10 faktów z życia Karla Lagerfelda. Nie uwierzycie, od czego był uzależniony!
Będzie nam go brakowało.
Nie zakładał ubrań z metką Chanel.
Tłumaczył, że w Chanel wygląda jak jego matka.
Nie jadał na mieście, bo nie lubił jeść wśród obcych ludzi.
Po pokazie Hediego Slimane’a dla Diora, na którym spodobały mu się spodnie rurki, postanowił schudnąć.
W książce “The Karl Lagerfeld Diet” opisuje, że dla spodni stracił ponad 40 kg wagi.
Nie był uzależniony od używek.
Nie palił papierosów, nie pił alkoholu i kawy. Jedyne, na co sobie pozwalał to na picie dużej ilości Pepsi Max lub Coli Light.
Był miłośnikiem iPodów.
Dlatego z myślą o swoich klientach zamontował w swoich sklepach iPody, aby jego klienci mogli zrobić sobie selfie, wysłać do przyjaciół i poczekać na ich opinie.
Codziennie musiał mieć nową pościel. Kupował zawsze w jednym kolorze – białym.
W miejscach publicznych pojawiał się zawsze w rękawiczkach i ciemnych okularach.
W ten sposób chciał ukryć oznaki starości.
Jako dziecko chciał zostać ilustratorem, rysownikiem lub twórcą kreskówek.
Jego dobrą znajomą była Joanna Przetakiewicz, właścicielka marki La Mania.
Jak sama tłumaczy, to dzięki niemu została projektantką. Można było ich często razem spotkać.
Mało kto wie, ale Karl poza projektowaniem zajmował się też fotografowaniem.
Przed jego obiektywem stanęli m.in. Erin Wasson, Olivier Zahm, Sean Lennon, Lara Stone, Heidi Mount, a nawet Anja Rubik. Zrobił też kilka okładek dla Vogue’a.
IPodami robili selfie?::)))))
Aha
kto wymyslil te nowa strone? jakis bezmozg! Zle sie otwera i zle laduje!
Rezygnuję z kozaczka, beznadziejna nowa strona, nie chce mi się tu już wchodzić
Od coca coli/ pepsi light?
to od czego był uzależniony?
kto wymyśla te tytuły??