Ewa Farna uczy się do matury (FOTO)
Matura już za kilkanaście dni. Zestresowani maturzyści mobilizują resztki sił i dzielnie wkuwają przed nadchodzącym wielkimi krokami egzaminem dojrzałości.
Tak jak Ewa Farna, która na swoim facebookowym profilu zamieściła fotkę, na której ślęczy nad stertą materiałów i notatek. Wyraźnie zmęczona nauką prosi HEEELP, GOD!.
Jesteśmy pewni, że piosenkarka z egzaminami poradzi sobie doskonale.
Jednak mimo wszystko trzymamy mocno kciuki za Ewę i innych tegorocznych maturzystów! Niech moc będzie z Wami 😉

Fot. Facebook/Ewa Farna
Jak trwoga do do Boga, jakby nie mogła napisa cjuż po polsku
niech się pouczy do sesji…
i tak glupia jest matura jej nie pomoze
gość, 19-04-12, 02:04 napisał(a):matura to nic w porównaniu z sesja na studiach:]WTF?! Chyba jak się studiuje prawo albo medycynę…ja skonczylam lic z ang i matura w porownaniu z moim studiami to wielkie nic!!Ja studiuję filologię angielską i też mam nauki w pieruny podczas sesji 😀
matura to pikus przy sesji na studiach!Na maturę uczyłam się tydzień przed nią i zdałam wszystko prawie na 90% z rozszerzonego, a na studiach to kuję na miesiąc dwa przed egzaminem i czasami to nic nie daje!
Podpisuję się pod kilkoma poprzednikami – mnie też matura wydawała się czymś trudnym dopóki nie poszłam na studia (prawo). Uwierzcie, matura to pryszcz na dupie w porównaniu z egzaminami na studiach.
matura to nic w porównaniu z sesja na studiach:]WTF?! Chyba jak się studiuje prawo albo medycynę…ja skonczylam lic z ang i matura w porownaniu z moim studiami to wielkie nic!!
gość, 18-04-12, 23:31 napisał(a):Podpisuję się pod kilkoma poprzednikami – mnie też matura wydawała się czymś trudnym dopóki nie poszłam na studia (prawo). Uwierzcie, matura to pryszcz na dupie w porównaniu z egzaminami na studiach.znam ten prawniczy ból:D
A ja swoja zdalam i mam top gdzies ;;ppppp
Nie mówię, że nie odrabiam tylko że mi się nie chce… Zresztą jak co roku w końcówce. Powiedzmy, że myślami jestem już na wakacjach 😉 I nie tracę czasu na to, co podałaś z wyjątkiem Kozaka, no, i może czasem kozakowej galerii… Szkoda byłoby mi na jakieś słit focie do lustra
gość, 18-04-12, 15:45 napisał(a):JAK TRWOGA TO DO BOGA hahhaah a w ogole to tera tak sie uczy…gdy miala na to czas to latala po ddtvn i opowiadala jak to sie uczy po bibliotekach, robila jakies cyry z filmowaniem tego, jakby to bylo cos nadzwyczajnego!! jeszcze niedawno wystapila z X FACTORZE a teraz jeczy.. zeby na prawo sie dostac na panstwowa uczelnie, i nie prywatnie ale dziennie to trzeba bardzo dobrze napisac mature a historia czy wos to ciezkie przedmioty!!!x factor byl nagrywany wczesniej 🙂
jestem pewna na milion procent ze EWCIA zda trzymam kciuki i życze powodzenia nie tylko na maturze ale i ogolnie kocham cię EWUŚ!!!!!!
pff, tak to jest jak człowiek przez całe liceum się obija. ja jakoś przejrzałam tylko zeszyty z 3 lat LO i zdałam maturę bardzo dobrze. Nie warto się stresować, jeśli pracowaliście solidnie przez te 3 lata.
uff… dobrze, że matura już za mną haha :PW sumie nie było tak źle, ale nie chciałabym tego powtarzać – ten stres heh 😉
a ja mam mature i sie nie przejmuje 😛
Talie, 18-04-12, 16:19 napisał(a):Współczuję. Mi się nawet zwykłych lekcji nie chce odrabiać, a co dopiero siedzieć nad jakąś stertą materiałów…pewno- po co odrabiać lekcje, skoro jest tak mało czasu na kozaka,galerie, słit focie, n-k i demoty ?
