George Michael NIE ŻYJE!
Supergwiazda muzyki pop, George Michael, nie żyje.
O śmierci wokalisty poinformował jego rzecznik prasowy.
Gwiazdor zmarł w swoim domu.
Zobacz: George Michael już nie zaśpiewa?
Naprawdę nazywał się Georgios Kyriacos Panayiotou. W swojej karierze sprzedał ponad 100 milionów albumów.
Z wielkim smutkiem zawiadamiamy, że nasz ukochany syn, brat i przyjaciel George, odszedł spokojnie w swoim domu w czasie świąt Bożego Narodzenia – czytamy w oficjalnej informacji.
Rodzina prosi o uszanowanie prywatności w tym trudnym czasie. Nie będzie żadnych innych komentarzy w tym temacie.
BBC podaje, że muzyk zmarł w swojej posiadłości w hrabstwie Oxfordshire wczesnym popołudniem.
W 2011 roku Michael bardzo ciężko zachorował na zapalenie płuc. Walka o życie muzyka miała wtedy dramatyczny przebieg. George Michael wyszedł z choroby.
Czytaj: George Michael ze swoim ukochanym (FOTO)
Na razie media nie podają przyczyn śmierci wokalisty.
George Michael zaśpiewał mnóstwo pięknych piosenek, ale wszyscy kojarzą go z jednym utworem – Last Christmas. Piosenka powstała w czasach, gdy Michael należał do zespołu Wham.




Tak, jeszcze doslownie chwile przed wigilią dawał wywiad, pelny sily,wygladal bardzo dobrze, a pare godzin potem nagle umarł. Na aids? Taaa to by tak nie wygladal, mozliwe ze zawal juz bardziej, ale nadziwniejsze jest to ze umarl w wigilie 25 grudnia. 25 dnia miesiaca umarl tez Michael Jackson i wiele innych artystow ktorzy byli dobrzy w gruncie rzeczy dla innych i sprzeciwiali sie iluminati, moze to tylko przypadek, ale moze tez i nie.
smutne,ale wielkie gwiazdy czesto szybko umieraja przez narkotyki i alkohol..to jednak mocno niszczy organizm przez lata
Mysle ze zdecydowal sie odejsc.
geje szybko koncza. aids i hiv to sa glowne przyczyny ich smierci
[b]gość, 26-12-16, 03:59 napisał(a):[/b]Ja pierdole. Po Fredim juz nikt z wielkich nie pozostalBawiąc się w styl twojej wypowiedzi: pierdolisz tak, że aż żal dupę ściska. Nie wiem co gorsze: język, czy takie typowe, frazesowe gadanie.Pozostało jeszcze trochę wielkich gwiazd z tamtego czasu, a jak o tym nie wiesz, to tylko świadczy o twojej znajomości branży muzycznej.Prawda jest taka, że On zawsze uwielbiał żyć na krawędzi. Jak osoba z rodziny alarmowała prasę rok temu, że zamienił swoją ukochaną gandzię na crack, to nikt jej nie słuchał. Na zdjęciach z lipca 2015 miał tak opuchniętą twarz, że przestał być do siebie podobny. Nie bez znaczenia były te przygodne zabawy z byle kim, byle gdzie. Wypadnięcie z jadącego auta przy próbie zamknięcia drzwi też było niepokojące.Był niesamowicie utalentowany, ale mam też wrażenie, że i pogubiony, skoro w 2012 dziękował za drugą szansę, a potem zaczął kombinować z dragami. Miałam nadzieję, że jeszcze przyjedzie kiedyś do Polski dać koncert i bardzo zazdroszczę osobom, które miały okazję być na jego koncercie. Niesamowita barwa głosu i co by nie mówić- barwna osobowość. Ciężko się pogodzić z tym, że odszedł w takim wieku.
