Gwiazda Ja, Frankenstein i Dextera płynnie mówi po polsku!
Yvonne Strahovski to gwiazda polskiego pochodzenia, o której dużo się teraz mówi za sprawą jej roli w filmie Ja, Frankenstein.
Pamiętacie śliczną blondynkę z Dextera – Hannah McKay? To również Yvonne. Dziewczyna urodziła się w Sydney w rodzinie polskich emigrantów. W jej domu mówi się po polsku – to słychać. Aktorka zachwyciła płynną polszczyzną w wywiadzie dla DDTVN.
Co wyciągnęła z Yvonne Anna Wendzikowska?
– W domu rozmawiamy po polsku i chodziłam do polskiej szkoły, co sobotę. Umiem czytać i pisać po polsku, może nie tak dobrze, jak czytam i piszę po angielsku, ale mogę rozmawiać z moją rodziną. Mieszkają w Warszawie – mówi aktorka.
Strahovski w zeszłym roku organizowała samodzielnie pierwszą Wigilię, nie obce jest jej przyrządzanie tradycyjnych potraw.
To był pierwszy wywiad Yvonne udzielony po polsku! Jak wypadła?
Cały materiał obejrzycie tutaj.

W mojej rodzinie docenia się język polski. Dzięki bardzo skomplikowanej gramatyce łatwiej uczę się kolejnych języków (jedyne z czym mam problem to rodzajniki przed rzeczownikami, bo tego w polskim nie ma). Dzieci mojego wujka, są kilkujęzyczne (mama jest dyplomatą i w dzieciństwie często zmieniali placówki), więc mówią po fińsku, angielsku, niemiecku, polsku i rosyjsku. Ich córka zdecydowała się na studia medyczne w Polsce – studia po angielsku, ale jak mówi ta znajomość polskiego którą ma dzięki temu, że z tatą się komunikuje w tym języku pozwala jej mniej więcej bezproblemowo funkcjonować w Polsce. A 15 lat temu nikt nie przypuszczał, że polski im się na cokolwiek przyda. Plus narzeczona jej brat obecnie jest w Warszawie na Erazmusie, głównie po to by nauczyć się języka jego rodziny, bo uznała, że tak być powinno i chce by ich dzieci miały kontakt z tym krajem.
gość26-01-14, 19:54Pewnie, nic na siłę. Aczkolwiek trochę dziwię się wynikom badań. Bo tak naprawdę, to moje dziecko mówi po hiszpańsku, galicyjsku (język urzędowy w galicji, gdzie mieszkamy) i polsku. Wszystkie dzieci w galicji są dwujęzyczne, podobnie jest w szwajcarii, belgii. I to właśnie dzieci nie mają problemu, kiedy uczą się języka od małego. Syn potrafi jednocześnie odpowiadać mi po polsku, a tacie po hiszpańsku. Mi by się myliło;) Sam galicyjski i hiszpański troche mi się myli – dziecku nie.Co do poniższych wpisów – ja piszę tylko o uczeniu dziecku polskiego, zupełnie nie wiem, po co poruszacie wątek, że rzekomo uciekłam od biedy do “bogatego” kraju. “chyba biedy nie widziałaś”?? czy to w ogóle było pytanie do mnie? chyba tak. I co we mnie takiego “światowego”? Hiszpania jest bardziej światowa niż Polska?Gwoli ścisłości, w kraju wiodło mi się bardzo dobrze – byłam singielką i dobrze zarabiałam (więc tak, biedy nie widziałam), po prostu poznałam męża hiszpana. W hiszpanii nie mogłam automatycznie wykonywac tego samego zawodu za co najmniej te same pieniądze (byłam główną księgową-znajomość lokalnych przepisów się kłania).
[b]gość, 26-01-14, 22:42 napisał(a):[/b]wieśniaka i prostaka poznać po tym, że “zapomina” ojczystego języka po kilku latach za granicą
bardzo ładnie 🙂
FAJNA BABKA OGLĄDAŁAM WYWIAD
bo to Polka jest idioci! , Strzechowska jest jej polskie nazwisko.Wyjechala z rodzicami do Australii jak malutka byla, ale u niej w domu zawsze sie po polsku mowilo, wiec jej zostalo!
