Helena Norowicz po 20 latach odkryła, że jej mąż ma dziecko. „Moje małżeństwo było fikcją”
Helena Norowicz to kultowa aktorka i modelka, która w tym roku kończy 92 lata. W rozmowie z Kozaczkiem opowiedziała o dramatycznej chwili ze swojego życia – dowiedziała się o zdradzie. Jej mąż miał dziecko z inną kobietą.
Helena Norowicz to legenda polskiego teatru
Helena Norowicz urodziła się w 1934 roku w Chiłowszczyźnie, na terenie dzisiejszej Białorusi. W latach 1958–1972 była aktorką Teatru Klasycznego w Warszawie, a następnie przez ponad trzydzieści lat grała w Teatrze Studio. W 1980 roku została odznaczona Srebrnym Krzyżem Zasługi, a w 1987 Złotym Krzyżem Zasługi.
Dziennikarz Kozaczka, Wiktor Słojkowski odwiedził Helenę Norowicz w jej mieszkaniu, które znajduje się na warszawskim Mokotowie. W pewnym momencie temat rozmowy zszedł na jej burzliwe życie prywatne. Słowa o jej zmarłym przed sześcioma laty mężu szokują.
Helena Norowicz została zdradzona przez męża
Jej mężem był aktor i reżyser Marian Pysznik. 20 lat po ślubie dowiedziała się o zdradzie męża.
Byliśmy długo małżeństwem, ale mężowi urodziło się w międzyczasie dziecko – przyznała z bólem aktorka.
Poznali się jeszcze na studiach – w 1958 roku aktorka ukończyła studia w PWST w Łodzi. Jak przyznała, ich małżeństwo odbyło się w dużej mierze z rozsądku.
Myśmy razem studiowali na jednym roku w teatrze, w szkole teatralnej w Łodzi. No i tak się złożyło, że bardzo mi się wtedy jakoś podobał, bo był bardzo delikatny, opiekuńczy i sobie pomyślałam: “no taki facet nadaje się na męża”. Potem jeszcze długo żeśmy byli tacy, że naszym ślubem było słowo, że jesteśmy mężem i żoną. Mieliśmy działkę niedaleko, no 70 kilometrów, i wtedy mąż mówi: “Słuchaj, trzeba jednak wziąć, to niczego nie zmieni, ale do spraw, które się załatwia, trzeba zarejestrować czy wziąć ślub”. No i wzięliśmy ślub – opowiedziała.
Mąż jednak nie chciał się z nią rozwieść. Musiała trwać w małżeństwie przez kilka dekad.
Potem jak okazało, że jest dziecko, to nie było moje dziecko, ja proponowałam, żebyśmy się rozwiedli, ale mąż nie chciał, a ja sobie myślałam, że w takim razie już straciłam zaufanie właściwie do innych osób, które ewentualnie by mi coś proponowały. No to niech już pozostaje w tym związku, który jest, bo ten związek mnie jakoś chroni przed innymi pomyłkami.
Mąż Heleny Norowicz miał nieślubne dziecko
Jak przyznała, odkrycie zdrady było dla niej niezwykle wstrząsającym przeżyciem.
To trudno opowiedzieć o tym, bo to jest szok i rozpacz, a z drugiej strony też zastanawianie się, czy skazywanie się na samotność też jest dobre, bo on w żadnym wypadku nie chciał ode mnie odejść. No więc jak nie chciał, no to staliśmy, tylko że to też było białe małżeństwo – powiedziała.
Aktorka wyznała również, że jej związek z mężem można było nazwać fikcją. Nie mieli nawet takich samych nazwisk.
Byliśmy razem, ale bez życia w związku. Mieliśmy różne nazwiska, bo on miał swoje nazwisko rodowe, ja miałam swoje nazwisko rodowe. Nie przeszłam na jego nazwisko, dlatego że jego nazwisko jest takie dobre do komentarza, bo “pysznik”, czyli taka pyszniąca się osoba, więc niech on będzie Pysznik, a ja będę Norowicz, czyli norką, która gdzieś się chowa w norach.
Przyznała też, że jej środowisko nie wiedziało o je zdradzie.
Nie wiedziało. Dlatego nie wiedziało, że ta osoba, która była matką, była Czeszką. Mąż pracował w telewizji, odszedł na emeryturę trzy lata wcześniej niż ja, a ja odeszłam na emeryturę też później niż się odchodziło, bo ja miałam w teatrze przepracowane 67 lat.