Współczuję. Mi się nawet zwykłych lekcji nie chce odrabiać, a co dopiero siedzieć nad jakąś stertą materiałów…
niech nie sra żarem i tak zdaje ze wszystkiego tylko podstawy! co ma powiedzieć osoba która zdaje trzy rozszerzenia???
jak pójdzie na studia to bedzie sie z tego smiac 😉
gość, 18-04-12, 15:37 napisał(a):pss..uczą się.haha śmieszne! Ja jestem maturzystką i nie mam nawet czasu na napisanie prezentacji!To co Ty robisz całymi dniami?? Przeczytanie książek, napisanie prezentacji i przygotowanie się do możliwych pytań to jak na maturzystę- przy dodatkowych zajęciach, nawet imprezach itd- max miesiąc roboty. Też to przechodziłam, więc rozumiem, ale to czy ma się czas czy nie zależy tylko od jego organizacji. Jak bdziesz na studiach to na pierwsze lepsze seminarium będziesz musiała przygotować prezentację, wykuć ją i wytłumaczyć niejasności jak będzie trzeba. A do tego dochodzą kolokwia co kilka dni, z których materiał nie raz jest bardziej obszerny niż na maturę z jednego przedmiotu.
gość, 18-04-12, 15:49 napisał(a):gość, 18-04-12, 15:40 napisał(a):gość, 18-04-12, 15:37 napisał(a):pss..uczą się.haha śmieszne! Ja jestem maturzystką i nie mam nawet czasu na napisanie prezentacji! ja też i jahahaha ja tez nie miałam i napisała w noc przed ustnym;D i bylo 100%, wiec chill, da się :))
gość, 18-04-12, 15:54 napisał(a):Zestresowani maturzyści mobilizują resztki sił i dzielnie wkuwają przed nadchodzącym wielkimi krokami egzaminem dojrzałości. przeczytala tegoroczna maturzystka po czym przeszla na strone z serialami z nadzieja ze dodali tam cos odkad byla tam ostatnio czyli 5 min temu hahahahaha, święta prawda;) to samo tyczy się studentów, którzy są wiecznie zaspani, niedouczeni i głodni;p
Zestresowani maturzyści mobilizują resztki sił i dzielnie wkuwają przed nadchodzącym wielkimi krokami egzaminem dojrzałości. przeczytala tegoroczna maturzystka po czym przeszla na strone z serialami z nadzieja ze dodali tam cos odkad byla tam ostatnio czyli 5 min temu
studenci chemii mają w pogardzie program nauczania chemii w liceum. powodzenia maturzyści! <3
gość, 18-04-12, 15:40 napisał(a):gość, 18-04-12, 15:37 napisał(a):pss..uczą się.haha śmieszne! Ja jestem maturzystką i nie mam nawet czasu na napisanie prezentacji! ja też i ja
gość, 18-04-12, 15:22 napisał(a):gość, 18-04-12, 12:48 napisał(a):gość, 18-04-12, 11:09 napisał(a):Też myślałam, że matura to mordęga, katorga itd… Dopóki kilka lat temu nie poszłam na prawo na UW 😉 No ale cóż… Wiadomo, że na różnych etapach życia egzaminy, stresy i ogrom materiału do wkucia są inaczej odbierane. Mimo to- wszystkim maturzystom życzę POWODZENIA!właśnie się wybieram na prawo na uw. CHOLERA JASNA, to żeś mi humor poprawiła -.-chyba sobie żartujesz, prawo na uw? jeśli rozłożysz sobie plan umiejętnie to to przychodzisz na uczelnię 2-3 razy w tygodniu, pierwszy semestr to nauka tylko z logiki, a w międzyczasie jakieś kolosy, 2 dni nauki i zaliczone. Nie wiem, to tu w ogóle odpada, przynajmniej po pierwszym roku, bo żeby wyrzucili, naprawdę trzeba się postarać.tez studiuje prawo, i duzo z tego co piszesz jest prawda, ale bez przesady z takich predmiotow jak cywil czy postepowania karne,cywilne to 2 dni nie wystarcza, nawet tydzien dwa czy trzy, wiec nie pierd ol tylko sie ucz dziecko. zreszta aplikacja zweryfikuje twoje glupie pojecie o wiedzy a zdawaniu egzaminow.
Ciekawe czy zda..?
gość, 18-04-12, 13:09 napisał(a):gość, 18-04-12, 12:34 napisał(a):gość, 18-04-12, 10:25 napisał(a):gość, 18-04-12, 09:49 napisał(a):gość, 18-04-12, 09:40 napisał(a):gość, 18-04-12, 09:30 napisał(a):matura to nic w porównaniu z sesja na studiach:]WTF?! Chyba jak się studiuje prawo albo medycynę…Zaręczam Ci, że po 9 sesjach na prawie wolałabym zdawać co pół roku maturę niż te koszmarne egzaminy.dokładnie, ja sie do matury nic nie uczyłam i zdałam a do jednego egzaminu mogę nawet kilka dni siedzieć pomimo tego nie studiuje prawa ani medycyny Studenci farmacji łączą się z Wami w bólu.fizjoterapii też!i pielęgniarstwa ( tu też jest co prawie)
gość, 18-04-12, 15:37 napisał(a):pss..uczą się.haha śmieszne! Ja jestem maturzystką i nie mam nawet czasu na napisanie prezentacji! ja też
pss..uczą się.haha śmieszne! Ja jestem maturzystką i nie mam nawet czasu na napisanie prezentacji!