Ja ja znam z Chucka,fajna ldziewczyna
łał mowi lepiej niz Krupa po polsku!!!! od razu ja polubilam 🙂
jak zwykle znajdzie się ktoś kto czytać ze zrozumieniem nie potrafi. Jak ona mogła zapomnieć języka po kilku latach jak jasno napisane jest że urodziła się w sydney, a potrafi po polsku bo w domu się mówi.
Niby nic,ale i tak milo…
Hannah mówi po polsku! SZOK:)
wieśniaka i prostaka poznać po tym, że “zapomina” ojczystego języka po kilku latach za granicą
gość, 26-01-14, 20:17 napisał(a):gość, 26-01-14, 18:02 napisał(a):gość, 26-01-14, 17:55 napisał(a):No fajnie, ale to jest powod, by taka aktorke hołubić? Polacy to taki zakompleksiony narod, ze jara sie kazdym, kto ma korzenie polskie (och och, nasi w Hoolywood!!), a jak juz umie powiedziec “barszcz i bidos” to stawiamy mu pomniki.a co to ma wspólnego z kompleksami?? o zakompleksieniu można mówić, kiedy np. ktoś wstydzi się polskości. już nie wciskajcie przy każdym temacie tekstu “polacy to zakompleksiony naród”.Ma i to duzo. Czepiamy sie kurczowo kazdej postaci z zachodu o polskich korzeniach czy nazwisku, nawet jesli to jest tylko dalekim wspomnieniem polskosci. Tak bardzo pragniemy sukcesu Polakow(to akurat zrozumiale),ze i ze Smirnoffa zrobimy Polaka.po prostu tacy ograniczeni ludzie jak ty bez żadnej wiedzy, nie mają świadomości jak wielu polaków osiąga sukcesy za granicą, jakich dokonują odkryć. pani z miasta w pierwszym pokoleniu po studiach w stolicy i mężu z Radomia ma teraz nad kim sie wywyższać, bo przecież reszta społeczeństwa jest zakompleksiona
jest UROCZA!!!
Co to jest “Wigilia” ? To jeszcze sie celebruje ?!
zanim zagrała w dexterze to grała głowną bohaterke w Chucku !
gość, 26-01-14, 20:30 napisał(a):Co to jest “Wigilia” ? To jeszcze sie celebruje ?!umrzyj
Super! Oglądałam ją kilka lat temu w Chucku, cieszę się że jej kariera się rozwija, jets świetna 🙂
gość, 26-01-14, 18:02 napisał(a):gość, 26-01-14, 17:55 napisał(a):No fajnie, ale to jest powod, by taka aktorke hołubić? Polacy to taki zakompleksiony narod, ze jara sie kazdym, kto ma korzenie polskie (och och, nasi w Hoolywood!!), a jak juz umie powiedziec “barszcz i bidos” to stawiamy mu pomniki.a co to ma wspólnego z kompleksami?? o zakompleksieniu można mówić, kiedy np. ktoś wstydzi się polskości. już nie wciskajcie przy każdym temacie tekstu “polacy to zakompleksiony naród”.Ma i to duzo. Czepiamy sie kurczowo kazdej postaci z zachodu o polskich korzeniach czy nazwisku, nawet jesli to jest tylko dalekim wspomnieniem polskosci. Tak bardzo pragniemy sukcesu Polakow(to akurat zrozumiale),ze i ze Smirnoffa zrobimy Polaka.
ona grała w Chucku!!! Sarę Walker
gość, 26-01-14, 18:29 napisał(a):gość, 26-01-14, 18:17 napisał(a):gość, 26-01-14, 17:04 napisał(a):gość, 26-01-14, 16:15 napisał(a):gość, 26-01-14, 15:30 napisał(a):gość, 26-01-14, 14:49 napisał(a):mieszkam w hiszpanii z mężem hiszpanem. nasz synek mówi płynnie po polsku. jedyną osobą, z którą ma kontakt w jęz. polskim jestem ja. nie posyłam go do żadnej dodatkowej szkoły. po prostu komunikuję się z nim wyłącznie po polsku, a mąż po hiszpańsku.Zakładam, że dziecko kilku letnie? tak, 4 latka. nie wyobrażam sobie, żeby nie mógł swobodnie rozmawiać z moimi rodzicami, żeby nie przeczytał Pana Tadeusza czy nie mógł w przyszłości obejrzeć komedii Barei;) mam sentyment do Polski, może dlatego, że prawdopodobnie nigdy na stałe tam nie wrócę…na pasku języka mam skrót do klawiatury polskiej, żeby normalnie używać polskich znaków..Nie rozumiem, jak można zapomnieć własnego języka czy nie uczyć ich dzieci.Bardzo mądrze Państwo wychowują dzieci.A ja gardzę polską i wszystkim co polskie. autorko masz taki stosunek bo tu nie mieszkasz. jakbyś tu wróciła i miała tu żyć to byś zmieniła śpiewkę. polska to taka europejska stolica biedy zaraz obok ukrainy. nienawidze tego kraju i jak zdobędę inne to zrzeknę się polskiego obywatelstwa a w marcu wyjeżdżam za granicę bo tu się nie da żyć :)To spadówa na TMZ a nie polskie portale czytasz jak taka światowa jesteś. Chyba, że nie potrafisz czytać w innych językach. Poza tym ty chyba biedy nie widziałaś, w d ci się poprzewracało. Żegnam.
