Harrison Ford robił scenę dla Jima Morrisona
Zanim Harrison Ford został aktorem, pracował jako cieśla. Już ta informacja jest interesująca, ale jeśli dodamy, że przyszły odtwórca roli Indiany Jonesa przygotowywał scenę dla kultowego muzyka, to dopiero będzie ciekawostka.
Przez lata fani Harrisona szukali jakiegoś śladu tego faktu. Wreszcie na jednym z filmów dostrzegli młodego Forda, który przechodzi obok zespołu The Doors i samego Jima Morrisona.
Zobaczcie i Wy dwie gwiazdy, które zetknęły się ze sobą w tak nietypowych okolicznościach.
nie lubię tego filmu!
ale mi sesacja
Ale wydarzenie, no i co z tego, że tam przechodził? Oni nawet nie zauważyli, że on istnieje.
nieźle trafił 😉
Taaaa ,równie dobrze mogł to być marsjanin przebrany za człowieka ,który przypadkiem szukał swego elektronicznego szczura za pomocą ,którego podciera se tyłek po skonsumowaniu całego gniazda termitów ;)gość Gucior
I to dowód na to, że cuda czasami w życiu się zdarzają, poczytajcie komentarze na youtube 🙂 To faktycznie jest Harrison Ford, hehe, potem wyhaczył go o ile dobrze pamiętam George Lucas – jeśli się mylę – to mnie poprawcie 🙂
Wow, niezle:) to naprawde on
Miał farta, duzo bym dała żeby znalezc sie na koncercie Doorsów w pełnym skladzie.————————————————————flirtowanie. info jak Nie podrywac kobiet
Farciarz ;pGdybym i ja była na tym filmiku, mogłabym się uznać za najszczęśliwszą osobę na świecie. 🙂