Ewa Bem tego się nie spodziewała w Sopocie: “Szkoda, że mój Dindi tego nie widzi”
Artystka prawie się rozpłakała.
Top of the Top Sopot Festival to wielkie wydarzenie stacji. Co roku gwiazdy TVN-u zjeżdżają się do Sopotu, gdzie bawią się pod sceną, a także brylują na jesiennej ramówce.
Trzeci dzień festiwalu odbył się pod hasłem “Słowa mają moc” – wybrzmiały piękne, zruszające melodie o miłości.
Trzeciego dnia na scenie u boku Andrzeja Piasecznego pojawiła się Ewa Bem.
Po zaśpiewaniu utworu na widowni pojawił się napis “Kochamy Cię Ewa”, który zauważył Andrzej Piaseczny i właśnie tymi słowami zwrócił się do piosenkarki.
Po tych słowach na widowni rozległy się brawa i wiwaty.
Chwilę później na widowni pojawiły się róże dla Ewy Bam. Wkrótce potem na scenę wkroczyli prowadzący: Iza Krzan, Jan Pirowski, Marcin Prokop i Dorota Wellman, aby osobiście wręczyć artystce kwiaty.
Wzruszona piosenkarka przyjęła je w atmosferze pełnej emocji.
– Oddajemy ci hołd – powiedziała Dorota Wellman.
Następnie Marcin Prokop uklęknął przed artystką, przekazując jej róże. – Kochamy cię, a wraz z nami kocha cię cała Polska – dodał.
Wówczas Ewa Bem wspomniała o zmarłym mężu, który odszedł w styczniu tego roku:
“Jestem tak wzruszona, że naprawdę. Co ja mogę. Boże, dziękuję bardzo kochani. Jakie to wszystko jest ładne w dodatku. Nie wiem, czym sobie zasłużyłam. Szkoda, że mój Dindi tego nie widzi” — wyznała.
Andrzej Piaseczny odpowiedział: “widzi, widzi z nieba”.