Zostawił rodzinę dla innej kobiety. Olga Frycz długo nie mogła wybaczyć ojcu. Do pojednania doszło po latach
Aktorka ma za sobą trudne doświadczenia, które zgotował jej ojciec.
Olga Frycz to utalentowana aktorka młodego pokolenia, która jest córką znanego i wybitnego aktora, Jana Frycza. On natomiast bez wątpienia jest legendą sceny i ekranu, a to nazwisko bardzo dobrze znane jest w polskiej kinematografii. I choć dziś Olga i jej ojciec mają dobre relacje, to nie zawsze tak było, a za sobą mają bardzo trudne chwile.
Dziś Olga Frycz ma już swoje poukładane życie. Warto wspomnieć, że obecnie spełnia się w roli mamy dwóch córek. Ojcem jej pierwszej pociechy Heleny jest trener tajskiego boksu Grzegorz Sobieszek. Natomiast ojcem jej drugiej córki Zosi jest influencer i podróżnik Łukasz Nowak.
Obecnie aktorka związana jest z tancerzem Albertem Kosińskim, z którym spodziewa się wspólnej pociechy. Jak już wiadomo, będzie to synek, który urodzi się w lutym, a na imię będzie miał Jan, czyli po ojcu Olgi. I choć aktorka może cieszyć się teraz macierzyństwem i spełnieniem zawodowym, to niestety jej dzieciństwo naznaczone było bolesnymi doświadczeniami.
Rodzina Olgi rozpadła się, gdy ta miała zaledwie 9 lat. Jan Frycz wówczas porzucił żonę i dzieci dla innej kobiety, a aktorka, będąc dzieckiem, nie potrafiła tego rozumieć. Aktor często uciekał z dala od domowego zgiełku, gdzie czekały na niego utęsknione dzieci i żona. Warto wspomnieć, że Jan Frycz i Agata Frycz doczekali się pięciorga dzieci – dwóch córek: Olgi i Marii oraz trzech synów: Michała, Wojciecha i Antoniego. Aktor ma również z poprzedniego małżeństwa córkę Gabrielę Frycz z Grażyną Laszczyk.
“Wyprowadził się, gdy byłam mała i rzadko się widywaliśmy” – mówiła Olga w jednym z wywiadów.
Po rozstaniu z żoną Agata aktor walczył o opiekę nad dziećmi. Chciał udowodnić w sądzie, że matka jego dzieci nie jest w stanie utrzymać rodziny. Zarówno dla Olgi jak i jej rodzeństwa rozpad małżeństwa rodziców był dla nich dużym ciosem. Aktora będąc dzieckiem i nastolatką miała duży żal do taty, że zostawił ich, a nawet w ogóle nie odwiedzał. Olga przez 8 lat od rozwodu rodziców, nie widziała ojca.
“Podejmowaliśmy próby odbudowania więzi, ale zwykle te spotkania źle się kończyły” – wspominała Olga Frycz.
Jakby tego było mało, konflikt Olgi z ojcem eskalował, ponieważ Jan Frycz nie chciał, aby córka poszła w jego ślady aktorskie. Olga miała jednak inną wizję, którą udało się jej finalnie zrealizować. W momencie jednak gdy nie dostała się do szkoły teatralnej, winę zrzuciła na ojca i nie umiała mu wybaczyć. Urażona i rozczarowana przez długi czas była do niego zdystansowana.
“Wiem, że coś komuś szepnął i nie dostałam się do szkoły, o której marzyłam od lat […] Nie chciał, żebym została aktorką, mówił, że dla kobiety to jest zawód podobny do prostytucji. »To czekanie, czy ktoś cię zechce, negocjowanie stawki. Nie ma w tym piękna«” – mówiła aktorka w “Twoim Stylu”.
Na szczęście Olga i jej ojciec dziś starają się budować swoje relacje. Jan Frycz przez jakiś czas próbował wyciągnąć rękę do córki, ale bezskutecznie. Coś zmieniło się jednak gdy Olga urodziła pierwszą córkę.
“Pewnych rzeczy nie da się już naprawić, bo dzieciństwo bez ojca rzutuje na przyszłość i na późniejsze wybory. Ale jedyne, co możemy teraz zrobić, to budować dobre relacje” – mówiła Olga.
Stary LO kjyksuerhadcy brzydki.
Parlament
Jaki koło zrobi dziecko najpierw jednej poszedł sobie później drugiej aż pięcioro poszedł sobie do 3 co za chłop dziećmi się nie zajmował kto na kogoś takiego poleciał choć w sumie to były takie czasy dla aktorów że mogli wszystko a sami chlali kotłowali się jeden z drugim a rodziny w domach …..
5 slicznych dzieci zostawic i taka sliczna zone????? Kto jej pomogl ? Sama to ogarniala? Starsze dziewczyny chowaly mlodszych chlopakow?
Nic dziwnego ze Olga nie mogla przyjaznic sie z “tatusiem”.
A później Olga zrobiła to samo, rozbijając małżeństwo Borcucha i Lucy z Rancza.
Po co jej tatuś żeby mu Adobe i enty to pdf kaczora domu a