Fajnie ze mowi tak ladnie po polsku. Zazdroszcze. My probowalismy wychowac dziecko ‘3-jezyczne’ (maz-1,ja -2, otoczenie 3ci jezyk) ale nie wyszlo. Corka sie zbuntowala i od 3go roku zycia odpowiada tylko w jezyku “otoczenia”. Stwierdzilam ze nie bede do psychiatry z dzieckiem latac zeby ja zmusil moze do nauki jezykow … dalam spokoj.Dzieki temu co corka sobie sama zdecydowala – ma swietne oceny w szkole … jest najlepsza w klasie od paru lat. Z kolei wszystkie inne dwujezyczne dzieci z jej rocznika w jej szkole sa prawie wszystkie na koncu klasy i maja dodatkowe zajecia i niestety te roznice sie poglebiaja. Wg badan dzieci dwujezyczne maja tez problemy z testami gdzie sa ograniczenia czasowe bo te dzieci czasami potrzebuja wecej czasu zeby sobie jakis wyraz przypomniec. Tak wiec za wszystko placi sie jakas tam cene. :-/
Ładna dziewczyna, podobała mi się w Dexterze. No i fajnie, że jej rodzina nie zapomniała skąd pochodzi. Dziecko urodzone i mieszkające całe życie za granicą nie ma łatwo. Polski jest trudny, trzeba trochę pracy włożyć by się go nauczyć i zapamiętać.
gość, 26-01-14, 17:23 napisał(a):nie Dexter tylko Chuck!!Dexter… Po co się odzywasz skoro się nie znasz?
gość, 26-01-14, 18:43 napisał(a):/>(a):mieszkam w hiszpanii z mężem hiszpanem. nasz synek mówi płynnie po polsku. jedyną osobą, z którą ma kontakt w jęz. polskim jestem ja. nie posyłam go do żadnej dodatkowej szkoły. po prostu komunikuję się z nim wyłącznie po polsku, a mąż po hiszpańsku.Zakładam, że dziecko kilku letnie? tak, 4 latka. nie wyobrażam sobie, żeby nie mógł swobodnie rozmawiać z moimi rodzicami, żeby nie przeczytał Pana Tadeusza czy nie mógł w przyszłości obejrzeć komedii Barei;) mam sentyment do Polski, może dlatego, że prawdopodobnie nigdy na stałe tam nie wrócę…na pasku języka mam skrót do klawiatury polskiej, żeby normalnie używać polskich znaków..Nie rozumiem, jak można zapomnieć własnego języka czy nie uczyć ich dzieci.Bardzo mądrze Państwo wychowują dzieci.A ja gardzę polską i wszystkim co polskie. autorko masz taki stosunek bo tu nie mieszkasz. jakbyś tu wróciła i miała tu żyć to byś zmieniła śpiewkę. polska to taka europejska stolica biedy zaraz obok ukrainy. nienawidze tego kraju i jak zdobędę inne to zrzeknę się polskiego obywatelstwa a w marcu wyjeżdżam za granicę bo tu się nie da żyć :)kazdy taki kochajcy ojczyzne tylko ze sp…z niej az sie kurzyło za bogactwem,na odległosc to bardzo łatwo ”kochac”,zal!!!Nie sztuka zwiać z biednego kraju do innego,bogatszego oczywiscie 😉 Sztuka to żyć tutaj.
