Dorota Szelągowska wyprowadziła się z domu w wieku 16 lat! Co było powodem kłótni z mamą, Katarzyną Grocholą?
Poznaj relacje rodzinną Doroty Szelągowskiej.
Dorota Szelągowska to znana prezenterka telewizyjna i dekoratorka wnętrz. Jej program „Totalne remonty Szelągowskiej” cieszy się dużą oglądalnością. Mama Doroty to znana pisarka powieści obyczajowych – Katarzyna Grochola.
W 2021 roku panie udzieliły wywiadu w „Vivie”, opowiadając o swojej burzliwej relacji.
Choć teraz są nierozłącznymi przyjaciółkami, przyznają, że bywało między nimi różnie.
Gdy Dorota dorastała, kłótnie z mamą były częste. Dopiero z perspektywy lat, Szelągowska rozumie, że zachowanie Grocholi było spowodowane depresją oraz chorobą nowotworową.
Awantury w domu były poważne. Katarzyna Grochola i Dorota Szelągowska przytoczyły dla „Vivy” historię sprzed blisko 30 lat.
– Mama kazała mi sprzątać, a ja nie miałam akurat ochoty. Zamknęłam się w pokoju, a ona postanowiła dostać się do środka, wybijając ręką szybę. Chyba potrzebowałyśmy mocnych wrażeń. Nasza relacja była trudna, ale była wynikiem tego, co wydarzyło się w przeszłości – wyznała Dorota.
Grochola w wyniku kłótni zraniła się w rękę i musiała ją miecz opatrzoną w szpitalu. Na szczęście skończyło się bez większych obrażeń.
Aktualnie kobiety są dla siebie wsparciem, choć Dorota wyprowadziła się z domu w wieku zaledwie 16 lat!
Relacja kobiet zmieniła się nie do poznania. Rok temu, Dorota relacjonowała na swoim Instagramie przemeblowanie, jakiego dokonała w domu swojej mamy. Jak na projektantkę wnętrz przystało, zmiany były duże, a wszystko odbyło się w miłej atmosferze. Dorota pod postem na Instagramie pisała:
– To był super weekend, a moja mama jest najlepsza na świecie, chociaż ma tyle mebli i dodatków, że spokojnie można by tym urządzić z dwanaście mieszkań. I teraz sobie muszę pooddychać swoim porządkiem. Ściskam Was najmocniej – pozdrowiała fanów.
Aktualnie panie cieszą się swoją obecnością, a Katarzyna może liczyć na wsparcie córki. Przechodzi aktualnie trudny czas, gdyż jest po operacji usunięcia nowotworu płuc.
To była jej druga operacja i bała się, że może się już nie obudzić. Na szczęście wszystko poszło pomyślnie.
Dzięki zabiegowi ma możliwość dbania o rozwijanie dalszej relacji ze swoją jedyną córką.