Fanka do Dominiki Gwit: Czuję się jakoś oszukana przez Ciebie

dominika-gwit-g-R1 dominika-gwit-g-R1

Dominika Gwit (29 l.) od kilkunastu dni reklamuje mające się wkrótce odbyć warsztaty dla osób puszystych. We współpracy ze stylistą gwiazd aktorka chce nauczyć panie noszące większe rozmiary, jak dbać o siebie i w jaki sposób podkreślać swe atuty, by czuć się pewnie i pięknie.

Dominika Gwit: TAK – jestem gruba. MOCNY wpis aktorki na jej Instagramie

Wokół wydarzenia zrobił się już medialny szum. O warsztatach napisały serwisy plotkarskie. Przy okazji wrócił temat tuszy Dominiki, która po jednorazowej akcji wielkiego odchudzania na skutek efektu jojo znów przytyła.

W niedzielę aktorka zamieściła na swoim Instagramie mocny wpis, w którym przyznała, że choruje na otyłość. Dodała jednak, że dobrze się czuje w swoim ciele.

Tymczasem na jej profilu internautki zaczęły wylewać swe żale pod adresem Dominiki. Kilka z nich napisało wprost, że czują się oszukane przez aktorkę. Dlaczego?

Ludziom chyba chodzi o to że czuja sie oszukani. Jak schudlas I promowalas swoja ksiazke to mowilas jak bardzo jestes szczesliwa. Teraz jak przytylas mowisz ze w koncu jestes szczesliwa. To co jest prawda? – pisze internautka.

No nie wiem… Troche mi to wszystko pachnie hipokryzja, pani Dominiko. Nikt nie mowi o siedzieniu w domu. Sama mam nadwage, ale nie robilabym na tym kasy organizujac warsztaty. Zwlaszcza po tym, ze latala Pani po sniadaniowkach chwalac sie efektami odchudzania. Ja sie przyznaje, ze na macierzynskim sie zapuscilam, wiec zamiast dekorowac nadwage/otylosc w piekne ciuszki i opowiadac wszystkim jak dobrze czuje sie z faldami tluszczu, po prostu sie za siebie wezme – pisze ktoś inny.

Nie naleze do szczupłych. Wręcz przeciwnie. Wiem jak trudno schudnąć. Niedawno przeczytałam Twoją książkę @dominikagwit . książka miała być dla mnie inspiracją. Zgadzam się też z tym, że byłaś tam już za chuda i czulas potrzebe troche przytyc. Gdy wrociła Ci połowa byłaś szczęśliwa i ładnie wyglądałaś. Pisałaś, że trzeba być chudszym dla zdrowia, że rodzice się o Ciebie martwili. O co teraz z tym wszystkim? Bo ja nie rozumiem. I jakoś nie wierze, że jesteś szczęśliwa. Patrząc po zdjęciach to masz teraz więcej wagi niż w punkcie wyjścia. Nie znam nikogo kto z taką wagą jest szczęśliwy i nie chce być szczuplejszy. A też czuję się jakoś oszukana przez Ciebie…
Wszystko rozumiem, ale proszę Cię – skoro choroba to należy leczyć. Ok, nie każdy musi i nie każdy chce być szczupły, ale chorobliwa otyłość niestety o czymś świadczy. Leczyłabym się dla własnego zdrowia, czego życzę Ci z całego serca, bo wydajesz się być bardzo pozytywną osobą. Pozdrawiam
– dodaje kolejna internautka.

Internautka na profilu Dominiki Gwit: W ciąży jest? (Instagram)

A ja Wam powiem jako osoba otyła – nikt mi nie wmówi, że czuje się w takim stanie dobrze. Co innego być plus size – mieć piękne ciało zadbane, pielęgnować je a co innego otyłość. Super, że jesteś pozytywną osobą, super że się akceptujesz ale nie wierzę w to, że jest Ci tak dobrze. Sama staram się zaakceptowac siebie, raz lepiej raz jest gorzej. Mając 18lat ważyłam 75 kg… Byłam szczupła i byłam szczęśliwa. Teraz wyglądam jak wyglądam przez m.in. zaniedbanie. Problemy z wyjściem po schodach, bieganie, jazda na rowerze, zbyt duża potliwość w upalne dni.. no żadna osoba otyła, w tym również ja, nie powie mi i nie wmówi, że jest zadowolna ze swojego wyglądu w 100000%.