JAK TRWOGA TO DO BOGA hahhaah a w ogole to tera tak sie uczy…gdy miala na to czas to latala po ddtvn i opowiadala jak to sie uczy po bibliotekach, robila jakies cyry z filmowaniem tego, jakby to bylo cos nadzwyczajnego!! jeszcze niedawno wystapila z X FACTORZE a teraz jeczy.. zeby na prawo sie dostac na panstwowa uczelnie, i nie prywatnie ale dziennie to trzeba bardzo dobrze napisac mature a historia czy wos to ciezkie przedmioty!!!
gość, 18-04-12, 14:39 napisał(a):gość, 18-04-12, 14:34 napisał(a):Leona, 18-04-12, 12:10 napisał(a):Po maturze już żaden egzamin mnie nie ruszy! To ty chyba nie wiesz jakie są egzaminy na studiach. Tam to jest dopiero stres i ogrom materiału. Matura w porównaniu z tym to pikuś.jaka dorosła studentka się znalazła 😛 dla mnie największym stresem była matura, bo to coś bez czego jesteś nikim, nawet na sprzątaczke cię nie wezmą. A studia to co innego. Idziesz na to co chcesz, co lubisz i egzamin/kolos zawsze możesz zaraz poprawiać do skutku, co jest normą. Taka jest moja opinia po skończeniu studiów.Mature też możesz poprawić 🙂 z bodajże jednego albo dwóch przedmiotów, a żeby położyć więcej to trzeba naprawdę nie mieć książki w ręku, poziom Polskich egzaminów maturalnych jest poprostu niski, i wydaje mi się, że nie trudno jest zaliczyć nawet na minimum lub z poprawką (jeśli ktoś się nie chce uczyć) . Nie róbcie z matury tragedii.
gość, 18-04-12, 12:48 napisał(a):gość, 18-04-12, 11:09 napisał(a):Też myślałam, że matura to mordęga, katorga itd… Dopóki kilka lat temu nie poszłam na prawo na UW 😉 No ale cóż… Wiadomo, że na różnych etapach życia egzaminy, stresy i ogrom materiału do wkucia są inaczej odbierane. Mimo to- wszystkim maturzystom życzę POWODZENIA!właśnie się wybieram na prawo na uw. CHOLERA JASNA, to żeś mi humor poprawiła -.-chyba sobie żartujesz, prawo na uw? jeśli rozłożysz sobie plan umiejętnie to to przychodzisz na uczelnię 2-3 razy w tygodniu, pierwszy semestr to nauka tylko z logiki, a w międzyczasie jakieś kolosy, 2 dni nauki i zaliczone. Nie wiem, to tu w ogóle odpada, przynajmniej po pierwszym roku, bo żeby wyrzucili, naprawdę trzeba się postarać.
Egzamin szóstoklasisty to nic w porównaniu z egzaminem gimnazjalnym.Egzamin gimnazjalny to nic w porównaniu z maturą. Matura to nic w porównaniu z sesją.Sesja to nic w porównaniu z pracą, utrzymaniem i spłacaniem kredytu. Ile można? Każdy na pewnym etapie stresuje się tym co go aktualnie dotyczy.
niech poczeka do sesji na studiach. dziekuje
Ewka będę trzymać za cb kciuki 😉 Powodzenia
gość, 18-04-12, 14:34 napisał(a):Leona, 18-04-12, 12:10 napisał(a):Po maturze już żaden egzamin mnie nie ruszy! To ty chyba nie wiesz jakie są egzaminy na studiach. Tam to jest dopiero stres i ogrom materiału. Matura w porównaniu z tym to pikuś.jaka dorosła studentka się znalazła 😛 dla mnie największym stresem była matura, bo to coś bez czego jesteś nikim, nawet na sprzątaczke cię nie wezmą. A studia to co innego. Idziesz na to co chcesz, co lubisz i egzamin/kolos zawsze możesz zaraz poprawiać do skutku, co jest normą. Taka jest moja opinia po skończeniu studiów.
