Nowe nagranie z ciężko chorym Joe Bidenem obiegło sieć. Wszyscy mówią o jednym
Joe Biden w ubiegłym roku zmierzył się z dramatyczną diagnozą, która dla wielu oznaczałaby całkowite usunięcie się z życia publicznego. Były prezydent Stanów Zjednoczonych nie chce jednak rezygnować ze swoich obowiązków i niedawno pojawił się na spotkaniu autorskim swojej żony. Wszyscy zwrócili uwagę na jego zachowanie. Jeden szczegół zdradza wszystko.
Kłopoty zdrowotne Joe Bidena
Joe Biden przez lata zmagał się z kilkoma problemami zdrowotnymi, które budziły zainteresowanie mediów, zwłaszcza podczas jego prezydentury. W przeszłości przeszedł zabieg usunięcia dwóch tętniaków mózgu po ich wykryciu w 1988 roku. Operacje zakończyły się powodzeniem, a polityk wrócił do aktywności publicznej. W kolejnych latach poddawano go regularnym badaniom kontrolnym.
Jego lista dolegliwości była jednak długa. Zauważono u niego m.in.: migotanie przedsionków, refluks żołądkowo-przełykowy, sezonowe alergie oraz problemy ze stawami i kręgosłupem związane z wiekiem. Kilkukrotnie usuwano mu także zmiany skórne, w tym nowotworowe i przednowotworowe. Monitorowanie stanu zdrowia byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych ujawniło kolejne zaskakujące szczegóły.
W 2025 roku u Joe Bidena zdiagnozowano nowotwór prostaty IV stadium, które obejmowało także przerzuty na kości. Amerykanie byli w lęku, gdy wiadomość o jego stanie zdrowia dotarła do opinii publicznej. Komentarzami w tej sprawie przeważnie zajmowała się jego żona, Jill Biden. Mówiła o codziennych problemach męża oraz jego ambicji i nieugiętości w wypełnianiu obowiązków. Jak obecnie się czuje? Zauważono go na wystąpieniu żony.

Joe Biden mimo choroby nie rezygnuje z publicznych wystąpień
Po diagnozie polityk poddał się intensywnemu leczeniu z użyciem radioterapii oraz leczenia hormonalnego. Jego stan jest ciągle kontrolowany przez lekarzy, którzy wierzą w częściową kontrolę nad chorobą za sprawą nowoczesnych metod medycyny. Jednocześnie o zdrowiu Joe Bidena wypowiada się jego żona. Jill Biden nie ma wątpliwości, że jej mąż będzie walczył z nowotworem do końca swoich dni.
Myślę, że gdyby zdiagnozowano u niego tylko raka prostaty, to jeszcze pół biedy, bo to da się wyleczyć, ale fakt, że pojawiły się przerzuty do kości, to zupełnie inna historia. Wydaje mi się, że Joe będzie żył z rakiem do końca swoich dni – mówiła była pierwsza dama w programie “Today”.
Mimo dramatycznej diagnozy były prezydent USA nie rezygnuje z obowiązków i publicznych wystąpień. W ostatnim czasie był na Moście Pamięci w Delaware na uroczystości dla weteranów, gdzie wygłaszał przemówienie. Teraz postanowiła za to wesprzeć swoją żonę podczas spotkania w związku z jej książką “View from the East Wing”. Widok polityka w Nowym Jorku wzbudził ogromne zainteresowanie mediów.
Postępująca choroba daje o sobie znać. Najnowsze nagranie Joe Bidena zaniepokoiło jego sympatyków.
Joe Biden wspierał żonę podczas spotkania autorskiego. Wszyscy patrzyli tylko na jedno
W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym były prezydent wysiada z limuzyny w otoczeniu ochroniarzy. Na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo żywiołowy. Uśmiecha się do zgromadzonego tłumu, a także serdecznie macha do nich dłonią. Gdy jednak musi przejść do środka budynku, w którym odbywa się autorski event jego żony, zaczynają pojawiać się problemy.
Joe Biden porusza się zdecydowanie wolniej oraz rozważnie stawia każdy krok, a otaczający go pracownicy są gotowi w każdym momencie ruszyć mu z pomocą. Internauci czują niepokój w sprawie stanu zdrowia 83-latka, ale w komentarzach przekazują mu życzenia zdrowia i słowa uznania.
Mimo poważnej choroby nadal pozostaje aktywny i wspiera żonę w dalszej karierze.




