Tak wyglądał ślub Anety Zając i Mikołaja Krawczyka w „Pierwszej miłości”. Mało kto wie, że poznali się dużo wcześniej… (FOTO)
Ich historia nie miała bajkowego finału.
Aneta Zając i Mikołaj Krawczyk przez lata uchodzili za jedną z najpiękniejszych par polskiego show-biznesu.
Fani „Pierwszej miłości” uwielbiali ich serialowy wątek, a ekranowy ślub do dziś jest wspominany przez widzów.
Mało kto jednak wie, że aktorzy poznali się na długo przed wejściem na plan… i że ich prawdziwe życie potoczyło się zupełnie inaczej niż scenariusz.
Dla milionów widzów byli Marysią i Pawłem — parą, która w „Pierwszej miłości” przeżywała wzloty, upadki i w końcu stanęła na ślubnym kobiercu.
W serialu mieli piękną ceremonię, która wzruszyła widzów do łez. Nic dziwnego, że wiele osób wierzyło, iż ekranowa miłość aktorów narodziła się właśnie na planie. Prawda jest jednak zupełnie inna.
Aneta Zając i Mikołaj Krawczyk poznali się dużo wcześniej — jeszcze podczas studiów na Wydziale Aktorskim w Łodzi. Ona była na pierwszym roku, on na trzecim.
„Fuksował mnie jak nikt inny, więc był przy mnie najczęściej. Nie mogłam go nie zauważyć”
— wspominała po latach aktorka.
Los ponownie zetknął ich we Wrocławiu, gdy oboje dostali role w „Pierwszej miłości”. W 2004 roku Aneta została obsadzona jako Marysia, a rok później Mikołaj dołączył do serialu, zastępując innego aktora. To wtedy serialowa relacja przeniosła się do życia prywatnego.
Choć w rzeczywistości nigdy nie wzięli ślubu, na planie „Pierwszej miłości” przeżyli ceremonię jak z bajki. Zdjęcia z tego dnia do dziś krążą w sieci i budzą sentyment wśród fanów.
„To zdecydowanie nie była miłość od pierwszego wejrzenia. Raczej przyjaźń, która krok po kroku przerodziła się w głębsze uczucie”
— mówił Krawczyk w jednym z wywiadów.
Ich związek trwał siedem lat. W 2011 roku zostali rodzicami bliźniaków, Roberta i Michała. Jednak dwa lata później ich drogi się rozeszły.
Rozstaniu towarzyszyły medialne plotki, a później także głośny spór o alimenty.
Choć ich historia zaczynała się jak scenariusz romantycznego filmu, finał przypomina raczej wieloletni serial z dramatycznymi zwrotami akcji.
Zamiast wspólnej troski o dzieci, w sieci od lat toczy się medialna wojna.
Ostatnio Mikołaj Krawczyk ponownie uderzył w byłą partnerkę, publikując w mediach społecznościowych i komentując na TikToku ostre słowa o rzekomym „oprawcy” swoich synów.
Nie przebierał w słowach komentując wygląd Anety, a także porównując ją do swojej obecnej żony.
Internauci nie kryją zaskoczenia, że po tylu latach ich relacja wciąż budzi tak gorące emocje.