Gwiazdy mają zapisaną wygraną w umowie? Reakcja Iwony Pavlović zaskoczyła!
Długo wyczekiwany finał 18. edycji programu “Taniec z Gwiazdami” już za nami. Cały czas trwa dyskusja na temat wygranej oraz innych kontrowersji pojawiających się wokół show. Reporterka Kozaczka – Klaudia Lewandowska miała możliwość zapytać o tę sytuację Iwonę Pavlović. Jak ona to widzi?
Finałowy odcinek “Tańca z Gwiazdami”
O zwycięstwo o Kryształową Kulę wyjątkowo w tej edycji programu walczyły aż cztery pary, a wśród nich: Magdalena Boczarska i Jacek Jeschke, Sebastian Fabijański i Julia Suryś, Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz oraz Gamou Fall i Hanna Żudziewicz.
Poziom taneczny uczestników 18. edycji programu był niebotycznie wysoki. Jurorzy postanowili więc nie wyróżniać żadnej z par i sprawiedliwie rozdali komplet punktów. Tym samym decyzja o wyłonieniu zwycięzców pozostała wyłącznie w rękach widzów.
I choć wszyscy zaprezentowali się rewelacyjnie, zwycięska para mogła być tylko jedna.

Gamou Fall zdobył serca publiczności
Gamou Fall, który przed udziałem w show nie był znany szerszej publiczności, stał się jednym z największych objawień programu.
Walc zaprezentowany przez parę nr 10 w pierwszym etapie wyrwał panie zza stołu jurorskiego. Iwona Pavlović nawiązała w swojej opinii do tytułu utworu “I Ciebie też, bardzo”.
Ja po prostu tak stanęłam i miałam ochotę krzyczeć: “Gamou, ja ciebie też” – powiedziała zachwycona.
Gamou Fall i Hanna Żudziewicz ujęli publiczność swoim spokojem i naturalnością, o czym świadczy lawina przychylnych komentarzy. Nie zabrakło ich również po pokazie, którym zwieńczyli swój udział w programie:
- Najpiękniejszy freestyle.
- To było mistrzostwo świata.
- Zasługują na 100 punktów.
Warto przypomnieć, że w poprzednich odcinkach zachwyt jurorów nad tą para mocno odbił się echem w mediach. Nadmierna ekscytacja jurorów występami Gamou i Hanny spowodowała podejrzenia o “ustawkę”.
Co zawierają umowy “Tańca z Gwiazdami”?
Klaudia Lewandowska, reporterka Kozaczek.pl, miała możliwość porozmawiać z Iwoną Pavlović tuż po wielkim finale “Tańca z Gwiazdami”. Został poruszony kontrowersji związanych z finałowym odcinkiem i informacji, które zaczęły się pojawiać w mediach, na temat kontraktów gwiazd.
A całe zamieszanie zaczęło się od postu z podcastu “Wojewódzki Kędzierski”. Oto jak jurorka się do tego odniosła:
Drodzy państwo, my pójdziemy jeszcze raz z Tomkiem Wygodą do Kuby. Jeżeli obejrzycie nasz cały podcast, który ma być jutro, a ponieważ bardzo chcieli go puścić w poniedziałek, wyobraźcie sobie, że my dzisiaj z Tomkiem Wygodą byliśmy tam o 10:00 rano i jak to, ale i jak to Kuba Wojewódzki prowokował nas bez przerwy. (…) To jest prowokacja, uwierzcie mi. To jest prowokacja. Pamiętajcie, że był tam z nami Piotr Kędzierski i jeżeli chcecie, wysyłajcie zapytania do Piotra i spytajcie się go, czy on wiedział kto wygra. Odpowie wam, że nie, bo tego nie wiedział nikt.
Reporterka Kozaczek.pl zapytała też o plotki na temat zapisów w kontraktach gwiazd. Czy prawdą jest, że widnieje tam zapis, do którego odcinka dotrą?
Ja nie wiem – odparła IwonaPavlović.
Odniosła się natomiast do umów jako takich:
Słuchajcie, nasze umowy również finansowe to jest top secret i rzeczywiście my nie możemy chodzić i mówić ile zarabiamy. Domyślam się, że każda z gwiazd i w ogóle wszystkie tutaj osoby zarabiają tyle ile wynegocjują i na ile gwiazda się zgadza, gwiazda na ile stacja chce lub nie. Dlatego o tym nie rozmawiamy. Co jest w zapisach? Wiesz, że przez 21 lat nie widziałam nigdy umowy żadnej gwiazdy.
Ani mojej chyba też nikt nie widział, miejmy nadzieję, więc no wiesz, nie sądzę, żeby był taki zapis.
Nie, nie, nie wierzę. Tym bardziej, że wiesz, że w pierwszych takich odcinkach mi to kiedyś to ktoś tam tłumaczył matematycznie, to my sędziowie mamy większy jednak wpływ na to, kto odpada, bo to jakoś się wylicza, a my na przykład nie mamy jakichś nacisków, kto ma zostać, a kto nie. Więc trochę w to nie wierzę. Jeżeli ktoś taką umowę miał, to niech się pochwali – odparała na koniec Iwona Pavlović.