/>(a):mieszkam w hiszpanii z mężem hiszpanem. nasz synek mówi płynnie po polsku. jedyną osobą, z którą ma kontakt w jęz. polskim jestem ja. nie posyłam go do żadnej dodatkowej szkoły. po prostu komunikuję się z nim wyłącznie po polsku, a mąż po hiszpańsku.Zakładam, że dziecko kilku letnie? tak, 4 latka. nie wyobrażam sobie, żeby nie mógł swobodnie rozmawiać z moimi rodzicami, żeby nie przeczytał Pana Tadeusza czy nie mógł w przyszłości obejrzeć komedii Barei;) mam sentyment do Polski, może dlatego, że prawdopodobnie nigdy na stałe tam nie wrócę…na pasku języka mam skrót do klawiatury polskiej, żeby normalnie używać polskich znaków..Nie rozumiem, jak można zapomnieć własnego języka czy nie uczyć ich dzieci.Bardzo mądrze Państwo wychowują dzieci.A ja gardzę polską i wszystkim co polskie. autorko masz taki stosunek bo tu nie mieszkasz. jakbyś tu wróciła i miała tu żyć to byś zmieniła śpiewkę. polska to taka europejska stolica biedy zaraz obok ukrainy. nienawidze tego kraju i jak zdobędę inne to zrzeknę się polskiego obywatelstwa a w marcu wyjeżdżam za granicę bo tu się nie da żyć :)kazdy taki kochajcy ojczyzne tylko ze sp…z niej az sie kurzyło za bogactwem,na odległosc to bardzo łatwo ”kochac”,zal!!!
gość, 26-01-14, 17:55 napisał(a):No fajnie, ale to jest powod, by taka aktorke hołubić? Polacy to taki zakompleksiony narod, ze jara sie kazdym, kto ma korzenie polskie (och och, nasi w Hoolywood!!), a jak juz umie powiedziec “barszcz i bidos” to stawiamy mu pomniki.Zgadzam się z każdym słowem.
gość, 26-01-14, 17:55 napisał(a):No fajnie, ale to jest powod, by taka aktorke hołubić? Polacy to taki zakompleksiony narod, ze jara sie kazdym, kto ma korzenie polskie (och och, nasi w Hoolywood!!), a jak juz umie powiedziec “barszcz i bidos” to stawiamy mu pomniki.no ona akurat jest swietna aktorka, wiec czemu mam ja lubic mniej niz reszte obsady dextera?…
gość, 26-01-14, 18:29 napisał(a):gość, 26-01-14, 18:17 napisał(a):gość, 26-01-14, 17:04 napisał(a):gość, 26-01-14, 16:15 napisał(a):gość, 26-01-14, 15:30 napisał(a):gość, 26-01-14, 14:49 napisał(a):mieszkam w hiszpanii z mężem hiszpanem. nasz synek mówi płynnie po polsku. jedyną osobą, z którą ma kontakt w jęz. polskim jestem ja. nie posyłam go do żadnej dodatkowej szkoły. po prostu komunikuję się z nim wyłącznie po polsku, a mąż po hiszpańsku.Zakładam, że dziecko kilku letnie? tak, 4 latka. nie wyobrażam sobie, żeby nie mógł swobodnie rozmawiać z moimi rodzicami, żeby nie przeczytał Pana Tadeusza czy nie mógł w przyszłości obejrzeć komedii Barei;) mam sentyment do Polski, może dlatego, że prawdopodobnie nigdy na stałe tam nie wrócę…na pasku języka mam skrót do klawiatury polskiej, żeby normalnie używać polskich znaków..Nie rozumiem, jak można zapomnieć własnego języka czy nie uczyć ich dzieci.Bardzo mądrze Państwo wychowują dzieci.A ja gardzę polską i wszystkim co polskie. autorko masz taki stosunek bo tu nie mieszkasz. jakbyś tu wróciła i miała tu żyć to byś zmieniła śpiewkę. polska to taka europejska stolica biedy zaraz obok ukrainy. nienawidze tego kraju i jak zdobędę inne to zrzeknę się polskiego obywatelstwa a w marcu wyjeżdżam za granicę bo tu się nie da żyć :)I dobrze, takich tu nie trzeba. Trzeba takich, którzy lubią ten kraj i chcą coś dla niego zrobić, a nie siedzieć, pierdzieć w tapczan i narzekać, jak to tu źle, a gdzie indziej cudnie. Mam nadzieję, ze w twoim nowym kraju potraktują cię odpowiednio.
