Gdzie Kinga Rusin spędza wakacje?

kinga-rusin-R1 kinga-rusin-R1

Kinga Rusin korzysta z urlopu – na swoim blogu celebrytka napisała, że wakacje spędza w swoim ulubionym miejscu, czyli w USA.

Wracam tu kiedy tylko mam okazję. Kocham Stany za wielokulturowość, za tolerancję, za uśmiech zwykłych ludzi na ulicy, za bezinteresowną życzliwość, za to, że to wciąż kraj który daje szansę – pisze Rusin.

Dodaje, że mimo różnych opinii na temat Stanów, ona nie zmieni swego zdania:

Długo można by dyskutować o tym, jaka Ameryka jest, co w niej może drażnić, o tym, co przeciętny Amerykanin wie, a czego nie wie. Często jestem świadkiem takich dyskusji i zawsze wtedy wolę milczeć. Każdy ma swoje doświadczenia i przemyślenia. Ja z czteroletniego pobytu w Ameryce mam w zasadzie same pozytywne wspomnienia i kiedy wysiadam tu z samolotu po prostu się uśmiecham.

Pozytywne wrażenia z podróży za ocean mają również córki dziennikarki:

Kiedyś zapytałam moje córki, co najbardziej podobało im się w Stanach (a zobaczyłyśmy wtedy naprawdę dużo…), odpowiedziały zgodnie, że „mili ludzie”. I coś w tym jest.

Zdjęcia Kingi Rusin z Nowego Jorku znajdziecie tutaj.

Gdzie Kinga Rusin spędza wakacje?
 
37 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

gość, 08-08-12, 07:59 napisał(a):o tak- tam jest tyle samo miłych ludzi, co świrów, którzy co chwilę robią jakąś masakrę jak nie w kinie, to w szkole wybijając w pień każdego kto się nawinie- wspaniały kraj pełen świrów i analfabetówracja, ciągle jakieś strzelaniny

gość, 08-08-12, 10:16 napisał(a):Pomimo, ze nie lubię tej pani, mam dokładnie takie samo zdanie. Wysiadam w NYC i czuję się szcześliwa :)może tam zostań, nie lubie takiego piep******, gdybys powiedziała, że na Bora Bora moze bym uwierzyła

to aż trzebabyło lecieć do Stanów, żeby spotkac miłych ludzi haha czy wszyscy są snobami …

gość, 07-08-12, 23:22 napisał(a):gość, 07-08-12, 21:06 napisał(a):Mieszkam w Stanach i takie idealne nie sa – wszystko zalezy w jakim rejonie tudziez miescie jestes. A co do tolerancji – jest taka sama jak w PL – w duzych, liberalnych miastach ja widac, na wsi zabitej dechami – nie istnieje. rusin raczej nie jeździ do jakiejś dziury w wyoming tylko do dużych miast, obstawiam NY. z resztą w polskich dużych miastach ludzie tylko z pozoru są tolerancyjni, bo takiej tzw politycznej poprawności wymaga środowisko. poza tym polacy nigdy nie będą tak toleracyjni jak amerykanie np w kwestiach rasowych, bo u nas ciemnoskóry czy azjata to egzotyka, a dla amerykanina codzienność.w Stanach jest mnóstwo rasistów, nawet Naomi Campbell opowiadała, ze nie mogła zatrzymać taksówki na manhatanie ze względu na kolor skóry….

gość, 07-08-12, 14:22 napisał(a):zgadzam sie w 100% z Kinga, czlowiek wiele moze zniesc w zyciu jesli tylko sasiad nie zaglada mu do garczka,w USA ludzie maja problemy, ale tez maja usmiech na twarzy, i zasade ze problemy zostaja w domu. Usmiech jest wszedzie-w sklepie, na ulicy, na spacerze, w szpitalu, w restauracji itd, itd, a usmiech-rodzi usmiech, chlowiek sam mimowolnie oddaje to co dostaje, i uwierzcie-naprawde jest inaczej, radosniej, wiecej sily i nadziei i wiary ze byc czlowiekim to naprawde brzmi dumnie:)mam wrazenie ze te ich uśmiechy sa sztuczne i na pokaz

mieszkam w usa juz 6 lat i duzo w tym racji jest ludzie bardziej pomocni i milsi no wiadomo z wyjatkami jedyne co tu jest odrazu po przyjezdzie zauwazalne i bardzo przykre to polacy zawistni wredni i za nicnie pomoga wrecz zaszkodza ostatnio rozmawialam zmeksykanka pracujaca u polaka to co sie dowiedzialam potwierdza regole polski narod jednym znajgorszych