Super,ze dobrze się czujesz w swoim ciele… Ale…. Skoro to choroba trzeba z tym walczyć.. Nie poddawać się… Otyłość prowadzi do wielu chorób, nie chodzi tu tylko o wygląd. Ja osobiście nie rozumiem jak można czuć się atrakcyjne będąc osoba otyła, według mnie to tylko tłumaczenie żeby poczuć się lepiej… – padają komentarze.

Co sądzicie o tej akcji?

Fanka do Dominiki Gwit: Czuję się jakoś oszukana przez Ciebie

Fanka do Dominiki Gwit: Czuję się jakoś oszukana przez Ciebie

Fanka do Dominiki Gwit: Czuję się jakoś oszukana przez Ciebie

Fanka do Dominiki Gwit: Czuję się jakoś oszukana przez Ciebie

Fanka do Dominiki Gwit: Czuję się jakoś oszukana przez Ciebie

Fanka do Dominiki Gwit: Czuję się jakoś oszukana przez Ciebie

Fanka do Dominiki Gwit: Czuję się jakoś oszukana przez Ciebie

Fanka do Dominiki Gwit: Czuję się jakoś oszukana przez Ciebie

     
Beata Maj

Beata Maj - Head of Brand Content Redaktor Naczelna

Cenię gwiazdy, które inspirują i zarażają dobrą energią. Najchętniej piszę o polskich celebrytach - lubię tych, którzy mają do siebie dystans.

106 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dominika-chorągiewka – Jak wiatr zawieje… Kocham siebie grubą, akceptuję w pełni każdy kg swojego ciała, sialala… potem kocham siebie szczupłą, zawsze chciałam schudnąć, to że mówiłam że lubię siebie w rozmiarze xxl to była nieprawda, maska… Teraz znowu wracamy do “kocham siebie grubszą, to cała ja”… Masakra.

Bez przesady ! Nie jestem orędownikiem szczupłości , ale TO JEST OTYŁOŚĆ NIE SZCZĘŚCIE …
Amen

Ja np trochę to wszystko rozumiem. Po pierwsze, człowiek który nagle traci dużo na wadzę = faktycznie czuje się nieswojo. Jeśli całe życie ważysz załóżmy 70 kg, i nagle schudniesz do 50 kg, to uważam że nawet rok, na tego typu odchudzanie to jest za mało (tutaj neguje wszystkie diety WSZYSTKIE)
Ja schodziłam z 75 kilo do 60 w 5 lat. Tu nie chodzi tylko o jedzenie i ruch, jelita sa przystosowane do określonej liczby jedzenia, jak są puste i nie daj boże jeszcze nagle ktoś ograniczy cukier to uczucie które nam wtedy towrzyszy to uczucie pustki, smutku i braku poczucia bezpieczeństwa. Jeśli nie jesz kefirów, kiszonek, warzyw – bo masz lepsze alternatywy jak cukier i białe mieso to nie ma sie co dziwić.
Chociaż faktycznie jak się wciskasz w kiecke to czujesz się lepiej – ale to szczeście to raczej szczeście innych osób niż twoje 🙂 Ogólnie nie chciałbym nikogo poczuać, ani krytykować, natomiast uważam że nadwaga tego typu jest zaburzeniem psychicznym, nie fizycznym. I nie traktowałabym tego na zasadzie “tendencji”. Z jakiegoś powodu Pani Dominika taką wagę ma. Z jakiegoś powodu nie chce, albo nie może oprzeć się jedzeniu. Może to kwestia uzależnienia od cukru, może to kwestia nawyków do przejadania (zaburzenia obsesyjno kompulsywne). Może to kwestie hormonalne – zaburzenia greliny, uczucie glodu, wieccznego niezaspokojenia. Jeśli np. rodzice Pani Dominiki prowadzili aktywny tryb życia i lubili jeść, a ona prowadzi mniej…. albo ma poczucie pustki i zajada, albo po prostu lubi jeśc i nie może się oprzeć. Może to zaburzenia nerwicowe, albo po prostu “nie czuje własnego ciała” – nie wszyscy ludzie mają podobny sposób odczuwania. Z czegoś to wynika. Problem w tym, że o ile papierosy i alkohol możesz rzucić – tak jedzenia nie rzucisz. I tu się rodzi problem. Ja traktowałabym to w kategoriach zaburzeń psychicznych nie zaburzeń organizmu. Nie piszę tego, żeby kogoś obrażać, ponieważ wiem jak to jest być grubym, ale do życia mam trochę podejście “jeśli chcesz znajdziesz sposób, jesli nie chcesz znajdziesz powód.”