gość, 26-01-14, 17:04 napisał(a):gość, 26-01-14, 16:15 napisał(a):gość, 26-01-14, 15:30 napisał(a):gość, 26-01-14, 14:49 napisał(a):mieszkam w hiszpanii z mężem hiszpanem. nasz synek mówi płynnie po polsku. jedyną osobą, z którą ma kontakt w jęz. polskim jestem ja. nie posyłam go do żadnej dodatkowej szkoły. po prostu komunikuję się z nim wyłącznie po polsku, a mąż po hiszpańsku.Zakładam, że dziecko kilku letnie? tak, 4 latka. nie wyobrażam sobie, żeby nie mógł swobodnie rozmawiać z moimi rodzicami, żeby nie przeczytał Pana Tadeusza czy nie mógł w przyszłości obejrzeć komedii Barei;) mam sentyment do Polski, może dlatego, że prawdopodobnie nigdy na stałe tam nie wrócę…na pasku języka mam skrót do klawiatury polskiej, żeby normalnie używać polskich znaków..Nie rozumiem, jak można zapomnieć własnego języka czy nie uczyć ich dzieci.Bardzo mądrze Państwo wychowują dzieci.
gość, 26-01-14, 18:17 napisał(a):gość, 26-01-14, 17:04 napisał(a):gość, 26-01-14, 16:15 napisał(a):gość, 26-01-14, 15:30 napisał(a):gość, 26-01-14, 14:49 napisał(a):mieszkam w hiszpanii z mężem hiszpanem. nasz synek mówi płynnie po polsku. jedyną osobą, z którą ma kontakt w jęz. polskim jestem ja. nie posyłam go do żadnej dodatkowej szkoły. po prostu komunikuję się z nim wyłącznie po polsku, a mąż po hiszpańsku.Zakładam, że dziecko kilku letnie? tak, 4 latka. nie wyobrażam sobie, żeby nie mógł swobodnie rozmawiać z moimi rodzicami, żeby nie przeczytał Pana Tadeusza czy nie mógł w przyszłości obejrzeć komedii Barei;) mam sentyment do Polski, może dlatego, że prawdopodobnie nigdy na stałe tam nie wrócę…na pasku języka mam skrót do klawiatury polskiej, żeby normalnie używać polskich znaków..Nie rozumiem, jak można zapomnieć własnego języka czy nie uczyć ich dzieci.Bardzo mądrze Państwo wychowują dzieci.A ja gardzę polską i wszystkim co polskie. autorko masz taki stosunek bo tu nie mieszkasz. jakbyś tu wróciła i miała tu żyć to byś zmieniła śpiewkę. polska to taka europejska stolica biedy zaraz obok ukrainy. nienawidze tego kraju i jak zdobędę inne to zrzeknę się polskiego obywatelstwa a w marcu wyjeżdżam za granicę bo tu się nie da żyć 🙂
no i dobrze chociaz zna swoja ojczyznę a wiele osób wywozi swoje dzieci do Anglii a potem nie wiedzą gdzie rodzina….
gość, 26-01-14, 17:55 napisał(a):No fajnie, ale to jest powod, by taka aktorke hołubić? Polacy to taki zakompleksiony narod, ze jara sie kazdym, kto ma korzenie polskie (och och, nasi w Hoolywood!!), a jak juz umie powiedziec “barszcz i bidos” to stawiamy mu pomniki.a co to ma wspólnego z kompleksami?? o zakompleksieniu można mówić, kiedy np. ktoś wstydzi się polskości. już nie wciskajcie przy każdym temacie tekstu “polacy to zakompleksiony naród”.
