Herbuś leci na kasę?

152 152

Edyta Herbuś i jej najnowsza zdobycz, którego media okrzyknęły już mianem “pana goryla\” (choć facet ma imię i nazywa się Maciej Kawulski), to salonowy hit.

Herbuś bardzo szybko pochwaliła się swoim nowym związkiem.

Magazyn Twoje Imperium znalazł wyjaśnienie: kasa!

– Owszem, Edyta ma słabość do facetów z kasą, a ten Kawulski do biednych nie należy. Ale myślę, że jeżeli trzymają się razem, najpewniej planują jakieś wspólne przedsięwzięcie – mówi jeden ze znajomych Edyty w rozmowie z Twoim Imperium.

Nie wiemy tylko, co tancerka może mieć wspólnego z walkami MMA, bo tym też zajmuje się jej luby, ale pieniądze zazwyczaj poprawiają giętkość wyobraźni…

 
19 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

ee .. szkoda ze leci na kase ;/

e tam :Ppo ozdobie chyba gorzej się nie zakocha 😛

btw ten koleś mi shreka przypomina 😛

ma w d…..e kase.Swojej ma dosyć!

ona z tym futerkiem to wyglada jak chita

Wieśniaki!

no nieźle………..

pieniądze zazwyczaj zaburzają wyobraźnię …

No skoro łączą ich rzekomo tylko interesy to jakos dziwnie zachowuja się jak para… To co mam wnioskowac, ze ona z nim sypia tez w ramach owych interesow? Interesy przeciez nie zobowiazuja do trzymania się za rekę…

A może ona naprawdę go lubi ?

tak kasa, polowanie, poprostu znalazła normalnego faceta

wiadomo że na kase jak jechałem swoim porschakiem to widziałem Edytę z Nim..i ładnie sie do mnie uśmiechała..sądze ze gdybym sie zatrzymał ..miałbym jej Nr telefonu..

skad wiedzą że leci na kasę

gość, 04-03-09, 11:19 napisał(a):jak jej sie podoba to niech z nim bedzie, nie kazdy lubi lalusiowatych facetow z wydepilowana klata!No dokładnie.

tak sie saklada ze znam edyte osobiscie i wiem ze niezla cwaniara z niej(blachara).Pozdrawiam Edi.Kasia

jakoś do siebie nie pasują

Ale ludzie są podli to, że się z nim spotyka nie oznacza zaraz jakiś korzyści dla niej. Może jej po prostu odpowiada, ale i tak jej nie lubię

jak jej sie podoba to niech z nim bedzie, nie kazdy lubi lalusiowatych facetow z wydepilowana klata!

no a niby na co?