Jaką WPADKĘ można zaliczyć grając w Pokemon GO?
Ta gra może się źle skończyć również dla Ciebie!
Ta gra może się źle skończyć również dla Ciebie!
Choć gra Pokemon Go szturmem podbiła serca graczy na całym świecie, to spowodowała również wiele wypadków, a nawet… zgonów.
Aplikacja opiera się na geolokalizacji. Gracz ma na celu znalezienie wszystkich potworów, dzięki wykorzystywaniu danych GPS w swoim smartfonie.
Pokemony mogą pojawiać się wszędzie. Twórcy stworzyli również zasadę, że niektóre z nich można znaleźć tylko na niektórych kontynentach!
Mimo to już w pierwszych dniach mogliśmy słyszeć o tragediach. Między innymi w Meksyku zginął chłopak, który… spadł z mostu, po tym, gdy zobaczył, że jest tam Pokemon.
Głośno było również o Amerykance, która grając w grę nad rzeką, znalazła zwłoki mężczyzny.
Ponadto sama gra także doprowadziła do tragedii. 21 lipca 18-letni Jerson Lopez de Leon wraz ze swoim kuzynem… włamali się do jednego domów z Gwatemali. Wszystko dlatego, że dostali informację, o tym, że jest tam “rzadki pokemon”. Właściciel posiadłości wystrzelił w ich kierunku ponad 20 kul.
Na całym świecie dochodzi także do wielu stłuczek, a także wypadków samochodowych z udziałem graczy Pokemon. 13 lipca zarejestrowano pierwszą kraksę, kiedy użytkownik aplikacji wjechał… w drzewo.
Co więcej, samą aplikację łatwo zhakować. Robi to wielu ludzi, którzy następnie sprzedają takie konta na eBay, a nawet na Allegro. Ceny dochodzą nawet do 600 złotych za postać na 30. poziomie.
Choć Nintendo w pierwszych dniach zarobiło miliardy dolarów na samej aplikacji, to po kilku tygodniach cała bańka pękła. Wszystko po informacji, że mają jedynie około 30% udziałów w firmie Niantic, odpowiedzialnej za stworzenie gry. Nintendo straciło wtedy na giełdzie aż 17 procent swojej wartości w ciągu jednego dnia.
Co więcej, do skandali dochodzi także w Polsce. Wszystko dlatego, że Pokemony pojawiły się również w… Oświęcimiu. Ponadto stworki “widziano” także w Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie.
Co najlepsze, gra jest nadal w fazie BETA, czyli ma mnóstwo błędów, a serwery aplikacji co chwila padają. Mimo to z każdym dniem zdobywa kolejne rzesze fanów.
Pytanie zatem, czy wszystkie wypadki rzeczywiście są winą aplikacji, czy… graczy, którzy są po prostu nieostrożni?