No fajnie, ale to jest powod, by taka aktorke hołubić? Polacy to taki zakompleksiony narod, ze jara sie kazdym, kto ma korzenie polskie (och och, nasi w Hoolywood!!), a jak juz umie powiedziec “barszcz i bidos” to stawiamy mu pomniki.
gość, 26-01-14, 16:15 napisał(a):gość, 26-01-14, 15:30 napisał(a):gość, 26-01-14, 14:49 napisał(a):mieszkam w hiszpanii z mężem hiszpanem. nasz synek mówi płynnie po polsku. jedyną osobą, z którą ma kontakt w jęz. polskim jestem ja. nie posyłam go do żadnej dodatkowej szkoły. po prostu komunikuję się z nim wyłącznie po polsku, a mąż po hiszpańsku.Zakładam, że dziecko kilku letnie? tak, 4 latka. nie wyobrażam sobie, żeby nie mógł swobodnie rozmawiać z moimi rodzicami, żeby nie przeczytał Pana Tadeusza czy nie mógł w przyszłości obejrzeć komedii Barei;) mam sentyment do Polski, może dlatego, że prawdopodobnie nigdy na stałe tam nie wrócę…na pasku języka mam skrót do klawiatury polskiej, żeby normalnie używać polskich znaków..Nie rozumiem, jak można zapomnieć własnego języka czy nie uczyć ich dzieci.
nie Dexter tylko Chuck!!
Fajna dziewczyna, ale najgorsza postac w Dexterze.
Grała też w serialu “Chuck” 🙂 Bardzo fajna i atrakcyjna babka, poukładane w głowie ma. Zazdroszczę jej grania u boku Adama Baldwina
gość, 26-01-14, 15:53 napisał(a):zastanawia mnie to co robią niektórzy polacy za granicą. nazywają dziecko typowo polskim imieniem typu Stachu i nie uczą polskiego. głupio jak taki stanisław Kowalski nie zna polskiego. jaknie mają zamieru uczyć dziecka swojgo języka ojczystego to niech dadzą mu imię pasujące do kraju w którym mieszka. ja sama urodziłam sie zagranicą i mieszkam całe życie, ale bywam często w polsce i znam dobrze język i historię,.Cóż bywają takie przypadki(osobiście znam dwa) gdzie rodzice uczą języka polskiego i w młodym wieku dziecko zna język ojczysty ale później gdy staje się nastolatkiem “nie przyda mu się i nie chce mu się” dodatkowo uczyć, woli mówić w języku tym samym co koledzy- nawet do rodziców (“bo tak łatwiej”) więc stopniowo ich znajomość polskiego zanika.
gość, 26-01-14, 15:30 napisał(a):gość, 26-01-14, 14:49 napisał(a):mieszkam w hiszpanii z mężem hiszpanem. nasz synek mówi płynnie po polsku. jedyną osobą, z którą ma kontakt w jęz. polskim jestem ja. nie posyłam go do żadnej dodatkowej szkoły. po prostu komunikuję się z nim wyłącznie po polsku, a mąż po hiszpańsku.Zakładam, że dziecko kilku letnie?
widziałam ten wywiad i musze przyznać , że jestem pod wrażenie. Nie dość , że śliczna dziewczyna, to jeszcze wyjątkowo poukładana, przesympatyczna i to , jak mówiła w języku polskim – po prostu powala. Te wszystkie Krupy, nawet Curuś udawała kiedyś, że już zapomina języka polskiego raptem po kilku miesiącach mieszkania w Ameryce. Żal mi tych idiotek. Powinny brac przykład z tej świetnej dziewczyny , która pomimo tego, że nie urodziła się w Polsce , to włada naszym językiem tak , że polactwo powinno się od niej uczyć .
zastanawia mnie to co robią niektórzy polacy za granicą. nazywają dziecko typowo polskim imieniem typu Stachu i nie uczą polskiego. głupio jak taki stanisław Kowalski nie zna polskiego. jaknie mają zamieru uczyć dziecka swojgo języka ojczystego to niech dadzą mu imię pasujące do kraju w którym mieszka. ja sama urodziłam sie zagranicą i mieszkam całe życie, ale bywam często w polsce i znam dobrze język i historię,.
To, że mówi po polsku pokazywała we wcześniejszych wywiadach co prawda udzielonych nie dla polskich stacji telewizyjnych. Wydaje się fajną dziewczyną no i oczywiście jest zjawiskowa. W Dexterze była cudowna.
Ona jest świetna i naprawdę śliczna, uwielbiam ją od kiedy grała Sarę w “Chucku”.
