Miss “Sanatorium miłości” pokazała zdjęcia z młodości. Tak kiedyś wyglądała Ewa
“Sanatorium miłości” to jeden z najpopularniejszych programów typu reality show produkowany przez Telewizję Polską.
W programie bierze udział 12 samotnych seniorów (6 kobiet i 6 mężczyzn) w wieku powyżej 60 lat, którzy szukają miłości, przyjaźni oraz nowych wyzwań życiowych.
Jedną z uczestniczek 8. edycji „Sanatorium miłości” była Ewa. Zachwyciła wszystkich swoją nietuzinkową urodą i z miejsca została okrzyknięta nową Miss „Sanatorium miłości”.
A ostatnio piękna kuracjuszka postanowiła pochwalić się w mediach społecznościowych serią archiwalnych kadrów sprzed lat. Widzieliście, jak wyglądała w młodości?
Miss “Sanatorium miłości” tak pisze o sobie:
Urodziłam się w biednej rodzinie. Jako najstarsza z czwórki rodzeństwa szybko nauczyłam się odpowiedzialności. W domu często wiele nam brakowało, ale mnie nigdy nie brakowało marzeń.
Ewa przez wiele lat prowadziła sklepy z bielizną, jednak po pandemii został jej jeden, który zamknęła ostatecznie w 2024 roku.
Od tego czasu cieszy się emeryturą.
Ewa była dwukrotnie zamężna. Pierwsze małżeństwo trwało 24 lata i z tego związku ma córkę. Natomiast drugi związek zakończył się rozwodem po 50. roku życia i, jak sama podkreśla, był to punkt zwrotny.
Uczestniczka “Sanatorium miłości” po rozwodzie przeszła dużą metamorfozę. Schudła 17 kg w trzy miesiące:
Teraz czuję się atrakcyjną kobietą. Po 50. roku życia tak się zaczęłam czuć. Wcześniej zatraciłam siebie, przytyłam, a po rozwodzie zrzuciłam zbędne kilogramy, zrobiłam sobie tatuaże, odzyskałam dawną siebie i robię to, na co mam ochotę – przyznała.
Ewa jest pewną siebie kobietą i ma konkretne oczekiwania wobec mężczyzn:
Szukam mężczyzny z cechami wilka. Troskliwego, opiekuńczego i wiernego.
Ewa Chmielewska uwielbia aktywność fizyczną. Uczęszcza 5 razy w tygodniu na siłownię, jeździ na rowerze i chodzi na basen.
Ewa stara się nie narzekać, a trudne doświadczenia uważa za cenne lekcje życiowe.
Po zakończeniu programu Ewa stała się niezwykle aktywna w mediach społecznościowych. Chętnie dzieli się z internautami tym, co się u niej dzieje.
Na swoim profilu stara się także odpowiadać na zadawane pytania:
Dzielę się swoją historią, bo często pytacie, skąd we mnie siła. A prawda jest taka, że siła nie pojawia się nagle. Buduje się ją latami — z trudnych doświadczeń, małych kroków, upadków i decyzji, żeby mimo wszystko iść dalej.
Goi czegoś co robić brzmienie n od? Ot taki hien ogiera? Misss. 0 charakter edukacyjny cha cha…… Ludzi z całego