Od hojnych darowizn, po interwencję CBŚP – Budda i jego największe akcje charytatywne!
Budda został wczoraj zatrzymany i właśnie usłyszał zarzuty. Przypomnijmy jego najgłośniejsze akcje.
Jedna z najgłośniejszych akcji charytatywnych Buddy, czyli Kamila Labuddy, miała miejsce, gdy wpłacił on 100 tysięcy złotych na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Ta hojna darowizna odbiła się szerokim echem w mediach.
Budda przebrał się za seniora i wrzucił do puszki ogromną kwotę. Dzięki temu nie tylko wsparł akcję, ale też przyciągnął uwagę mediów w całym kraju.
Budda, czyli Kamil Labudda, już od kilku lat wspiera Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. W 2020 roku przekazał na tę akcję 10 tysięcy złotych, a swoje działanie udokumentował, pokazując reakcje zaskoczonych wolontariuszy.
Z każdym kolejnym rokiem jego wsparcie rosło. W 2021 roku podniósł kwotę do 20 tysięcy złotych, a w 2022 już 50 tysięcy trafiło do puszki WOŚP.
Budda konsekwentnie angażuje się w pomoc, zwiększając swoje wsparcie z każdą kolejną edycją.
W 2020 roku Budda odwiedził chłopca o imieniu Bruno, który zmaga się z dziecięcym porażeniem mózgowym. Podczas tej wizyty podarował Brunowi trójkołowy wózek, który ułatwił mu codzienne poruszanie się. Ale to nie wszystko – YouTuber spędził cały dzień z chłopcem, a jednym z głównych punktów programu, było wspólne jeżdżenie po torze sportowym samochodem.
W miejscowości Długie doszło do niesamowitego gestu ze strony Buddy. YouTuber podrzucił pod drzwi lokalnego domu dziecka dużą, srebrną skrzynię. W środku znajdowały się słodycze oraz 100 tysięcy złotych.
Skrzynia była anonimowa, a zaskoczeni pracownicy ośrodka wezwali na miejsce policję, która zabezpieczyła znalezisko. Dopiero później Budda przyznał się, że to on był tym tajemniczym darczyńcą.
Projekt, w którym Budda wsparł dom dziecka, to tylko część jego większej akcji, podczas której rozdał aż milion złotych. W ramach tego ogromnego przedsięwzięcia, robił to na wiele różnych, często zaskakujących sposobów.
Przykładowo, podarował kilka samochodów swoim fanom, a jednemu z nich, którego auto wpadło do rowu, dał 10 tysięcy złotych na naprawę.
Zasponsorował też kursy prawa jazdy dla aż 50 osób, które oglądały jego kanał. Budda nie zapomniał też o zwierzętach – przekazał 50 tysięcy złotych na rzecz schroniska we Wojtyszkach, a także dodatkowe 50 tysięcy dla wolontariuszy innego schroniska.
Na koniec, w jednej ze swoich akcji, kupił paliwo dla swoich fanów, pomagając im w codziennych wydatkach.
Budda postanowił nagrać materiał, w którym kupował i przerabiał sportowe samochody, wydając na każdy z nich średnio po kilkaset tysięcy złotych. Łącznie było to aż siedem luksusowych aut. Co zrobił z nimi potem? Rozdał je swoim widzom!
Tysiące fanów z niecierpliwością śledziło jego każdy ruch, a w kulminacyjnym momencie aż siedemset tysięcy osób oglądało ten stream na żywo – co było absolutnym rekordem polskiego internetu.
23 grudnia 2019 roku, tuż przed Wigilią, Budda spotkał w Krakowie bezdomnego mężczyznę, Grzegorza, i postanowił mu pomóc. Budda powiedział mu, że jego ojciec był bezdomny przez 15 lat i wie, jak trudne jest życie na ulicy. Niestety, jego ojcu nie udało się pomóc, ponieważ pił alkohol. Grzegorz jednak nie pił, więc Budda postanowił dać mu szansę. Kupił mu bilet na autobus do Niemiec, nowe ubrania i dał 3000 zł w gotówce. Kilka dni po tym, jak materiał o tym spotkaniu został opublikowany na serwisie YouTube, Grzegorz zmarł.
Budda pomógł ostatnio powodzianom, ofiarowując środki na postawienie tymczasowego osiedla z domkami letniskowymi. Dzięki jego wsparciu, na terenie stadionu w Paczkowie powstały domki, w których mogą zamieszkać rodziny dotknięte katastrofą.
W niedzielny wieczór Budda po raz ostatni obdarował swoich fanów, organizując loterię, która wzbudziła ogromne emocje. Główną wygraną był drewniany dom o powierzchni 147 m², położony w malowniczym Zakopanem. Ta luksusowa rezydencja, wyposażona w prywatne spa, przestronny garaż, a także eleganckie, nowoczesne wnętrza, przyciągnęła tłumy chętnych. Ale to nie wszystko!
W loterii można było wygrać nie tylko dom, ale również luksusowe samochody. Wśród nich znalazło się m.in. Porsche GT3 RS, co dodatkowo podkręciło emocje wokół konkursu.
Dla tych, którym nie udało się zdobyć głównych nagród, Budda przygotował wyjątkową nagrodę pocieszenia – 10 tys. zł co miesiąc przez 5 lat!
Kamil L., znany w internecie jako Budda, został w poniedziałek po południu doprowadzony do Prokuratury Krajowej w Szczecinie. Wraz z nim przewieziono kilku jego współpracowników, a całe przesłuchanie odbyło się po godzinie 17:00. Prokuratura postawiła zarzuty łącznie dziesięciu osobom, które są podejrzane o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Jak poinformował rzecznik Prokuratury Krajowej, Przemysław Nowak, podejrzani zostali wezwani w związku ze śledztwem dotyczącym nielegalnego hazardu i loterii internetowych.
Sprawa ma poważny charakter, a działania służb prowadzone są na terenie aż czterech województw: mazowieckiego, śląskiego, małopolskiego i podkarpackiego.
Media właśnie poinformowały, że Budda usłyszał zarzuty karno-skarbowe dotyczące wyłudzania podatku VAT oraz organizowania nielegalnych gier hazardowych. Nikt z zatrzymanych nie przyznaje się do winy.
Oby ustąpili, bo on i jego dziewczyna przynajmniej pomagają innym, każdy kiedyś próbował hazardu no big drama
Mam nadzieje ze go nie zniszcza,Wiecej aferzystow ma sie dobrze.Sami swoi.