KOCHANI! NIECH MOC BĘDZIE Z WAMI JA NIESTETY W TYM ROKU NIE PODCHODZE POZDRAWIAM 😛
Ja też powinnam się uczyć do matury, a zamiast tego siedzę i czytam kozaczka. wtf?
Za 15 dni matura a ja czytam kozaczka.Chyba się zabiję O.o
gość, 18-04-12, 09:49 napisał(a):A Ewka zdaje czeską maturę, która nijak się ma do polskiej. Z historii mają np. podane tematy na które trzeba coś opowiedzieć…Według mnie system oparty na tematach ma więcej sensu, niż te nasze dziwolągi. Nie wiem, jak jest teraz, ale należę do pierwszego rocznika zdających Nową Maturę i my mieliśmy spory problem z tym, że sposób, w jaki nas uczono historii, nijak się miał do wymagań egzaminacyjnych. Przez cały okres edukacji nauka historii polegała na kuciu dat, przyczyn, skutków itd., a tu na arkuszach maturalnych… podpisywanie obrazków, stroje, herby, interpretacje mapek itd. Czyli wymagania zupełnie nie przystającego do tego, jak się nas tej historii uczyło. OK, jeśli ktoś ma mózg nieco lepiej pofałdowany, to jakoś sobie poradzi, ale nie było to w porządku wobec uczniów. Mam nadzieję, że coś się w tym temacie zmieniło.
Leona, 18-04-12, 12:10 napisał(a):Po maturze już żaden egzamin mnie nie ruszy! To ty chyba nie wiesz jakie są egzaminy na studiach. Tam to jest dopiero stres i ogrom materiału. Matura w porównaniu z tym to pikuś.
Dokładnie, matura to pestka. A pamiętam jak się nią stresowałam. Teraz to koszmar, natłok egzaminów kolokwiów.Ogólnie bleeeee. Taką maturę mogłabym zdawać w zamian za każdą sesję.
gość, 18-04-12, 12:34 napisał(a):gość, 18-04-12, 10:25 napisał(a):gość, 18-04-12, 09:49 napisał(a):gość, 18-04-12, 09:40 napisał(a):gość, 18-04-12, 09:30 napisał(a):matura to nic w porównaniu z sesja na studiach:]WTF?! Chyba jak się studiuje prawo albo medycynę…Zaręczam Ci, że po 9 sesjach na prawie wolałabym zdawać co pół roku maturę niż te koszmarne egzaminy.dokładnie, ja sie do matury nic nie uczyłam i zdałam a do jednego egzaminu mogę nawet kilka dni siedzieć pomimo tego nie studiuje prawa ani medycyny Studenci farmacji łączą się z Wami w bólu.fizjoterapii też!
gość, 18-04-12, 10:59 napisał(a):a ja mam do Wędryni 10 minut rowerem bo mieszkam przy czeskiej granicy i już nie raz widziałąm Farną koło domu, wiele razy rozmawiałam z nią, fajna dziewczyna.gadałaś z Ewą koło Jej domu, aż wreszcie zasdzwonił budzik i musiałaś iśc do szkoły 🙁
gość, 18-04-12, 11:09 napisał(a):Też myślałam, że matura to mordęga, katorga itd… Dopóki kilka lat temu nie poszłam na prawo na UW 😉 No ale cóż… Wiadomo, że na różnych etapach życia egzaminy, stresy i ogrom materiału do wkucia są inaczej odbierane. Mimo to- wszystkim maturzystom życzę POWODZENIA!właśnie się wybieram na prawo na uw. CHOLERA JASNA, to żeś mi humor poprawiła -.-
dajcie spokoj, ja tez padam na nos…zdaje rozszerzony polski, wos, angielski i podstawową matmę. niby malo, a jednak pracy MNÓSTWO. a ja sie chcialam jeszcze za historię wziąć
a ona zdaje po polsku czy po czesku?
gość, 18-04-12, 10:25 napisał(a):gość, 18-04-12, 09:49 napisał(a):gość, 18-04-12, 09:40 napisał(a):gość, 18-04-12, 09:30 napisał(a):matura to nic w porównaniu z sesja na studiach:]WTF?! Chyba jak się studiuje prawo albo medycynę…Zaręczam Ci, że po 9 sesjach na prawie wolałabym zdawać co pół roku maturę niż te koszmarne egzaminy.dokładnie, ja sie do matury nic nie uczyłam i zdałam a do jednego egzaminu mogę nawet kilka dni siedzieć pomimo tego nie studiuje prawa ani medycyny Studenci farmacji łączą się z Wami w bólu.
Po maturze już żaden egzamin mnie nie ruszy!