świetnie mówi po polsku – ogromny plus dla jej rodziców że dbali aby w ich domu mówiło się w ojczystym języku
gość, 26-01-14, 14:44 napisał(a):gość, 26-01-14, 14:26 napisał(a):Skoro jej rodzice są polakami to co w tym dziwnego ze mówi po polsku?nie wszystkie dzieci Polakow urodzone i wychowane za gtanica mowia po polsku.nie kazdemu chce sie posylac dziecko do dodatkowej szkoly w sobote, cale otoczenie (dzieciaki, nauczyciele w zwyklej szkole) mowia w obcym jezyku, prace domowe, telewizja sa w obcym jezyku, rodzice czasem w domu tez mowia w obcym jezyku (przyjechali obcego kraju, szukaja lepszej pracy, chca poprawic ten obcy jezyk – pamietaj, ze co innego teraz a co innego kiedys, jak jej rodzice wyjezdzali to u nas nie uczyli angielskiego w kazdej szkole)Racja. Pół mojej rodziny jest w Stanach. Kuzyni ledwo kaleczą polski… coś tam umieją…ale płynnie mówią po angielsku. NIby w domu mówi się po trochę polsku (jeden rodzic nie potrafi po angielsku), ale ogólnie drugi rodzic porozumiewa się po angielsku. Ponadto chodzą do amerykańskich szkół, mają amerykańskich znajomych.. więc chyba jasne, że będą anglojęzyczni. Kto nie dba o ojczysty język w rodzinie… on po prostu zanika. Dziwicie się dzieciom Polaków urodzonych na obczyźnie… a wcale was nie dziwi, że i sami polacy zapominają ojczystego języka?? pojadą na kilka miesięcy i już są z nich wielcy Anglicy czy Amerykanie?
gość, 26-01-14, 14:49 napisał(a):gość, 26-01-14, 14:44 napisał(a):gość, 26-01-14, 14:26 napisał(a):Skoro jej rodzice są polakami to co w tym dziwnego ze mówi po polsku?nie wszystkie dzieci Polakow urodzone i wychowane za gtanica mowia po polsku.nie kazdemu chce sie posylac dziecko do dodatkowej szkoly w sobote, cale otoczenie (dzieciaki, nauczyciele w zwyklej szkole) mowia w obcym jezyku, prace domowe, telewizja sa w obcym jezyku, rodzice czasem w domu tez mowia w obcym jezyku (przyjechali obcego kraju, szukaja lepszej pracy, chca poprawic ten obcy jezyk – pamietaj, ze co innego teraz a co innego kiedys, jak jej rodzice wyjezdzali to u nas nie uczyli angielskiego w kazdej szkole)Racja. Pół mojej rodziny jest w Stanach. Kuzyni ledwo kaleczą polski… coś tam umieją…ale płynnie mówią po angielsku. NIby w domu mówi się po trochę polsku (jeden rodzic nie potrafi po angielsku), ale ogólnie drugi rodzic porozumiewa się po angielsku. Ponadto chodzą do amerykańskich szkół, mają amerykańskich znajomych.. więc chyba jasne, że będą anglojęzyczni. Kto nie dba o ojczysty język w rodzinie… on po prostu zanika. Dziwicie się dzieciom Polaków urodzonych na obczyźnie… a wcale was nie dziwi, że i sami polacy zapominają ojczystego języka?? pojadą na kilka miesięcy i już są z nich wielcy Anglicy czy Amerykanie?mieszkam w hiszpanii z mężem hiszpanem. nasz synek mówi płynnie po polsku. jedyną osobą, z którą ma kontakt w jęz. polskim jestem ja. nie posyłam go do żadnej dodatkowej szkoły. po prostu komunikuję się z nim wyłącznie po polsku, a mąż po hiszpańsku.
Przepiękna, mądra, skromna.
dopiero kozaku to odkryłeś?
gość, 26-01-14, 14:26 napisał(a):Skoro jej rodzice są polakami to co w tym dziwnego ze mówi po polsku?nie wszystkie dzieci Polakow urodzone i wychowane za gtanica mowia po polsku.nie kazdemu chce sie posylac dziecko do dodatkowej szkoly w sobote, cale otoczenie (dzieciaki, nauczyciele w zwyklej szkole) mowia w obcym jezyku, prace domowe, telewizja sa w obcym jezyku, rodzice czasem w domu tez mowia w obcym jezyku (przyjechali obcego kraju, szukaja lepszej pracy, chca poprawic ten obcy jezyk – pamietaj, ze co innego teraz a co innego kiedys, jak jej rodzice wyjezdzali to u nas nie uczyli angielskiego w kazdej szkole)