Grzegorz Kajdanowicz po raz pierwszy o rozwodzie z żoną. Uchodzili za idealne małżeństwo
Grzegorz Kajdanowicz po raz pierwszy otworzył się na rozwód z żoną w podcaście “WojewódzkiKędzierski”. Prowadzący “Fakty” TVN poruszył także temat podsłuchów w telefonach osób związanych z mediami.
WPADKA W TVN! Padło przekleństwo na antenie „Faktów”
Grzegorz Kajdanowicz o rozwodzie z żoną
Podczas rozmowy wspomniano legendarny już film, na którym Kamil Durczok zrugał jednego z pracowników Faktów. Na nagraniu użył niecenzuralnych słów, a wówczas Durczok był szefem “Faktów”. Jak to wspomina Kajdanowicz?
Ja pamiętam, jak to wybuchło. My byliśmy na wyjeździe integracyjnym i Kamil był z nami. I ktoś do niego zadzwonił, my byliśmy w samochodzie i taka cisza, cisza, że ten stół, że u*********y, że on będzie skończony. Na początku była konsternacja, że coś się stało dramatycznego. To się rozeszło. To był jeden wielki mem – wspomina.
Warszawska śmietanka na spotkaniu z SZEFEM Warner Bros i amerykańskimi managerami (ZDJĘCIA)
Kuba Wojewódzki zapytał, czy obawia się, że z nim będzie tak samo, że ktoś go nagra. Dziennikarz przyznał, że ma to z tyłu głowy:
Trzeba się liczyć z tym, że mój telefon jest podsłuchiwany. Jakiś Pegasus był zamontowany. Liczę się z tym, że z jakiegoś powodu telefony dziennikarzy naszej stacji, którzy prowadzą ważne programy publicystyczne, informatyczne mogą być podsłuchiwane. Żeby było jasne, nie mam na to dowodów – podkreślił.
Następnie poruszyli tematy prywatne dziennikarza. Przez wiele lat Kajdanowicz razem z żoną uchodzili za małżeństwo wręcz idealne. Niespodziewanie się rozstali!

Kuba Wojewódzki zdradził na antenie, że bardzo dobrze zna jego żonę, Karolinę, która w latach 90. pracowała jako kierowniczka produkcji w Telewizji Polskiej. Następnie po odejściu w TVP razem z Kubą realizowali teledysk m.in. dla T.Love, IRY czy Wilków. Król TVN-u wspomina bardzo dobrze byłą żonę Kajdanowicza, określając ją “pozytywnie zwariowanej”.
Kuba Wojewódzki po latach pojednał się z bratem. Spotkali się w restauracji
Prowadzący Faktów w końcu zdradził, co było powodem rozwodu:
Po tych latach (…) to małżeństwo się rozpadło, ale nie dlatego, że ja dużo pracowałem. Oczywiście, że to nie pomagało, bo kiedy dzieci były małe, to ja bardzo dużo wyjeżdżałem, ciągle mnie nie było. Pracowałem w weekendy, w święta. (…) Natomiast bardziej jest to kwestia osobowości. (…) Nie jestem najłatwiejszym człowiekiem – przyznał.





Przecież te bzdury wczoraj pisaliście ,i działają znowu. Niech Pan Kajdaniwicz przygarnie sobie koleżankę z tvn no chyba ,że nie był na liście
dlaczego my musimy znosić ich humorki ? myślą na prawdę ,że są tak wyjątkowi i mogą wszystko ? szkoda ,że kobiety nie maja takich humorków ,praca ,dom dzieci wszystko na głowie ale to panowie mają ciężkie dni im wolno !