, piękne, wyraziste oczy, itp. w showbiznesie nie ma naturalnie pieknych osob , wszyscy sa po operacjach i pod gruba warstwa tapetyNiektórzy a skąd możesz o tym wiedzieć?!!

A bez niego wygląda jak straszydło

gość, 31-07-10, 14:46 napisał(a):Zdjęcia na okładkach magazynów powinno pokazywać naturalne piękno. A nie przedstawiać wizerunek osób, które nie istnieją. Idealnie gładka cera, piękne, wyraziste oczy, itp. w showbiznesie nie ma naturalnie pieknych osob , wszyscy sa po operacjach i pod gruba warstwa tapety

dobrze mówi .

na ciele nie ale na twarzy jest dużo retuszu prawie jej nie poznałam

Ona jest piękna bez retuszu

uwielbiam ją !

Zdjęcia na okładkach magazynów powinno pokazywać naturalne piękno. A nie przedstawiać wizerunek osób, które nie istnieją. Idealnie gładka cera, piękne, wyraziste oczy, itp.

Nienawidze Fotoshopa. To zakała naszych czasów. Milion razy bardziej wolalabym np. takie zdjęcie Emily, jak to pierwsze z jakiejś imprezy/gali niż to, które jest zaprezentowane na okładce. Jak można się podniecać i stylizować na coś, co w realu nie istnieje? To tylko prowadzi do frustracji: kobiet, które takiego wyfotoshopowanego ideału nie są w stanie nigdy osiągnąć i mężczyzn, którzy takich nieistniejących kobiet wciąż bez powodzenia poszukują. Tylko po co, sie pytam?

Mnie nie trzeba retuszowac… 😉

a ja jestem za retuszem! w granicach rozsądku, oczywiście ;)a Emily i bez niego wygląda świetnie!

ma rację. Fotoshop to oszustwo.

Ja chcę rozszerzone pory oglądać, zmarszczki chce oglądać, piegi chcę oglądać a na okładce to coś wygląda jak postać z kreskówki.

ta okładka jest straszna. Równie dobrze mozna by jakaś postać anime na niej stworzyć. Wyszło by na to samo. :/

Ładna okładka

“Retuszu jest sporo”nie barbienkonie ma retuszu tak duzo, zdjecie jest tylko naswietlone, dzieki czemu twarz wyglaqda tak gladko

Dobrze mówi,nie ma ludzi idealnych,więc gwiazdy też mają niedoskonałości.