Pomimo, ze nie lubię tej pani, mam dokładnie takie samo zdanie. Wysiadam w NYC i czuję się szcześliwa 🙂

gość, 07-08-12, 23:22 napisał(a):gość, 07-08-12, 21:06 napisał(a):Mieszkam w Stanach i takie idealne nie sa – wszystko zalezy w jakim rejonie tudziez miescie jestes. A co do tolerancji – jest taka sama jak w PL – w duzych, liberalnych miastach ja widac, na wsi zabitej dechami – nie istnieje. rusin raczej nie jeździ do jakiejś dziury w wyoming tylko do dużych miast, obstawiam NY. z resztą w polskich dużych miastach ludzie tylko z pozoru są tolerancyjni, bo takiej tzw politycznej poprawności wymaga środowisko. poza tym polacy nigdy nie będą tak toleracyjni jak amerykanie np w kwestiach rasowych, bo u nas ciemnoskóry czy azjata to egzotyka, a dla amerykanina codzienność.no, ci ciemnoskorzy, to dopiero sa tolerancyjni….

o tak- tam jest tyle samo miłych ludzi, co świrów, którzy co chwilę robią jakąś masakrę jak nie w kinie, to w szkole wybijając w pień każdego kto się nawinie- wspaniały kraj pełen świrów i analfabetów

Lisowa ładniejsza od Rusin bez dwóch zdań

taaa stany sa super ta tolerancja jest piekna ..na paierze bo lepiej nie chodzic do kina z dziecmi albo unikac galerii handlowych oraz od niedawna lepiej tez unikac kosciolow …. moze zawsze sie zdarzyc malo tolerancyjny swir z kalasznikowem. poslanie dziecka do najlepszej szkoly tez moze byc ryzykiem …

telawiw czeka.

gość, 07-08-12, 21:06 napisał(a):Mieszkam w Stanach i takie idealne nie sa – wszystko zalezy w jakim rejonie tudziez miescie jestes. A co do tolerancji – jest taka sama jak w PL – w duzych, liberalnych miastach ja widac, na wsi zabitej dechami – nie istnieje. rusin raczej nie jeździ do jakiejś dziury w wyoming tylko do dużych miast, obstawiam NY. z resztą w polskich dużych miastach ludzie tylko z pozoru są tolerancyjni, bo takiej tzw politycznej poprawności wymaga środowisko. poza tym polacy nigdy nie będą tak toleracyjni jak amerykanie np w kwestiach rasowych, bo u nas ciemnoskóry czy azjata to egzotyka, a dla amerykanina codzienność.

Ale ma żółte zęby

jakbym sie narkotyzowala antydesperantami codziennie rano jak 90% ameryki tez bym chodzila szczerzac sie jak glupi do sera! zabierzcie im leki i zobaczcie jakie duze maja usmiechy!

gość, 07-08-12, 21:37 napisał(a):gość, 07-08-12, 16:28 napisał(a):gość, 07-08-12, 14:31 napisał(a):ale pier.dolenie ! amerykanie to półmózgi, jakby im wyłaczyc telefony kom. laptopy i inne sprzety elektroniczne, to zgineliby z kretesem! taka prawda! sa anonimowi, sztuczni i maja w dupie sasiada, a ona pier.doli o usmiechaniu…. sprzedaliby brata za paczke zapalek, a rodzicow oddaja do domow starcow albo jak wyjada na koniec stanow za chlebem to nie widza ich do smierci i przyjezdzaja na pogrzeb…. zal du.pe sciska jak sie czyta takie farmazony, Kinga rozczarowalas mnie:-(((bo polacy to taki wzór cnot. poza tym… mieszkałeś w stanach, że tak mówisz czy powielasz znowu stereotypy? z resztą nie o tym mówiła kinga. amerykanie są mili i przyjaźnie nastawieni, cieszą się z tego co mają i nie obarczają osób drugich swoimi problemami. w polsce wszyscy chodzą jak struci, gapią się na siebie podejrzliwie i spod byka, a jak spotkasz znajomego na ulicy to tylko słyszysz jak mu jest źle, praca ch*wa itp, starsi ludzie by tylko o chorobach gadali i skarżyli się na swoją niedolęoj, to prawda..ostatnio jeżdżę na wakację do hiszpanii i jak wracam, to mam wrażenie że w tym kraju jest jakaś zbiorowa żałoba a ludzie jak nie smutni to zawistni i złośliwi..strach wsiąść do autobusu..hahah dokładnie! jakiś czas temu zdałam prawko i jeżdze samochodem, ale czasem nie mogę i jak mam gdzieś pojechać autobusem to mam prawdziwą traume. nie z powodu samego autobusu, ale ludzi! te świdrujące i nieprzyjazne spojrzenia są okropne

