Golcowie podzielili się majątkiem po matce. Musieli sobie radzić bez testamentu
Jakiś czas temu bracia Golec pożegnali ukochaną mamę. Później pojawiła się kwestia podziału majątku. Sprawy nie ułatwiał fakt, że nie było testamentu.
Bracia Golec pożegnali mamę
Kiedy w październiku 2024 roku odeszła mama Pawła i Łukasza Golców, artyści pożegnali ją we wzruszającym, osobistym wpisie w mediach społecznościowych, kierując do niej wiele ciepłych słów.
Żegnaj kochana mamusiu. Dziękujemy ci za twoją miłość, za twój trud i poświęcenie, za każde twoje słowo i wiarę, której nieustannie nam dodawałaś. Dziękujemy za twój piękny uśmiech, za miłość do muzyki, którą w nas zaszczepiłaś i za każdą twoją modlitwę. Niech twój góralski głos niesie się po niebiańskich halach! Na zawsze pozostaniesz w naszych sercach. Odpoczywaj w pokoju – można przeczytać.
Irena Golec wychowała czterech synów: Stanisława, Rafała oraz bliźniaków – Łukasza i Pawła. Mimo że nie zostawiła po sobie oficjalnej ostatniej woli, kwestie spadkowe nie poróżniły rodzeństwa. W wywiadzie dla „Faktu” liderzy Golec uOrkiestry wyjaśnili, jak udało im się wypracować wspólne porozumienie w sprawie majątku.
Sprawa spadkowa braci Golec
Paweł i Łukasz Golcowie w wywiadzie dla „Faktu” zdradzili, że kwestie spadkowe po śmierci mamy przebiegły bezkonfliktowo. Dzięki wcześniejszym ustaleniom z pozostałą dwójką rodzeństwa, bracia uniknęli sporów, koncentrując się wyłącznie na dopełnieniu niezbędnych formalności.
Trzeba było się tylko dogadać z braćmi, kto co bierze. Chodziło głównie o działki – podkreślił w rozmowie z Łukasz Golec.
Artysta przekazał, że wizyta u notariusza przebiegła pomyślnie, a wszystkie formalności zostały dopełnione zgodnie z wcześniejszymi założeniami.
Choć czytanie dokumentów trwało kilka godzin, każda czynność musiała być dobrze przemyślana. Ważne, by zrobić to raz, a porządnie – bo te dokumenty zostaną z nami na zawsze – dodał muzyk.
Tak bracia Golec podzieli się majątkiem
W rozmowie z „Faktem” Paweł Golec wyjaśnił, że choć mama nie sporządziła testamentu, kwestie majątkowe zostały ustalone przez rodzinę znacznie wcześniej. Dzięki temu proces spadkowy ograniczył się jedynie do sfinalizowania niezbędnych formalności.
Trzeba też pilnować terminów, żeby uniknąć dodatkowych opłat – podkreślił Łukasz Golec.
Podobny spokój i porozumienie towarzyszyły rodzinie przy regulowaniu spraw po śmierci ojca.
Gdy tata zmarł, od razu ustaliliśmy kwestie spadkowe. Jeden brat bierze to, drugi tamto, trzeci jeszcze coś innego. Koniec, kropka – i do tematu nie wracaliśmy – podsumował Paweł.