Sam wielokrotnie mowil, ze uprawia seks z nieznajomymi nawet w miejscach publicznych wiec pewnie na AIDS zmarl.
zalosni jestescie z tymi spekulacjami. Nie wazne na co zmarl…wazne,ze juz go nie ma ;(
Według oficjalnej informacji miał zawał. Jednak myślę, że to ta prostsza wersja dla mediów i publiki. Choć i tak zaczną drążyć temat i snuć spekulacje łącznie z illuminati i masonami naczelne. Daj Boże spokój jego duszy i rodzinie.
Przykre,wspolczuje rodzinie
Pokoj jego duszy … 🙁
do tego prowadzą narkotyki niestety
We francuskich wiadomościach podali, że to był zawał 🙁
Przykra wiadomość,wielki artysta,będzie go brakowało,kondolencje dla rodziny
Bardzo smutna wiadomość. George. Dziekuję za cudowny koncert w Warszawie 11 lipca 2006 r. Odpoczywaj w spokoju. Twoja wierna fanka
Moze chorowal na HIV skoro tak dramatycznie przeszedl zapalenie, pluc ale tego nie powiedza.
[b]gość, 26-12-16, 01:05 napisał(a):[/b]niestety, HIV go wykończył…. szkoda, że niby ludzie bogaci, ze świecznika, są jednocześnie tacy niedouczeni i sami na własne życzenie zapadają na takie choroby….Bo myślą,że są bogami ,że mają wszystko i mogą wszystko i nic ich nie powstrzyma, ale to tylko narkotyczne złudzenie, a potem jest już za późno…
I jak przewrotnie w zyciu bywa – odszedl wlasnie w Swieta Bozego Narodzenia z ktorymi tak bardzo byl kojarzony… Spoczywaj w pokoju.
R.I.P. [*] 🙁
Odszedł wspaniały wokalista, miał piękny głos jak dzwon. Piosenka Freedom nabiera nowego znaczenia.
Chyba miał AIDS dzięki nowoczesnym lekom udawało mu się to ukrywać i żyć dość długo.
Też uważam, że miał Aids.
Wychowałam się na jego muzyce… Jest mi strasznie przykro. Pożegnaliśmy już Mercury’ego, Jacksona, Bowiego, Prince’a… Chyba wszyscy wielcy artyści już odeszli. A najgorsze jest to, że następców nie widać.
co? nie pieprzcie ze to ten co spiewal last christmas??!
Ja pierdole. Po Fredim juz nikt z wielkich nie pozostal
Wyrazy współczucia dla jego BLISKICH !!! .to ogromna strata dla świata muzycznego. …dla Jego fanów ….I wszystkich którzy kochają muzykę …?
Moze AIDS miał? Dlatego nic nie mowia
[b]gość, 26-12-16, 01:28 napisał(a):[/b]Moze AIDS miał? Dlatego nic nie mowia
to przykre ze dzisiaj ludzie odchodza tak szybko
To smutna wiadomosc. Wspanialy wokalista, niesamowity glos, utalentowany kompozytor. Wielka strata dla swiata muzyki. Jego piosenki to moja mlodosc
Uwielbiam jego piosenke aj gavol je, do si se
niestety, HIV go wykończył…. szkoda, że niby ludzie bogaci, ze świecznika, są jednocześnie tacy niedouczeni i sami na własne życzenie zapadają na takie choroby….
To było jego ostatnie Last Christmas…
obawiam sie ze mial hiv…zle wygladal.i te ciagle problemy ze zdrowiem.szkoda.przystojny facet,pieknie spiewal.
był wspaniałym artystą,powoli odchodzą wielcy świata muzyki i zamyka się pewna epoka,wychowałam się na jego piosenkach,miłość do Michaela i jego muzyki zaszczepiła we mnie starsza siostra,już zawsze w mojej głowie będą rozbrzmiewać jego wielkie hity,będzie nam Brakowało Ciebie Michaelu i Twojego blasku wielkiej gwiazdy,spoczywaj w pokoju