Trwa pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki. Warszawa żegna wybitnego aktora z państwowymi honorami
Warszawa od rana żyje niezwykle smutnym wydarzeniem. W Kościele św. Brata Alberta i św. Andrzeja Apostoła przy pl. Teatralnym trwa ceremonia pogrzebowa Edwarda Linde-Lubaszenki – aktora, który przez dekady był jednym z filarów polskiego teatru i kina.
Tłum żałobników wypełnił świątynię, a przed wejściem gromadzą się kolejni, chcąc oddać mu ostatni hołd.
Artysta zmarł 8 lutego 2026 roku w wieku 86 lat. Do końca pozostawał aktywny zawodowo i, jak podkreślali jego współpracownicy, wierny scenie. Dziś środowisko artystyczne, przedstawiciele władz oraz widzowie żegnają go z najwyższymi honorami.
Uroczystości rozpoczęły się o godz. 11.00 mszą świętą żałobną w Kościele św. Brata Alberta i św. Andrzeja Apostoła przy pl. Teatralnym w Warszawie.
Informację o szczegółach ceremonii wcześniej przekazała rodzina w oficjalnym nekrologu. Po nabożeństwie nastąpi odprowadzenie na miejsce spoczynku na Powązkach Wojskowych.
Zgodnie z decyzją Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego aktor zostaje pożegnany z państwowymi honorami. To symboliczny gest podkreślający skalę jego dorobku i znaczenie dla polskiej kultury.
Edward Linde-Lubaszenko urodził się w 1939 roku i przez ponad sześć dekad pozostawał aktywny zawodowo. Widzowie znali go zarówno z ról teatralnych, jak i filmowych oraz telewizyjnych.
Jeszcze niedawno można było oglądać go na scenie. Symboliczne opuszczenie kurtyny nastąpiło we wrześniu ubiegłego roku w Teatrze Narodowym w Warszawie, gdzie wcielił się w Stańczyka w “Weselu” Stanisława Wyspiańskiego. To rola, którą wcześniej kreował także na deskach Starego Teatru, zapisując się w historii polskiej sceny.
Podczas uroczystości uwagę przykuwają odznaczenia wystawione przy trumnie artysty. Edward Linde-Lubaszenko dwa lata temu został uhonorowany Złotym Medalem “Zasłużony Kulturze Gloria Artis”, jednym z najważniejszych wyróżnień przyznawanych twórcom za wybitne osiągnięcia artystyczne. Obok widnieje również Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, który otrzymał już w 1986 roku.
Decyzja o państwowej oprawie pogrzebu została oficjalnie potwierdzona przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W praktyce oznacza to obecność przedstawicieli władz oraz ceremoniał podkreślający rangę pożegnania.
Takie wyróżnienie przysługuje twórcom, których wkład w kulturę narodową jest niepodważalny. W przypadku Linde-Lubaszenki trudno mówić o przesadzie, jego dorobek obejmuje dziesiątki ról i pokolenia widzów.
Po zakończeniu mszy kondukt żałobny uda się na Powązki Wojskowe, gdzie aktor spocznie w Alei Zasłużonych. To miejsce, w którym pochowani są najwybitniejsi przedstawiciele polskiej kultury, nauki i życia publicznego.
Dla wielu obecnych to nie tylko formalny element ceremonii, ale symboliczne zamknięcie rozdziału w historii polskiego teatru.
Wśród żałobników nie mogło zabraknąć Olafa Lubaszenki. Syn aktora pojawił się na ceremonii wyraźnie poruszony, skupiony, otoczony przez najbliższych i przyjaciół rodziny.
Jeszcze kilkanaście dni temu to on przekazał opinii publicznej informację o śmierci ojca, publikując w mediach społecznościowych czarno-białą fotografię z krótkim, przejmującym podpisem: “Żegnaj, Tato”.
Wśród żałobników obecny był także Robert Janowski. Wokalista i prezenter telewizyjny pojawił się, by oddać hołd zmarłemu artyście i wesprzeć jego rodzinę. Z relacji Super Expressu wynika, że przez dłuższą chwilę rozmawiał z Olafem Lubaszenką, okazując mu wsparcie w tym trudnym dniu.
Wśród żałobników obecna była również Maja Komorowska. Aktorka pojawiła się z bukietem czerwonych róż i białych kwiatów, w skupieniu kierując się do świątyni.
Wśród uczestników ceremonii pojawiła się także Irena Karel, która w ciszy oddała hołd zmarłemu artyście.
Wśród obecnych na ceremonii był także Michał Milowicz, który przybył, by pożegnać wybitnego aktora i okazać wsparcie jego rodzinie.
Pojawił się również Tomasz Iwan, który wśród zgromadzonych żałobników oddał hołd zmarłemu aktorowi.
Cto za cham przyszedł nOogra b w dziu
awych sfiidbusch, to brak sfzadcinkuo dużo dla zmarł
z was Danusi lider liny…….
..
Podpiszcie zdjęcia