57-letnia Beata Ścibakówna w dopasowanej sukni z prześwitami. Żona Englerta ma nienaganną figurę
Aż trudno oderwać od niej wzrok.
Beata Ścibakówna pojawiła się na jubileuszu Teatru Wielkiego, który został zorganizowany w Operze Narodowej.
Aktorka przybyła na wydarzenie w wielkim, brązowym kożuchu z wysokiej jakości skóry naturalnej. Pod nią kryła się boska kreacja…
Żona Jana Englerta wybrała na tę okazję czarną aksamitną sukienkę z prześwitami.
Aktorka wyglądała w kreacji obłędnie. Prezentowała się jak modelka ze światowych wybiegów mody.
Uwagę zwracał obcisły fason sukienki, który podkreślił sylwetkę Beaty Ścibakówny. Artystka w wielu wywiadach podkreślała, że bardzo dba o swój wygląd fizyczny.
Beata Ścibakówna od lat ćwiczy z trenerem personalnym kilka razy w tygodniu. Oprócz tego dba także o dietę.
Beata Ścibakówna do obcisłej, czarnej kreacji dobrała złotą bransoletkę i skórzaną torebkę.
Jednak największą uwagę zwracała modnie przystrzyżona fryzura gwiazdy.
Beata Ścibakówna w blond włosach i z nonszalancką grzywką prezentowała się jak Francuzka.
Aktorka od lat trzyma rękę na pulsie mody.
Beata Ścibakówna uwielbia bawić się modą i chętnie bierze udział w pokazach mody.
Ostatnio zasiadła w pierwszym rzędzie obok Marietty Żukowskiej podczas pokazu mody Łukasza Jemioła.
Również makijaż Beaty Ścibakówny zrobił na nas piorunujące wrażenie.
Fokus na usta dodał całości klasy i wysublimowania. Warto zainspirować się znaną aktorką.
Kreacja nie na tą imprezę.