Tak wygląda grób najbogatszego Polaka. Pomnik Kulczyka widać z połowy cmentarza
29 lipca 2025 r. minęło 10 lat od śmierci Jana Kulczyka, najbogatszego Polaka i jednej z najbardziej wpływowych postaci rodzimego biznesu. Odszedł nagle, po rutynowym, jak się wydawało, zabiegu w Wiedniu. Dziś jego grób w Poznaniu wciąż przyciąga uwagę i porusza tych, którzy się przy nim zatrzymują.
Jan Kulczyk zmarł 29 lipca 2015 roku w wieku 65 lat. Przebywał wówczas w Wiedniu, gdzie trafił do kliniki AKH (Allgemeines Krankenhaus) na nowatorskie badania.
Rok wcześniej przeszedł w Nowym Jorku operację prostaty, a zabieg w Austrii miał być kontrolny i nieskomplikowany, następnego dnia planował wrócić do Warszawy na spotkanie biznesowe.
Jak relacjonowali później jego współpracownicy, po zabiegu czuł się dobrze: jadł, spacerował, rozmawiał z bliskimi i nic nie zapowiadało dramatu. Późnym wieczorem jego stan nagle się pogorszył. Doszło do zatoru płucnego, a mimo natychmiastowej operacji lekarzom nie udało się go uratować.
Pogrzeb Jana Kulczyka odbył się w Poznaniu i miał wyjątkowy charakter. Msza żałobna została odprawiona w klasztorze Karmelitów Bosych, a wstęp do świątyni mieli wyłącznie zaproszeni goście. Całość była objęta ścisłą ochroną.
W ostatnim pożegnaniu uczestniczyli m.in. byli prezydenci Aleksander Kwaśniewski i Lech Wałęsa, a także Anna Komorowska. W imieniu urzędującego wówczas prezydenta głos zabrał Jacek Michałowski. Nie zabrakło też ludzi kultury – czytanie wykonał Jan Englert, a fragmenty “Pieśni nad pieśniami” zaśpiewała Beata Rybotycka.
Jan Kulczyk spoczął na Cmentarzu Jeżyckim w Poznaniu, w rodzinnym grobowcu, w którym dwa lata wcześniej pochowano jego ojca, Henryka Kulczyka. Już z daleka widać, że to miejsce różni się od większości nagrobków.
Grobowiec zdobią dwie potężne rzeźby autorstwa Igora Mitoraja. Przedstawiają nagie postacie kobiety i mężczyzny pozbawione rąk i nóg, charakterystyczne dla stylu artysty. Z drugiej strony pomnika znajduje się rzeźba drzewa, symbolizująca życie, ciągłość i pamięć.
Na płycie nagrobnej widnieje cytat z twórczości Anny Kamieńskiej:
Bo śmierć to zbyt mały powód, by przestać kochać.
To zdanie wielu odwiedzających porusza najmocniej.
Choć od śmierci Jana Kulczyka minęła dekada, na jego grobie niemal zawsze można zobaczyć świeże kwiaty i znicze. Miejsce jest zadbane, a monumentalny pomnik sprawia, że trudno przejść obok niego obojętnie.
Grób najbogatszego Polaka nie jest tylko miejscem spoczynku. To także symbol epoki, w której Jan Kulczyk był jedną z najpotężniejszych i najbardziej tajemniczych postaci polskiego biznesu.
Jasiu zyje nadal i ma sie dobrze.
Tę b i nie tylko j n akcje ta cz chidajkw dalej. By się bcusyaia to mniej, ,, nie zjesz obcusgaczua.,, t nie 🙂↔️ trafił. Wf cz lis ostatnio do oo
Nao oo nie