Nie tylko Sara Boruc żyje w bogactwie. Jej siostra Ines poślubiła wpływowego biznesmena
Najmłodsza z sióstr, Ines Mannei wyszła za mąż za biznesmena z branży marketingu internetowego — Cezary Lech.
Połączone siły bratnich relacji i nowy związek zamożnego partnera sprawiły, że dom Mannei zyskał kolejny „korzystny mariaż”, a życie sióstr znów przyciąga. spojrzenia
Ślub odbył się w plenerze, Ines pojawiła się w koronkowej sukni z odkrytymi ramionami i długim welonem. Po ceremonii razem z mężem dzieliła się zdjęciami z uroczystości, a rodzina, w tym Sara i jej córka, celebrowała ten dzień wraz z nią.
Kim jest Cezary Lech?
Mężczyzna jest z branży marketingu internetowego. To doświadczony przedsiębiorca, współzałożyciel i wieloletni zarządzający jednej z najbardziej rozpoznawalnych polskich marek szkoleniowych z zakresu digital marketingu.
Jest związany z firmą sprawny.marketing, która organizuje prestiżowe konferencje, szkolenia i warsztaty dla specjalistów, marketerów oraz właścicieli firm.
Jego nazwisko pojawia się przy wielu publikacjach branżowych dotyczących SEO, reklamy internetowej czy strategii digital — co czyni go jedną z aktywniejszych postaci w polskim środowisku marketingowym.
Rodzina Mannei: Sara, Ines i starsza siostra Nadia Mannei, od lat funkcjonuje jako wspólna marka: najpierw w modzie i biżuterii, potem w świecie show-biznesu. Własna firma, produkty noszone przez gwiazdy i silna więź rodzinnych relacji to fundament, na którym zbudowały swój sukces.
Dzięki małżeństwom Ines i Nadii z zamożnymi i wpływowymi partnerami, ich pozycja znów się umacnia. Połączenie kapitału, stylu życia i relacji rodzinnych jawi się jako kolejny poziom „luksusów”, o których wspominają media.
Wszystkie trzy siostry Mannei mają niezwykłą więź. Prawie 10 lat temu na łamach “Vivy!” tak opowiadały o swojej relacji:
“Kiedyś te siostrzane relacje dotyczyły Sary i mnie. Inusia z uwagi na dużą różnicę wieku traktowana była przez nas jak córeczka. Roztaczałyśmy nad nią opiekę, dziś mam wrażenie, że to ona opiekuję się nami” – mówiła Nadia.
Ines dodała:
“To prawda, Sara nie lubi robić rzeczy sama, zwykle potrzebuje czyjegoś wsparcia, asysty. Z kolei Nadii, obojętnie o jakiej porze zadzwonię, zawsze potrzebne są posiłki. Trójka tak małych dzieci to jak trening 24/7. Myślę że ten entuzjazm, żeby zawsze być, gdy któraś z nich mnie potrzebuje, wynika głównie z faktu, że my lubimy być razem, robić rzeczy wspólnie”.
Spier…ać do jesraela…szytostfo 🤮🤮🤮👎👎👎👎👎
szytufki.. won do jesraila