Wojciech Szczęsny kończy 36 lat. Miliony na koncie i życie, którego nie zamieniłby na nic innego
Wojciech Szczęsny od lat pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych i najlepiej zarabiających polskich piłkarzy, ale jego historia nie kończy się na boisku. Bramkarz FC Barcelony, który jeszcze niedawno ogłaszał zakończenie kariery, dziś znów gra na najwyższym poziomie i jednocześnie buduje życie, które wyraźnie wykracza poza sport.
Z okazji jego urodzin warto przyjrzeć się bliżej temu, jak wygląda codzienność jednego z najbogatszych polskich sportowców i co tak naprawdę stoi za jego finansowym i życiowym spokojem.
Droga Szczęsnego do światowej czołówki zaczęła się w 2009 roku w Arsenalu, gdzie szybko zwrócił na siebie uwagę i zdobywał pierwsze doświadczenia na najwyższym poziomie. Po epizodzie w Brentford i dwóch sezonach spędzonych na wypożyczeniu w AS Roma, w 2017 roku trafił do Juventusu, gdzie przez lata był jednym z filarów zespołu.
Latem 2024 roku rozstał się z klubem z Turynu i, ku zaskoczeniu wielu, ogłosił zakończenie kariery. Ta decyzja nie trwała jednak długo. Kilka tygodni później przyjął ofertę FC Barcelony i wrócił na boisko, choć, jak sam przyznał, nie był do tego w pełni przekonany.
Miałem nadzieję, że Marina się nie zgodzi – mówił w wywiadzie, zdradzając kulisy decyzji.
Finalnie sezon 2024/2025 zakończył z trzema trofeami: mistrzostwem Hiszpanii, Pucharem Króla i Superpucharem. To był powrót, który trudno było przewidzieć, ale który tylko potwierdził jego sportową klasę.
Przez lata gry w topowych klubach i kontraktów reklamowych Szczęsny zgromadził fortunę, która według różnych szacunków przekracza 100 milionów złotych, a w zestawieniu “Wprost” sięga nawet 172 mln zł. Co ciekawe, na tle innych piłkarzy wyróżnia się podejściem do pieniędzy.
Nie prowadzi własnej firmy ani nie buduje medialnych biznesów wokół swojego nazwiska. Zamiast tego inwestuje przede wszystkim w nieruchomości, konsekwentnie budując stabilne zaplecze finansowe
Pieniędzy mi w życiu nie brakuje
– przyznał w jednym z wywiadów, jednocześnie podkreślając, że nie interesuje go pogoń za jeszcze większymi zarobkami, np. w Arabii Saudyjskiej.
W Barcelonie zarabia znacznie mniej niż w Juventusie, ale, jak wynika z jego wypowiedzi, decyzja była podyktowana czymś innym niż pieniądze. W jego przypadku wyraźnie widać zmianę priorytetów.
Życie prywatne Szczęsnych to przede wszystkim Hiszpania, gdzie para odnalazła przestrzeń dla siebie i swojej rodziny. Obecnie mieszkają w jednej z miejscowości pod Barceloną, niedaleko Roberta i Anny Lewandowskich. Ich dom z widokiem na morze regularnie pojawia się na zdjęciach publikowanych przez Marinę.
To jednak tylko jedna z wielu nieruchomości w ich portfolio. W Marbelli posiadają willę z basenem i tarasem, a w Warszawie luksusowy dom, który, jak podkreśla Marina, jest ich “domem marzeń”. Do tego dochodzi jeszcze leśna posiadłość pod stolicą oraz działka w Zakopanem, gdzie planują kolejną inwestycję.
Szczęśni nie ukrywają, że nieruchomości są dla nich głównym sposobem lokowania kapitału. Kupują regularnie, ale bez ostentacji, bardziej jako strategię niż element wizerunku.
W garażu Szczęsnego można znaleźć auta, które spokojnie mogłyby konkurować z kolekcjami największych gwiazd światowego futbolu. Wśród nich są m.in. Rolls-Royce Cullinan Black Badge, Bentley Bentayga, Porsche 911 czy Mercedes klasy G.
Cullinan, nazywany jednym z najdroższych SUV-ów świata, to tylko jeden z przykładów jego motoryzacyjnych wyborów. Choć piłkarz nie ukrywa, że lubi wygodne życie, nie buduje wokół tego przesadnego show. Sam zresztą przyznał kiedyś z dystansem, że potrafi być zakupoholikiem, ale raczej w kontekście ubrań niż spektakularnych wydatków.
Z kolei plotki o prywatnym odrzutowcu szybko zostały obalone przez Marinę, która pokazała, jak lecą tanimi liniami, komentując to z humorem.
Choć finansowo mógłby już dziś całkowicie przestać pracować, Szczęsny nie zamierza rezygnować z aktywności zawodowej po zakończeniu kariery sportowej. Wręcz przeciwnie, podkreśla, że chce robić coś zupełnie innego.
Od lat interesuje się architekturą i deweloperką. Marzy o zaprojektowaniu budynku, który zmieni panoramę Warszawy – pomysł, który, jak sam przyznał, narodził się jeszcze w dzieciństwie.
Chciałbym zaprojektować i wybudować coś z własnych pieniędzy – mówił, zdradzając, że ma już konkretne plany.
To kierunek, który wyraźnie odróżnia go od wielu innych sportowców, często pozostających w świecie futbolu jako trenerzy czy eksperci.
Historia Wojciecha Szczęsnego to przykład kariery, która nie zatrzymała się na sportowym sukcesie. Z jednej strony wieloletnia obecność w topowych klubach i ogromne zarobki, z drugiej świadome decyzje, inwestycje i życie budowane według własnych zasad.
Dziś, mając stabilną pozycję finansową i jasno określone plany na przyszłość, Szczęsny pokazuje, że można być częścią wielkiego świata futbolu, a jednocześnie nie uzależniać od niego całej swojej tożsamości. I wygląda na to, że najlepsze decyzje w jego życiu wcale nie zawsze dotyczyły tego, co działo się na boisku.