Szkoda mi tej dziewczyny, olała zdrowie i pasie się jak prosię.

Mnie waga tej pani nie interesuje. Jestem w szoku ze wszędzie piszą o jej ślubie. Ale kim jest ta kobieta? Podobno aktorką ale gdzie gra???

gość, 06-06-18, 11:45 napisał(a):00:28, w internecie ja zawsze waze 35 kg. Tak mam.a ja w realu 45 kg

Ja pird..e

00:28, w internecie ja zawsze waze 35 kg. Tak mam.

gość, 05-06-18, 23:49 napisał(a):Ale nie oszukujmy sie. Jedzenie jest orzyjemne. Wbrew pozorom zazdroszcze jej ze postanowila olac wage i jesc co jej sie podoba. Dobre podejscie!Tak jedzenie jest dobre, dlatego ja jem co chcę i ile chcę i ważę 45 kg.

Zgadzam sie z opinia ponizej, nie moa zrec jak swinia dlatego byla nieszczesliwa. Dla niej obzeranie sie to pelnoa szczescia, pewnie dltego teraz jej pasuje bo nie czuje presji, wie ze jest gruba, nie ma zamoaru tego zmieniac i moze zrec do woli.

23:49, zapewne bycie non stop podkreconym przez alkohol czy narkotyki tez jest przyjemne, a mimo wszystko normalny, rozsadny czlowiek tego unika. Jesli jedzenie sprawia az taka przyjemnosc i traktuje sie go jako nagrode lub pocieszenie to z psychika jest cos nie tak. To tak jak tresowanie zwierzecia – dajesz sobie batonik jak ci smutno to organkzm sie do tego przyzwyczaja. Tak trudno to zrozumiec?

Myślę że Pani kwalifikuje się do operacji bariatrycznej. Kolega z TTV napewno powie jej co i jak…

Ale nie oszukujmy sie. Jedzenie jest orzyjemne. Wbrew pozorom zazdroszcze jej ze postanowila olac wage i jesc co jej sie podoba. Dobre podejscie!

Masakra, jak achudla to kazdy widzi jak wygladala, lydki jakie byly takie byly, szczeka spora, nogi w ksztalcie X, no ale nie byla taka toczaca sie kula. Ludzie nie lubia hipokryzji, za to tez np nie lubia Lewandowskiej, bo to klamczucha i hipokrytk. Dominika klamie ze jej dobrze z taka otyloscia. Przeciez nikt glupi nie jest… no nic, ja jej zycze powodzenia zeby jednak wrocila do zdrowia i wygodnego rozmiaru. Na oko to mysle ze musialaby zrzucic z 70 kg…

Ona była nieszczęśliwa chuda jedynie dlatego, że musiała trzymać dietę i nie mogła jeść tyle ile poprzednio. Ona kocha jedzenie to jedyne wytłumaczenie, jakie widzę u osób otyłych.