gość, 07-08-12, 16:28 napisał(a):gość, 07-08-12, 14:31 napisał(a):ale pier.dolenie ! amerykanie to półmózgi, jakby im wyłaczyc telefony kom. laptopy i inne sprzety elektroniczne, to zgineliby z kretesem! taka prawda! sa anonimowi, sztuczni i maja w dupie sasiada, a ona pier.doli o usmiechaniu…. sprzedaliby brata za paczke zapalek, a rodzicow oddaja do domow starcow albo jak wyjada na koniec stanow za chlebem to nie widza ich do smierci i przyjezdzaja na pogrzeb…. zal du.pe sciska jak sie czyta takie farmazony, Kinga rozczarowalas mnie:-(((bo polacy to taki wzór cnot. poza tym… mieszkałeś w stanach, że tak mówisz czy powielasz znowu stereotypy? z resztą nie o tym mówiła kinga. amerykanie są mili i przyjaźnie nastawieni, cieszą się z tego co mają i nie obarczają osób drugich swoimi problemami. w polsce wszyscy chodzą jak struci, gapią się na siebie podejrzliwie i spod byka, a jak spotkasz znajomego na ulicy to tylko słyszysz jak mu jest źle, praca ch*wa itp, starsi ludzie by tylko o chorobach gadali i skarżyli się na swoją niedolęoj, to prawda..ostatnio jeżdżę na wakację do hiszpanii i jak wracam, to mam wrażenie że w tym kraju jest jakaś zbiorowa żałoba a ludzie jak nie smutni to zawistni i złośliwi..strach wsiąść do autobusu..

Potwierdzam to co mówi Kinga ,byłam w USA i odniosłam takie samo wrażenie , ludzie na ulicy są bardzo życzliwi, radośni i przyjemni. Brakuje mi tego w Polsce.

Mieszkam w Stanach i takie idealne nie sa – wszystko zalezy w jakim rejonie tudziez miescie jestes. A co do tolerancji – jest taka sama jak w PL – w duzych, liberalnych miastach ja widac, na wsi zabitej dechami – nie istnieje.

sama pojechała? bez kochasia którego zabierała wszędzie jak torebkę???

gość, 07-08-12, 12:49 napisał(a):nie byłam nigdy w Stanach i nie ciągnie mnie tam. Marzy mi się wyjazd do Australii i kiedyś to zrealizuję.w Australii nastawienie ludzi ludzi i radość życia bardzo podobne. Tyle że wszędzie daleko 😉 A do tych co piszą yyy jak można kochać stany przecież to debile!!! mam tylko jedno do powiedzenia ŻENUJĄCE. Tak naprawdę więcej powiem, smutek i zaściankowe myślenie. A po za tym, mieszkając w Polsce widzę półgłówków wszędzie non stop… idąc w stereotypy MENELSTWO, LENISTWO, ZAWIŚĆ nie wiem jak można kochać polske hehe

jak można kochac stany to wyjatkowo głupia zbieranina wszystkich narodowości. usa+ żydostwo , czarnuchy i ogromna bieda i strasznie otyli ludzie. Generalnie jak dla mnie masakra.

gadacie głupoty na pewno każdy z was chciałby tam pojechać ;d

Mam nadzieje, ze kiedyś tam polece, bo bardzo marze o podróży do USA!!!! Mieszkam w Anglii i tutaj ludzie tez są bardzo mili, uśmiechają sie cały czas, pozdrawiamy sie nawzajem i obcych zreszta tez:))) jest to bardzo miłe, jeżeli tam tez tak jest to jestem za:))))))

