Oto wszyscy uczestnicy nowego “Sanatorium miłości”. Oni zawalczą o szczęście
Drugi z Henryków, Henryk Rz. pochodzi z Gliwic.
Henryk przez 39 lat pracował jako operator obrabiarek numerycznych CNC, produkując m.in. czołgi. Niebawem przejdzie na emeryturę, obecnie pracuje jako „złota rączka”.
Mężczyzna był dwukrotnie żonaty, mimo że taki związek nigdy nie był jego wielkim marzeniem. “Ja chciałem być przez całe życie kawalerem, ale mój tata mi mówił: ożeń się. No to się ożeniłem. Żyłem w małżeństwie, żona, dzieci. W wolnym związku żeśmy byli, każdy miał swoje życie, ale relacje w domu mieliśmy bardzo dobre. Jak szedłem na randkę, to się żony pytałem, czy dobrze wyglądam” – zaznacza Henryk.
Kolejna uczestniczka, Emilia pochodzi z Ozorkowa.
Emilia jest od wielu lat wdową. Kobieta w przeszłości prowadziła sklep spożywczo-przemysłowy, a później zajmowała się sprzedażą bankową. Po przejściu na emeryturę dalej jest aktywna i obecnie pracuje w salonie urody swojej synowej. Zrobiła szkolenia i wykonuje różne zabiegi. Interesuje się kosmetykami i modą. Kocha taniec, ale przyznaje, że nie umie dobrze tańczyć.
Emilia jest zaradną, otwartą i pogodną kobietą. Zawsze mówi to, co myśli. Chciałaby jeszcze spotkać kogoś bliskiego, ale nie szuka znajomości za wszelką cenę. Nie zamknęła się w przeszłości, ten okres ma już za sobą i jest gotowa na to, co przyniesie jej przyszłość. W jaki sposób można ją zaintrygować?
“Czuję się atrakcyjną kobietą. Moje serce można zdobyć dowcipem, inteligencją i sarkazmem. To mężczyzna musi walczyć o mnie. Jeśli jest nieśmiały, to znaczy, że jest pierdołą, a po co mi taki facet?”
Wiesław pochodzi z Wrocławia.
Wiesław pracował w różnych zawodach – jako logistyk, kierowca, mechanik samochodowy i magazynier. Był trzykrotnie żonaty, ale jego związki nie przetrwały próby czasu. Bardzo młodo poszedł do wojska, co przyczyniło się do rozpadu pierwszego małżeństwa. Z tego związku ma syna. Kolejna relacja zakończyła się, kiedy dziecko pary zmarło zaraz po porodzie. Trzecie małżeństwo zawarł z desperacji i samotności.
Od 20 lat jest singlem i uważa, że dopiero teraz ma szansę zbudować trwałą relację: Związek, który stworzyłbym teraz, miałby większe szanse na przetrwanie ze względu na rozsądek, który przychodzi z wiekiem. Mężczyzna jest otwarty na randki i nowe relacje. Marzy o prawdziwej, wielkiej miłości, której jeszcze nie udało mu się znaleźć.