Grzegorz Tomaszewski z “Warsaw Shore”: “Chciałem pokazać, że każdy może się bawić, jak chce” [WYWIAD]
Grzegorz Tomaszewski to jedna z najbarwniejszych postaci 20. sezonu “Warsaw Shore”. Niezwykle dynamiczna osobowość, której nie brakuje pewności siebie. Do niedawna spełniał się jako barber, a teraz szuka nowej ścieżki kariery.
Kim jest Grzegorz Tomaszewski z “Warsaw Shore”?
Na imprezach uwielbia kusić i kokietować, a jego specjalnością jest wywoływanie zamieszania. Grzegorz nie boi się podrywać, ale też lubi być podrywanym. Nie znosi hipokryzji i zawsze stawia na autentyczność. Choć kiedyś był zakochany, teraz preferuje życie singla, uważając je za ciekawsze i pełniejsze możliwości zabawy.
Kozaczej: Zadebiutowałeś w 20. edycji Warsaw Shore. Co Cię skłoniło do wzięcia udziału?
Grzegorz Tomaszewski: Jestem rozrywkową osobą. Widać, że lubię imprezy i chciałem zrobić coś dla siebie, dobrze się zabawić i wnieść trochę swojej energii do programu.
Nie bałeś się opinii ludzi? W końcu to kontrowersyjny program.
Do programu poszedłem dla siebie, nie dla innych.
Co na to Twoja rodzina?
Szczerze mówiąc, nie poznałem jeszcze opinii mojej rodziny. Liczę się z ich zdaniem, ale jestem dorosły i wiem, co robię. Zrobiłem to dla siebie. Opinia innych nie za mnie bardzo interesuje.
Oglądałeś wcześniejsze edycje programu? Kogo najbardziej lubiłeś z ekranu?
Oglądałem wybiórczo sezony, więc też nie znam wszystkich uczestników. Bardzo chciałem poznać Małą Anię i udało się. Przemiła i sympatyczna osoba z niej.
A kogo nie lubiłeś, a po wejściu do Warsaw Shore zmieniłeś o nim zdanie?
Może nie, że nie lubiłem, a trochę się obawiałem. Chodzi tu o Olę. Jednak po bliższym poznaniu mogę śmiało powiedzieć, że jest przecudowną osobą prywatnie i w sumie ten cały strach był niepotrzebny.
Dlaczego obawiałeś się Oli?
Silna osobowość. Były obawy, że możemy się nie dogadać.

Jak Cię przyjęli uczestnicy po wejściu do programu?
Mam wrażenie, że bardzo pozytywnie. Wpadłem nawet w oko Angeli, ale szybko zrozumiała, że interesuje mnie inna płeć.
A ktoś z chłopaków wpadł Ci w oko?
Chyba tylko na Jezie było można zawiesić oko i zarzuciłem nie tylko oko (śmiech)
Czy coś na początku sprawiało Ci trudność? Może kamery?
Załatwianie się przy kamerach (śmiech) Oj było ciężko na początku.
Określono Cię jako jednego z barwniejszych postaci. Na co dzień też taki jesteś, czy dopiero w programie się „odpaliłeś”?
Na co dzień jestem barwną postacią i przede wszystkim jestem sobą. W sezonie postawiłem na mocną zabawę i chciałem pokazać, że każdy może się bawić, jak chce.
Co znaczy, że “chciałeś pokazać, że każdy może się bawić, jak chce”?
Nie lubię takich ograniczeń typu: To nie wypada, tego nie wolno itp. Robisz to, na co masz obecnie ochotę i koniec, nikt za ciebie życia nie przeżyje.

Oglądałeś już siebie na ekranie? Podoba Ci się, jak Cię przedstawiono?
Oczywiście, że już siebie oglądałem. Śmieje się jak siebie oglądam i mam nadzieję, że inni mają ze mnie równie dobry ubaw.
Wyciąłbyś jakiś moment z programu, czy jesteś z siebie w 100% zadowolony?
Wyciął ? Ja bym jeszcze dodał (śmiech).
A jakie fragmenty dodałbyś, a zostały wycięte przy montażu?
Więcej naszych rozmów w wannie z Magdą i parę innych ciekawych scen z klubów, zwłaszcza z Luzzter.
Z kim masz najlepszy kontakt po programie?
Z moją Olcią. Lubię rude (śmiech)
Zobaczymy Cię w kolejnym sezonie?
Kto wie! Tego dowiecie się w nowym sezonie.
Jak teraz wygląda Twoje życie po programie WS?
Jestem trochę bardziej rozpoznawalny, ale to akurat na plus, ponieważ dodało mi to jeszcze więcej pewności siebie.
Ludzie na Ciebie reagują? Spodobała Ci się „sława”, czy nie bardzo?
Podoba mi się, a czemu by nie (śmiech). Niczego nie żałuje, co zrobiłem w programie, a wręcz chce pokazać jeszcze więcej!
A jak bliscy komentują Twój udział już po programie? Są zadowoleni z Ciebie?
Otrzymuje pozytywny feedback od znajomych, więc mam nadzieję, że równie dobrze im się mnie ogląda.
Ktoś się od Ciebie odwrócił, czy może na odwrót, wielu dawnych znajomych chce się teraz z Tobą przyjaźnić?
Nie zauważyłem, żeby ktoś się odsunął. Ale fakt, ludzie, z którymi nie miałem dawno kontaktu, zaczęli się odzywać. Takie już mamy czasy.
Jak teraz wygląda Twoje życie po programie? Czym się zajmujesz?
Obecnie stawiam na rozwój osobisty. Trochę rzeczy się zmieniło i zmieni się jeszcze wiele, ale tylko pozytywnie. Wyczekujcie!
Chcesz w jakiś sposób wykorzystać swoją rozpoznawalność?
Czas pokaże. Oczywiście nie mam parcia, nic na siłę. Natomiast jeśli miałbym wykorzystywać rozpoznawalność, to tylko w pozytywnym sensie.