Warszawa to dość duże pod względem liczebności ludności miasto, to i proporcjonalnie dużo w nim feedersów, łatwiej im (ich chorobie) się “ukryć”. Poczytajcie trochę o tym zaburzeniu. Może tu też zachodzi ten przypadek? nie twierdzę, że na 100%, ale……

mam 37 lat, bez problemów schudłam rok temu 14 kilo z 67 kg na 53, w ciązy pofolgowałam sobie, po ciązy 3 lata żarłam a nie jadłam, zachciało mi się pewnego dnia wbić w wąskie spodnie i bez problemów schudłam te 14 kilo, przestałam żreć zwyczajnie i myślę, co jem, a nie placki ziemniaczane, nalesniki, ziemniaki, ciasta domowe,pierogi,czekoladki-moja mama całe życie jest szczupła, jestem z niej dumna, teraz ja zrobiłam to dla syna. Otyłość wynika z tego, ze się żre. I moja mama 70 letnia i ja jesteśmy dowodem na to, ze przemiana materii wcale nie zwalnia, ja uważam, ze przybywa lenistwa.Aha, niedoczynność tarczycy, jak pokazuję, też nie jest powodem otłyłości.Figura kobiety sugeruje też, gdzie pracuje, w jakim środowisku.

Warszawa to dość duże pod względem liczebności ludności miasto, to i proporcjonalnie dużo w nim feedersów, łatwiej im (ich chorobie) się “ukryć”. Poczytajcie trochę o tym zaburzeniu. Może tu też zachodzi ten przypadek? nie twierdzę, że na 100%, ale……

gość, 05-06-18, 16:09 napisał(a):Nie ty będziesz mi mówić, kiedy mam się uczyć a kiedy zrobić przerwę. Nauka mnie nie stresuje, uwielbiam się uczyć. Same egzaminy trochę tak. Co innego egzamin, co innego spokojna praca.

gość, 05-06-18, 16:06 napisał(a):Co? Chyba cię pogięło. Umiem się uczyć, ale matura z biologii rządzi się swoimi prawami. Magiczny klucz, w który się trafi lub nie. Wizyty w szpi.alu, jeżdżenie na korepetycje, chodzenie do szkoły i zajęcia odbiły się na moim zdrowiu. I nie jestem ze wsi tylko z dużego miasta. A stomatologia to moja pasja.

oj tam oj tam jej ciało

Ajajaj!Problemy na miarę idolki!I nie mam tu na myśli tonażu!:-)

Ta nadal na kozaku zamiast się uczyć. A potem płacze,że stres. I tacy mają nam leczyć zęby? Nic dziwnego,że się nie znają.

W Warszawie widać mnóstwo baaardzo grubych dziewczyn. Z fajnymi facetami u boku. Ciekawe dlaczego.

Skąd taki wysyp grubasków,czy to słoiki ukrywają się w wielkim mieście przed sąsiadkami…

gość, 05-06-18, 15:01 napisał(a):ja znam osobe, którą paląc papierosy dożyła starości, ale to raczej nie jest dowód na to, że palenie nie jest główną przyczyna raka płuc, słoneczko

jak sie uczyc nie potrafisz,wracaj na wieś,nie pchaj sie na afisz ;p po studiach ccieżka praca,będziesz mieć kolejny stres

gość, 05-06-18, 15:01 napisał(a):Czyli znasz jedną grubą osobę, która dożyła późnego wieku i już obalasz teorię że grubi żyją krócej. To się nazywa wyjątek a nie obalenie faktów.

gość, 05-06-18, 15:14 napisał(a):czyli dla ciebie wiekszosc kobiet sportowców to spaślaki – gratuluje głupoty

Pani Dominiko, proszę w tył zwrot od narzeczonego, bo to chyba nie jest “dobra” miłość.

Fuj jaki oblech. Jak każdy spaślak powyżej 60kg.

Grubaska z niej i tyle. Fuj

gość, 05-06-18, 14:54 napisał(a):Niech jej ziemia lekka bedzie….zegnaj Dominiko, juz niebawem skonczysz zywot na tym padole.Do zobaczenia w lepszym swiecie.Rip.Moja babcia ma 87 lat. Nigdy nie chorowała. Odkąd pamiętam jest gruba strasznie, a mam 26 lat. Z powieści gruba była już jako dziecko. Wygląda prawie jak ta dziewczyna ze zdjęcia. Ma się świetnie. Znam też dużo chudych osób umierających na raka, wylewy czy zawały przez stres. Tak więc twoja teoria jest gó… warta. Nie ma reguły na to. Inaczej chudzi żyliby 100 lat w zdrowiu.

