Rozenek-Majdan: Pochodzę z dość ZAMOŻNEGO DOMU. Błagała tatę, żeby pozwolił jej pracować na studiach
"Bo chciałam być taka, jak inni, i też chciałam być kelnerką."
W niedzielę w studio Dzień Dobry TVN gościła Małgorzata Rozenek-Majdan. Celebrytka wzięła udział w rozmowie na temat finansowania dziecięcych marzeń, zachcianek, ale i planów.
W rozmowie z Magdą Mołek Rozenek stwierdziła, że bierze pod uwagę opłacenie synom zagranicznym studiów, jeśli “złapią takiego bakcyla.”
Dodała, że sama nie miała możliwości nauki za granicą i teraz chce mieć możliwość finansowania jej swoim dzieciom. Stwierdziła, że różne aktywności zawodowe, jakich się podejmuje, dadzą jej w przyszłości szansę zadbania o edukację dzieci.
Rozenek wspomniała, że uczęszczała do szkoły baletowej, która była inna niż szkoły rejonowe. Studiowała na Uniwersytecie Warszawskim.
– Pochodzę z dość zamożnego domu. Kiedy poszłam do mojego taty błagając go, żeby mi pozwolił pracować na 1. roku studiów, bo chciałam być taka, jak inni, i też chciałam być kelnerką, tata powiedział wprost: Nie, całe życie będziesz mieć do tego, żeby pracować, teraz chciałbym, żebyś skupiła się na nauce. Co prawda rozpoczęłam pracę w kancelarii, ale chodzi o to, żeby moje dzieci miały wybór, chciałabym im w tym pomóc – stwierdziła Rozenek- Majdan.