Konferencja z obsadą “Heaven in Hell”. Simone Susinna w skórzanych spodniach, Magdalena Boczarska w kwiatach, Katarzyna Sawczuk
Czy kobieta po czterdziestce może szaleńczo się zakochać? W kinach już 10 lutego!
Czy dojrzałej kobiecie wolno się szaleńczo zakochać i rzucić w wir namiętności? Czy atrakcyjny facet, o którym marzą dziewczyny, może wybrać starszą partnerkę, dając jej czułość i bliskość, za którymi ona tak bardzo tęskni?
W „Heaven in Hell” Olgę (Magdalena Boczarska) i Maksa (Simone Susinna) dzieli 15 lat różnicy. Ona to kobieta sukcesu, matka dorosłej córki. On – przystojny, młody mężczyzna czerpiący z życia garściami i łapiący każdą chwilę.
Los postawił ich sobie na drodze, rozpalił zmysły i uwikłał w płomienny romans.
Olgą targają skrajne uczucia: poczucie odpowiedzialności walczy z rodzącą się miłością, poczucie wstydu – z siłą namiętności, rozwaga – z tęsknotą za spontanicznością młodej dziewczyny.
Maks zaczyna rozumieć, że beztroskie życie z dnia na dzień już mu nie odpowiada. Jest pewien, że kobieta, którą spotkał jest miłością jego życia. Nie wie jednak, jak pokonać przeszkody na drodze do bycia razem.
Kiedy głęboko skrywane tajemnice wyjdą na jaw, jeszcze bardziej skomplikują trudne wybory kochanków z „Heaven in Hell”. Oboje kochają szalone żywioły, wiatr i gwałtowne morze. Czy odważą się skoczyć w nieznane?
Ej, to już nie ma polskich ruchaczy?