gość, 07-08-12, 14:31 napisał(a):ale pier.dolenie ! amerykanie to półmózgi, jakby im wyłaczyc telefony kom. laptopy i inne sprzety elektroniczne, to zgineliby z kretesem! taka prawda! sa anonimowi, sztuczni i maja w dupie sasiada, a ona pier.doli o usmiechaniu…. sprzedaliby brata za paczke zapalek, a rodzicow oddaja do domow starcow albo jak wyjada na koniec stanow za chlebem to nie widza ich do smierci i przyjezdzaja na pogrzeb…. zal du.pe sciska jak sie czyta takie farmazony, Kinga rozczarowalas mnie:-(((bo polacy to taki wzór cnot. poza tym… mieszkałeś w stanach, że tak mówisz czy powielasz znowu stereotypy? z resztą nie o tym mówiła kinga. amerykanie są mili i przyjaźnie nastawieni, cieszą się z tego co mają i nie obarczają osób drugich swoimi problemami. w polsce wszyscy chodzą jak struci, gapią się na siebie podejrzliwie i spod byka, a jak spotkasz znajomego na ulicy to tylko słyszysz jak mu jest źle, praca ch*wa itp, starsi ludzie by tylko o chorobach gadali i skarżyli się na swoją niedolę

gość, 07-08-12, 12:44 napisał(a):to nich im powie ze mamy dostep do morza !!!! hehe takich debilnych wypowiedzi z ust Amerykanow jest wiecej,i to wypowiadaja sie ludzie na stanowiskach i po dobrych uczelniach,ale chodzi o ich aparycje i nastawienia zwyklych ludzi ,bija nas na glowe Polskich smutasow.Ludzie nie narzekaja tak jak u nas,strach zapytac sie Polak co u ciebie slychac ,bo zaraz bedzie zle nie dobrze kasy niema,jak teraz juz sie nie pytam

hehehehehheheheheh…….. ejjj a kogo to obchodzi?????????????????? no kogo to obchodzi???????????????? taaak godne uwagi gdzie kingusia spedza wakacje ze trzeba umiescic w kozaku NEWS

zle ubrana dzidzia piernik

JA TEŻ KOCHAM USA! SPEDZIŁAM TAM OSTATNIO MIESIĄC I LUDZI SĄ TAM NAPRAWDĘ NIESAMOWICI:)

ale pier.dolenie ! amerykanie to półmózgi, jakby im wyłaczyc telefony kom. laptopy i inne sprzety elektroniczne, to zgineliby z kretesem! taka prawda! sa anonimowi, sztuczni i maja w dupie sasiada, a ona pier.doli o usmiechaniu…. sprzedaliby brata za paczke zapalek, a rodzicow oddaja do domow starcow albo jak wyjada na koniec stanow za chlebem to nie widza ich do smierci i przyjezdzaja na pogrzeb…. zal du.pe sciska jak sie czyta takie farmazony, Kinga rozczarowalas mnie:-(((

gość, 07-08-12, 13:39 napisał(a):to prawda tam się ludzie do siebie uśmiechają, po powrocie z przyzwyczajenia w Polsce robiłam to samo ludzie pukali się w głowęnie byłam w stanach, więc nie wiem jak dokładnie wygląda to uśmiechanie się do siebie, ale w wielu państwach europejskich jest podobnie, ludzie się pozdrawiają i uśmiechają do siebie, tak po prostu. w polsce to nawet z sąsiadami ludzie trzymają duży dystans, jest już dobrze jak ktoś na klatce czy przed domem powie “dzien dobry”

zgadzam sie w 100% z Kinga, czlowiek wiele moze zniesc w zyciu jesli tylko sasiad nie zaglada mu do garczka,w USA ludzie maja problemy, ale tez maja usmiech na twarzy, i zasade ze problemy zostaja w domu. Usmiech jest wszedzie-w sklepie, na ulicy, na spacerze, w szpitalu, w restauracji itd, itd, a usmiech-rodzi usmiech, chlowiek sam mimowolnie oddaje to co dostaje, i uwierzcie-naprawde jest inaczej, radosniej, wiecej sily i nadziei i wiary ze byc czlowiekim to naprawde brzmi dumnie:)

nie byłam nigdy w Stanach i nie ciągnie mnie tam. Marzy mi się wyjazd do Australii i kiedyś to zrealizuję.

to nich im powie ze mamy dostep do morza !!!!

zazdroszcze jej ;c

to prawda tam się ludzie do siebie uśmiechają, po powrocie z przyzwyczajenia w Polsce robiłam to samo ludzie pukali się w głowę

ja też lubię Stany i otwartość tamtejszych ludzi, ale na taki wyjazd stać mnie tylko raz na 6-7 lat :/