Trochę głupio zdechnąć z przeżarcia, w tonie słoniny własnej.

gość, 05-06-18, 14:46 napisał(a):Ne prowadzę się marnie, to wina stresu, który na szczęście minął. O moje studia się nie martw, idzie mi świetnie.

Niech jej ziemia lekka bedzie….zegnaj Dominiko, juz niebawem skonczysz zywot na tym padole.Do zobaczenia w lepszym swiecie.Rip.

14:09 moja panno jak tak się będziesz marnie prowadzić to nie skończysz studiów, tylko wyladujesz w szp.italu

“zachorowała” na otyłość bo ŻRE i tyle w temacie. Hipokrytka. Najpierw promocja diety-cud a teraz zatłuszczenia i zagrożenia zdrowia oraz życia. To nie skutek leczenia, problemów z tarczycą tylko niepohamowanego wpierda….. .

gość, 05-06-18, 14:42 napisał(a):To nie problem z psychiką. Napisałam, że to przez stres. W ciągu kilku miesięcy wydarzyło się wiele przykrych i stresujących wydarzeń np. choroba mojej mamy plus nauka do matury z chemii i biologii. Teraz stres minął, waga pozostała. Wszystkie wyniki w normie. Przed studiami porobiłam wszystkie badania. Nie mam niedoborów. Nie głodzę się, jem 5 posiłków dziennie.

Nie mam tolerancji dla takich grubasów ani nie chce ich oglądać i słuchać … pełno tych tłuściochów na Insta itd -przechwalają sie genialnym samopoczuciem i “krągłościami” od których mam mdłości

Jeśli ktoś się zle odżywia to takze nie jest prawidłowe.

do czasu, anorektyczki mdleją i mają siniaki,dla nich to norma,mówią :))

Do studentki: proponuję wizytę u psychiatry. Zbyt duża utrata wagi. Skutki mogą być opłakane. Tak samo jak i u kobiet z nadwagą. To wszystko się leczy. Najpierw trzeba zacząć od swojej psychiki. To tam jest problem.

Niestety ale i grube i chude jest brzydkie,nieatrakcyjne i niezdrowe. Wszystko to ma swoje skutki. Czas pokaże. Serce zalane tłuszczem,brak sił. Druga strona – mózg nieodżywiony,senność,brak sił,anemia,rak-to przyszłość

ona schudła tak, że nawet nie miała specjalnie obwisłej skóry. trochę na siłce i wszystko byłoby jędrne. strasznie to zmarnowała. teraz jakby schudła to raczej musiałaby wycinać obwisłą skórę

gość, 05-06-18, 14:09 napisał(a):Ważę 41 kg. Stres niestety. Biorę odpowiednie suple.menty i włosy mam gęste, a mózg dobrze funkcjonuje, inaczej nie studiowałabym stomatologii.

14:09 bo najważniejszy jest umiar, przy czym grubasów się widzi dużo więcej niż tych z anoreksja i co tu dużo mówić jest toObleśne.Natomiast jest bardzo dużo bardzo szczupłych dziewczyn z dużym biustem i to jest bliskie ideału. Ale to trzeba mieć dobre geny i nie być leniwym do tego.Co do obozów dla dzieciakow to zdecydowanie powinni przymusowo wysyłać na takie grubasów, zero podjadania i tylko ćwiczenia i ruch i zdrowa dieta. Każdy gruby wtedy schudnie.

ja schudłam, z kosci na osci. Mam płaski tył, ohydnie to wygląda. Kiedy siedzę na twardym d…boli. Piersi mam spore a to zasługa gąbek w staniku. Oczy mam smutne. Jestem niezadowolona. Polepsza mi się jak widzę grubaski. I zła jestem. A faceta i tak brak bo widzą ten głód w oczach

Jej facet na bank jest feedersem… to on ją tak utuczył:///

Boże,anorexic naked zdjęcia , to straszne 🙁 biedne zagłodzone 🙁 kazda przesada okropna 🙁